Witam Kolegów Wędkarzy. Do napisania tego artykułu skłoniły mnie niektóre wypowiedzi pod artykułem „Ryba życia Zdzicha”. Mam na myśli negatywne wypowiedzi na temat zabierania ryb z łowiska. Ten temat jest dość często poruszany w różnych postach. Jestem również zdania, że złowione ryby powinny wrócić do wody. Nie osądzajmy jednak wędkarzy, którzy zabiorą sobie rybę czy dwie. Zdjęcie w tamtym artykule jest podpisane, że jest to jego ryba życia, patrząc na zdjęcie widać na twarzy Zdzicha wstrzymywany wybuch radości. Możliwe, że gdyby miał aparat na łowisku zrobił by kilka zdjęć i ryba wróciłaby do wody, zdjęcie jest robione w domu, można przypuszczać, że na łowisku nie miał aparatu a więc nie mógł udokumentować swego rekordu. Nie jestem za osądzaniem takich przypadków. Bardziej martwi mnie inna sprawa- ZAWODY WĘDKARSKIE -. Osobiście nie biorę udziału w zawodach, łowię dla własnej przyjemności. Nie potępiam wędkarzy biorących udział, potępiam jednak organizatorów takich zawodów. Kilkanaście razy byłem popatrzeć na takich zawodach (nie będę pisał gdzie). Po sygnale zakończenia zawodów wszyscy schodzili się do miejsca ważenia ryb, wiadomo, że na zawodach liczy się każda sztuka, nawet ta niewymiarowa. Tam rybki są ważone, wrzucone do jakiejś wanny i na koniec ktoś je zabiera. Pytam gdzie tutaj jest etyka wędkarska, wybaczam pominięcie regulaminu w czasie zawodów ale dlaczego po zawodach wszystkie ryby, nawet te małe idą pod nóż, dlaczego nie ma przepisu, mówiącego o tym, że po zawodach wszystkie ryby ( nawet te wymiarowe) muszą wrócić do wody. Zwróćmy na to uwagę w swoich kołach. Każde koło w sezonie ma kilkanaście zawodów o różne puchary ( ), wypuszczajmy te ryby do wody, będzie ich więcej.
Komentarze