Kalendarzowe lato niedawno się skończyło. Sezon letni w tym roku niestety nie był zbyt udany. Łowiliśmy szczególnie na jednym malutkim, przełowionym jeziorku, gdzie niestety średnia długość szczupaka to 40 cm. Sukcesem już było przejście granicy wymiaru ochronnego. W sumie tylko kilka sztuk można nazwać szczupakiem, zamiast kaczorem. Dosłownie kilka przekraczało 60 cm. Mimo to, na delikatnej okoniowej wędeczce, przyjemnie było ciągać kilowe szczupaczki. Masa drobnych okonków nie pozwoliła nacieszyć się większymi pasiakami i mocno utrudniała Linowe zasiadki. W tym roku tylko jeden ( 1,5kg ) w ogóle zasługiwał na uwagę. Poza tym kilka razy pływaliśmy na jeziorze Tabórz, gdzie niestety też średnia długość szczupaka wahała się miedzy 50 a 55 cm. No cóż, rybki były niewielkie, ale w sumie było ich za to całkiem sporo. Wypróbowaliśmy przynajmniej trochę nowego sprzętu, prace i skuteczność kilku nowych gum i innych przynęt, na pewno nie był to zmarnowany czas i teraz w ciemno możemy ruszać na większe ryby z naszymi nowymi "pewniakami". Tak jak wspominałem, planowaliśmy postawić łódkę na jesień, na duże siejowo-sielawowe jezioro - Isąg. Niestety nasz znajomy stracił dostęp do jeziora i dosłownie NIE MA gdzie bezpiecznie zakotwiczyć łódki. Pozostaje nam wozić ją za każdym razem. Niestety nie jest to za wygodna opcja, no ale cóż... Dzisiaj zaczynam sklejać krótki filmik z kilku ostatnich letnich wypraw, trochę fotek i kilka rybek. Mam sporo pracy, ale być może już dziś wieczorem filmik pojawi się w internecie. Wiecej na naszym profilu na FB: www.facebook.pl/FWATeam
Komentarze