Reklama

Wypad na lód

12/01/2009 13:52
Odpuszczając sobie weekend, w poniedziałek 12 stycznia postanowiłem wybrać się na tut. zbiornik wodny, Lena II, celem sprawdzenia czy coś bierze. O godz. 10.00 zabrałem sprzęt -wędkę spławikową, drugą z mormyszką, wiertło, za przynętę - czerwone robaki i pinki. Pogoda dopisała, słonecznie, bez wiatru, ciśnienie 1015 hp, temp: w słońcu +2. Jednak aura nie szła w parze z braniem ryb.

Po wywierceniu kilku otworów opuściłem mormyszkę w okolicy przybrzeżnych trzcin i nic. Przeniosłem się w kierunku środka akwenu. Kilka poderwań mormyszki i uderzył okoń dł. 22 cm. Pobił na czerwonego robaka. Pomimo kilku następnych odwiertów w różnej części, łowiska nie było żadnych brań. Po przeprowadzeniu rozmów ze spotkanymi wędkarzami, ustaliłem, że ryba nie bierze już od kilku dni.

Podobne efekty - brak brań, stwierdzono na okolicznych łowiskach. Wędkowałem do godz.13.00, nie liczy się, że ryby nie brały. Zaliczyłem wycieczkę, złapałem świeżego powietrza, wiercąc kilkanaście otworów dotleniłem wodę oraz wymieniłem poglądy ze spotkanymi kolegami "po kiju" Pozdrawiam
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama