Reklama

Wyprawa na suma.

23/10/2010 19:29
Opisuję dzisiaj nietypową wyprawę na suma.... W ubiegłym roku ,z kolegą postanowiliśmy zrobić wypad na Odrę w okolicy Zdzieszowic i zapolować na suma. Nadszedł dzień wyjazdu - pogodny słoneczny - lepszego nie można sobie wymarzyć. Zapakowałem sprzęt do samochodu i wyjazd po kolegę (mieszka 6 km ode mnie). Jak zwykle czekał już na mnie ,więc szybki załadunek jego sprzętu i wyjazd. Przy wyjeżdzie z Gliwic pierwsza niespodzianka kontrola drogowa i informacja że od strony Sławięcic nie dojedziemy bo jest kraksa i objazd. więc szybkie podjęcie decyzji i jedziemy przez Kędzierzyn . na miejsce dojężdżamy z godzinnym prawie opóżnieniem. No ale cóż to z widokiem wody i nadzieją że dzisiaj będą brały. Rozpakowanie sprzętu postawienie namiotu i zagotowanie kawy poszło nam sprawnie. Wędki zostały ulokowane w łowisku więc zajęliśmy się grilkiem i żołądkową. około godz 19 pierwszy dzwonek na szczytówce mojej wędki ożył. po pierwszym pukięciu naraz przygięcie kija prawie do ziemi szybki doskok wędka do góry - jest - duży nie można go podciągnąć do brzegu. 20 min holu i piękna gałęż ląduje na brzegu. W nurcie rzeki pięknie walczyła symulując fajną rybę. Mijają 2 godz, zaczyna się pomału robić szarówka a kije stoją jak zaklęte.póżniej kolejne ze 2 godż i spoko nic się nie dzieje. Zaczynamy na przemian drzemać a to ze znudzenia brakiem brań a i żołądkowa swoje też zrobiła:) .Około 2 branie ma kol - wyciąga sumka 78 cm . po zmierzeniu sumek do wody. Po kwadransie kładzie się moja wędka . Zacięcie i hol tym razem jest wreszcie sum 130 cm ale jakiś niedożywiony chudzinka taka więc jemu też zostaje darowane życie. Póżniej jeszcze ja i kol mieliśmy po kilka brań i małych sumików chyba z 8 wylądowało w wodzie spowrotem. Koło 5 - ej zaczęło się rozjąśniać. Kol zauważył że od strony Zdzieszowic grupkami zbliżają sie do rzeki jacyś wędkarze. Postanowiłem to sprawdzić. Poszedłem na zakole i co widzę około 50 wędkarzy młóci Odrę spiningami. Coś mi w tym nie grało zagaduję jednego a nich co się dzieje a on na to że są właśnie zawody!!!!! Pytam a gdzie tablice informacyjne ,on na to a poco przecież każdy wie. Zresztą na drodze dojazdowej jest taka ponoć. Pakujemy sprzęt w pośpiechu i wyjazd. Jest tablica zawody PZW na słupku może z 15 cm nad ziemią i w wysokiej trawie. Gdybyśmy jej nie szukali to na pewno nie bylibyśmy w stanie jej dostrzec. No ale trochę brań było i pogoda też więc zagościmy na tym łowisku jeszcze nie raz ..Pozdrawiam wszystkich kol Wędkarzy !!!
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama