Reklama

Wymiana haka w błystce podlodowej

23/01/2015 21:35

Wpis ten powstał przy okazji. Po prostu kolega poprosił bym w jego błystkach pod-lodowych wymienił haki.
Tak więc pomyślałem, że naszym początkującym może się to przydać i machnąłem kilka fot. Może nie najlepsze, ale zawsze jakiś pogląd będzie. A wiadomo, ostry hak w przynęcie jest istotną sprawą. I wymiana na nowy ratuje przynętę, jak i naszą kieszeń. Ja w tym celu używam haczyków Mustada, są po prostu moim zdaniem najlepsze do tego. Oczywiście dobieram numer identyczny jak w błystce, czasami minimalnie większy.
Co nam będzie potrzebne do tej operacji? Lutownica, najlepiej kolbowa. Poradzimy sobie transformatorową, ale bo nie jest to. Zresztą te naprawę zrobiłem przy użyciu właśnie transformatorowej, bo kolbową amba wcięła (nie pożyczaj, bo czasami ma problem wrócić). Cyna 90% zawartości srebra, poradzimy sobie też 60% ale częściej będziemy ją czyścić, bo będzie śniedzieć. Dostaniemy ją w sklepach budowlanych, do lutowania rynien czy też miedzi. Haki, jak wskazałem (proste) Mustada są chyba najlepsze. Kawałek przewodu przedłużacza, Im drobniejsze ma zwoje tym lepszy. I kwas lutowniczy, może być pasta lutownicza. Kawałek deseczki, szpileczki krawieckie lub cieniutkie gwoździki (by zrobić z tego łoże na błystkę). No i jeśli musimy wymienić uszko, to kawałek cienkiego drutu miedzianego. Z braku laku nożna użyć spinacza do papieru.

Pierwszą czynnością jaką robię jest łączenie haków. Dwa haki przykładam do siebie trzonkami, tak jak mi jest to potrzebne do danej błyski. Jak błystka jest cieńsza, bo przykładam je trzonkowymi obok siebie, by zmniejszyć grubość łączenia. Jak grubsza, To trzonki przykładam do siebie. Wtedy łączenie ich jest troszkę grubsze ale ostrza/kolanka tworzą idealna linię prostą. Trzonki haków owijam jednym włosem miedzianym. Smaruje kwasem i nakładam mały lut. Dzięki temu mamy je już usztywnione i gotowe do osadzenia w błystce, zaś drucik ten dodatkowo wzmacnia łączenie.

Teraz na deseczce montujemy naszą błystkę w taki sposób by leżała cyną do góry. A za deseczkę wystawiamy tylko haki, tak by czoło deski było zarazem bazą dokąd ma sięgać grot haka. Dzięki temu będziemy wiedzieć na jaką głębokość je mamy zanurzyć (wlutować). Za pomocą szpilek czy gwoździków możemy ją na tej deseczce ustabilizować by nam nie uciekła podczas lutowania.
Teraz możemy przygotować kawałeczki cyny, by uzupełnić jej ubytek w błystce (czasami ciut cyny nam ubędzie, odparuje...) Za pomocą lutownicy roztapiamy cynę i usuwamy stare haki, na ich miejsce montujemy nowe (przygotowane wcześniej). Gy już cała cyna będzie płynna, a haki w odpowiednim miejscu. I uznamy że wszytko jest oki. Odkładamy lutownicę i czekamy aż ostygnie cyna. Nie radzę gorącej błystki wrzucać do zimnej wody, gdyż wtedy cyna szybko się kurczy i potrafi odskoczyć od blaszki. I będzie trzeba wszystko robić od nowa. Nie martwcie się jak za pierwszym razem nie wyjdzie wam najlepiej, i cyna nie będzie pięknie rozlana. Porostu była za słabo roztopiona. Te defekty można osunąć na zimno. Lekko obrobić papierkiem, czy scyzorykiem i wypolerować bawełnianą szmatką. bądź powtórnie ja roztopić by ładnie się rozlała po blaszce.

Pamiętajmy o jednym, że nie zaleca się przegrzewania blaszki, bo może się odbarwić, ale i to polerując można usunąć. By tego uniknąć. Porostu nie trzymajmy grotu lutownicy dociśniętego do blaszki zbyt długo. Rozgrzana cyna i tak dobrze do niej przywrze. Jak nie to trzeba też tą stronę potraktować kwasem bądź pastą lutowniczą. Życzę miłej zabawy. Nie przejmujcie się jak wam z początku nie będzie wychodzić. Przecież i tak byście ją wyrzucili. Czynność możecie powtórzyć i czasem będą wychodzić coraz lesze.

Reklama

błystka podlodowa serwis

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama