Reklama

Z okoniem za pan brat

11/12/2010 13:44
Chciałbym się podzielić moimi spostrzeżeniami co do połowu okoni zarówno w starorzeczach,jeziorach jak i rzekach. Od wielu lat brałem udział w zawodach rangi regionalnej, okręgowej czy ogólnopolskiej i od zawsze doskonaliłem swoje umiejętności w połowie właśnie okoni. Co roku zmieniałem wędki,żyłki i przynęty. Z roku na rok łowiłem na coraz bardziej delikatny zestaw i efekty też były coraz lepsze. Tak też jest do dziś żyłki jakiej używam do łowienia okoni to 0.12 lub 0.14.Kijki od dł.2.20 do 2.70 i wyrzucie max. do 10 gram. Rewelacyjne wyniki miałem na boczny trok ale zaniechałam połowu na tą metodę. Jak to określali niektórzy zawodnicy ta metoda to aktywna gruntówka. Myślę ze niewiele ma to wspólnego ze spiningiem. Co ciekawe to nie obrażając nikogo stwierdzam że co najmniej 70 procent wędkarzy nie potrafi łowić na trok. Każdy myśli że wystarczy uwiązać trok i ciągnać tak ja blaszkę ale niestety to nie tak.Ale nie o to mi chodzi. Chciałbym opisać przynęty które z zasady używam do łowienia okoni.

Więc podstawową przynętą dla mnie są twistery a czasami małe kopytka. Co do twisterów to używałem wszystkich możliwych kolorów i doszedłem do jednego wniosku. W każdym zbiorniku czy rzece jakim łowiłem dwa kolory sprawdzały się zawsze. Są to fioletki i miodowe z brokatem. Nawet kiedy okonie nie żerowały i człowiek walczył by nie wyzerować te dwa kolory sprawdzały się w mniejszym lub większym stopniu. Wiadomo kiedy oknie żerowały dobrze to kolor nie miał dla nich specjalnie żadnego znaczenia. Jednak w szczególności w rzekach fioletki zawsze zapewniały jako taki wynik. Duży wpływ na to też ma pora roku oraz kolor wody. Kiedy woda jest czysta miodowe sprawdzały się lepiej, a przy ciemniejszym kolorze wody to fioletki były lepsze. Wiem że wielu z Was się ze mną nie zgodzi bo każdy ma swoje doświadczenia ja po prostu opisuje swoje doświadczenie w tej dziedzinie. Do dziś te dwa kolory mnie nigdy nie zawiodły. Kiedy okonie podskubywały tylko przynętę zakładałem miniaturkę danego koloru oraz zmniejszałem gramaturę obciążenia co wielu przypadkach wystarczało do gwałtownych i zdecydowanych ataków ryby. Wiem że niektórzy powiedzą a co ze szczupakiem. Z powodzeniem na żyłke 0.12 wyciągałem osobniki nawet do trzech kilogramów. Odpowiednie ustawienie kołowrotka i umiejętny hol ryby wielu przypadkach gwarantuje sukces. Siłowy hol zawsze kończy się urwaniem tak cienkiej żyłki Nigdy nie używam wolframów co w przypadku szczupaka niekiedy kończy się obcinką lecz stwierdza że wolfram ma duży wpływ na brania okonia. Gramatura główek jaki używam to od 0.5 grama do 4. Rzadko zdarza mi się używać główek o wyższej gramaturze.

Kiedy okonie zupełnie nie reagują na twistery ostatecznym ratunkiem są dla mnie obrotówki miedziane lub srebrne z delikatnym akcentem czegoś czerwonego max. do rozmiaru nr.2.
Z zasady na obrotówkę trafiają się okonie większych rozmiarów. Przedstawione na zdjęciach obrotówki i główki są produkcji mojego kolegi i wspaniałego wędkarza Romana Mytki. Używam główek od wielu lat i twierdze że nie ma lepszych a co do obrotówek to miałem je pierwszy sezon i jak na razie sprawdzają się rewelacyjnie.

Moje spostrzeżenia doprowadziły mnie do tego ,że zamiast pudełka pełnego twisterów w różnych kolorach nigdy nie używanych mam teraz dwa kolory w różnych odcieniach. Stwierdzam że kolory mają więcej wpływu na wędkarza który w danej chwili znajduje się w sklepie niż na ryby w wodzie. Ale to jest moje spostrzeżenie i proszę by nikt nie czuł się urażony.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama