W tym tekście będzie o sobocie
Pochmurny chłodny poranek nie napawał optymizmem. Szczerze powiedziawszy nawet nie chciało mi się jechać na ryby. No ale jak mus to mus. Spakowałem się i ruszyłem nad wodę, Klatki niemal wyschnięte i zasypane piachem. Znalazłem tylko dwa dołki gdzie jeszcze można było zauważyć tętniące życie.
Pierwszy dołek mały ale głęboki. Można go było bez problemu przerzucić małą obrotóweczką w każdym miejscu. Z jednej strony był wąski i głęboki a z drugiej szerszy i płytki. Przy płyciznach chlapała się drobnica. Pomyślałem, że to dobre miejsce okoniowe. Założyłem obrotówkę Dragon Comet nr 1. Początkowo była czarno złoto czerwona ale szybko straciła naklejkę i została złotawa z czarno żółtym chwościkiem. Okonki nie dały długo na siebie czekać. Łowiłem jednego co 3 czy 4 rzuty. Złowiłem ich kilkanaście. Zaczęło mnie zastanawiać co może siedzieć w tej wąskiej głębokiej części. Obrotówką ciężko dotrzeć w głębiny więc na skromny przypon Robinson Wolfram Leaders Super Strong o długości 15 cm i uciągu 3kg założyłem gumę Daiwa tournament duckfin shad. Ciemny grzbiet jasny brzuszek i pomarańczowy ogonek na główce 8g miał kusić przy dnie dołka. Gumę prowadziłem wzdłuż rynienki skokami. Już w pierwszym rzucie poczułem przytrzymanie podobne do tego jakbym wciągnął zestaw w zielsko. Na wszelki wypadek zaciąłem. To była dobra decyzja bo ryba zrobiła odjazd a
hamulec kołowrotka Robinson Long Cast zaczął przygrywać. Mój stary wysłużony Robinson Dynamic HS Ultra Light Jig 270cm c/w 7-15 rozprawił się z rybą szybko. Mogłem znów wyjąć aparat i sfotografować 52cm szczupaka. Szczupak wrócił do swojego dołka a ja znów gumę posłałem do rynienki/ Prowadziłem tak jak poprzednio i gdy już zbliżała się do mnie nastąpił atak. Przyciąłem i po chwili w pięknej świecy zaprezentował się nieco większy szczupak. Od razu rzuciło mi się w oczy że guma w całości jest poza jego pyskiem. Szczupak zrobił kolejną konkretną świecę. Tym razem w całości znalazł się wysoko nad taflą. Wpadł do wody i żyłka się poluzowała. Spiął się. Wyciągnąłem zestaw i zobaczyłem, że moje gumka nie ma ogonka. Pech chciał, że miałem taką tylko jedną. Założyłem inna, nieznanej firmy. Lekko zielonkawą. Przeorałem nią dno dziesiątki razy bez efektu.
Podczas tego krótkiego wypadu złowiłem ponad 20 niewielkich okonków, 8 szczupaczków w tym jednego wymiarowego i 6 kleni w przedziale 20-30cm. Nauczyłem się też ,że przynęta aby była skuteczna musi posiadać choć jeden hak . Mimo iż ryby nie powalały wielkością to nie żałowałem że jednak zwlokłem się z wyra. Ich różnorodność, ilość i widowiskowość brań na płytkich dołkach dały to czego szukam w wędkarstwie
Sprzęt na jaki łowiłem to:
Robinson Dynamic HS Ultra Light Jig 270cm c/w 7-15
Robinson Long Cast IIRobinson Nano Core Spin
Robinson Wolfram Leaders Super Strong
Dragon Comet nr 1 / Daiwa tournament duckfin shad / Effzet nr 1
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze