Poranna pobudka i jedziemy wraz z kolega zastawilismy się na leszcza oczywiście tydzień nęcenia . Dojeżdżamy na miejsce łudka odpięta silniczek na swoim miejscu sprzęt też i ruszamy...
Pogoda dopisała zaczeło sie rozjaśniać, a my już na stanowiskach, kotwice rzucone zabieramy się za sprzęt. Gdy wszystko przygotowane, a miejsce zanęcone więc zaczynamy, mija godzina leszcza brak tylko same małe krąpie i leszczyki, myślę sobie przecież to moje sprawdzone miejsce to więc gdzie są duże patelnie. Lecz po chwili na mojego bata z kukurydza na haczyku zaczeło coś się dziać. Myślę sobie znowu drobnica, ale mój spławik zdecydowanym ruchem wysuną się do góry ja czekam widze, że leży więc zacięcie i czuje z radością, że nie jest to coś małego wyciągam i szybko na swoją podręczną wagę z usmiechem mówiac do kolegi 2,35kg.
Kolega zmienia też na kukurydzę, za chwilę też branie - wyciąga 1,70kg. W tym dniu mieliśmy naprawde kilka ładnych brań. Zawdzięczam te brania całotygodniowym nęceniem (zanęta leszcz płoc). Przynęta kukurydza. Wedzisko 3metrowe, żyłka 0,19 Przypon 0,16. Miejsce połowu Jezioro LIMAJNO. Pozdrowienia PIOKOZ40WEDKUJE.PL
Komentarze