Dwie panie bardzo lubiły wędkować, ale jedna z nich zawsze łowiła swój limit ryb, kiedy druga z wielkim trudem wyciągała jedną, czasem dwie. Najpierw myślała, że to tylko przypadek. Później zauważyła, że ta mistrzyni wędki łowi raz po prawej stronie swojej łódki, innym razem po lewej. Ale zawsze łowi więcej ryb od niej! W końcu zapytała ją, jak ona to robi. Niech zdradzi swój sekret. Na to padła odpowiedź: - Wiesz, zawsze rano, nim wyjdę z łóżka, odchylam ostrożnie piżamę mojego męża i sprawdzam, czy leży mu po prawej, czy po lewej stronie. Później stosuje się do tych wskazówek nad wodą. - A co robisz, kiedy stoi po środku? - Jak to co??? Zostaje w domu!
Trzech gości łowiło ryby w łódce na jeziorze, gdy nagle przeszedł po nim Jezus i usiadł wraz z nimi w łódce. Goście oczywiście wpadli w szok, no ale gdy już ochłonęli trochę, pierwszy z nich odważył się do niego odezwać: - Jezu, cierpię, mam straszne bóle pleców, byłem ranny w Wietnamie...pomożesz mi? - Oczywiście mój synu - po czym dotknął jego pleców i ten poczuł po raz pierwszy od wielu lat ulgę. Wtedy drugi z wędkarzy, z bardzo grubymi okularami zwrócił się do Jezusa o pomoc. Ten wziął jego okulary i rzucił do jeziora. Gdy tylko uderzyły o powierzchnię wody to gość odzyskał ostrość wzroku.
Wtedy zwrócił się w stronę trzeciego siedzącego w łódce, lecz ten ze łzami w oczach zaczął krzyczeć: - Nie dotykaj mnie! Proszę!!! Jestem na rencie inwalidzkiej!
Komentarze