W piątek pojechalismy na lód, na Pilichowice od strony pniaczków. Wiało niemiłosiernie ale wytrzymaliśmy. Udało się złapać parę okonków/7?/ na małe czerwone. Brat łapał na mulaczki i też złapał 8 okonków. Było więcej ale z 6 wypuściłem- za małe, parę "ruskich".
Komentarze