Witam! Dzisiaj w środę zrobiłem sobie taki wypad na ryby, bo teraz przerwa świąteczna i wkońcu wolne od szkoły. Wyszedłem z domu gdzieś tak o 15:00. Jak już byłem w porcie we Władysławowie to okazało się że zapomniałem haczyków, więc musiałem po nie wrócić do domu ( a z 2 km do domu z portu mam ), ale ze wzgledu że byłem rowerem to nie aż tak źle.
Gdy już wróciłem z powrotem do portu to poszedłem na latarnie, bo tam najczęściej łowię flądry, żałozyłem haczyk i na niego kawał szproty, ciężarek 60g i zarzuciłem. Łowię wędką Cormorana ( 300 cm ) więc jest chyba nie najgorsza. Żyłkę mam JAXON"a 0,45mm. Troszkę gruba, lepsza jest 0,25mm. Haczyki i Ciężarek także JAXON"a. Po 3h bezcelowego czekania o 18 zaczęło coś się dziać. Na poczatku tylko trochę delikatnie szarpały, lecz po 1h zaczęły coś extra brać i właśnie wtedy zaczęli się schodzić wszyscy wedkarze. Było ich chyba w porcie z 20. Złowiłem 8 fląder.
Normalnie jedna za drugą, a byłem do 21:00 to 8 fląder w 2h to bardzo dobry wynik. Byłem z kumplem, który złowił tylko 3 flądry i był chyba trochę zazdrosny ;). Wróciłem do domu dumny z siebie, rybki na patelnie i kolacja na nastepny tydzień gotowa. Mam nadzieję, że pogoda będzie dopisywać nie tylko mi, ale także wszystkim wedkarzom w Polsce. Mam nadzieję, że te zimne dni to już przeszłość i nastanie ta ciągle wyczekiwana wiosna. Życzę wszystkim wędkarzom, a w szczególności tym którzy łowią flądry w morzu, by mieli obfite wyprawy i łowili więcej ryb ode mnie ;P. Pozdrawiam, Gregoreczek
Komentarze