Witam ponownie! Niestety z tego wyjazdu nad jezioro Sedraneckie nici! Nic nie ułowiłem, chyba, że malutkie okonie i płotki. Pies ciągle pływał w wodzie no i... płoszył ryby swoim "niekulturalnym" zachowaniem. Nic się nie dzieje, bo i tak łowię ryby od 2 lat a bardzo rzadko jeżdżę z tatą na ryby!
Komentarze