XV Puchar Warty już za nami. 3 kwietnia w miejscowości Borek niedaleko Częstochowy na górskim odcinku rzeki Warty po raz kolejny spotkało się 149 zawodników by zmagać się się z pstrągami. Jak się okazuje rybki z roku na rok są coraz większe. Dla mnie była to okazja spotkać się z kolegami zarówno z pierwszej jak i drugiej ligi. Nie widzieliśmy się równy rok więc bardzo mi zależało na tym spotkaniu. Nie zabrakło jak zawsze Górala Bolusia z rodziną, Janusza i Sebastiana. Niestety tym razem nie zjawił się Andrzej i Maciej – szkoda. Jak zwykle przywitanie było radosne. Trochę pogadania co u kogo no i przyszedł czas na wędkowanie. Byłem tu już 6 raz i postanowiłem powalczyć by wreście złowić pstrąga ,co do tej pory mi się nie udawało. Intensywne obławianie Warty krok po kroku przynosi wreście branie. Pstrąg około 50 cm po minucie holu spina się. Jestem bardzo rozczarowany,ale nie podaje się. Po około godzinie mam kolejne branie. Ryba jest ciut mniejsza od pierwszej i również po chwili się spina. Do końca zawodów nie mam już kontaktu z żadną rybką. Rzeka Warta jest tu przepiękna ale niestety nie gościna dla mnie. Organizator wprowadził rozmiar pstrąga 40 cm co okazało się bardzo rozsądną decyzją ,bo jak się pózniaj okazało do wagi trafiały rybki nawet powyżej 60 cm. Z grupy z która byłem rybą pochwalić się mógł Tomek 53 cm,Stasiu 43cm, a Łukasz miał aż trzy rybki niestety wszystkie poniżej 40 cm. Zmaganiom jak zawsze towarzyszyła wspaniała atmosfera i przyjażnie nastawieni ludzie. Chociaż pstrągi z Warty mnie nie lubią na pewno przyjadę tu za rok, dla tych wspaniałych przyjaciół i niezapomnianych wrażeń.
Komentarze