Przedstawiam krótki filmiki z wypadu do Bydgoszczy. Jest to część pierwsza, z Zalewu Koronowskiego - druga o łowieniu na Wiśle pojawi się za jakiś czas.
Jeden poranek nad wodą - sporo brań, ale niesamowicie delikatne, sandacze dosłownie szczypały za końcówki ogonków. Udało się wyciągnąć zaledwie dwie niewielkie ryby. Zabawa była jednak przednia, a towarzystwo fantastyczne. Rybki cieszą szczególnie mocno, ze względu na to, że w Polsce sandaczy jeszcze nie łowiłem. Nie przedłużając, zapraszam do oglądania i zapoznania się z artykułem, do którego link znajdziecie w opisie. Wkrótce nowe filmy, nowe teksty i jeszcze więcej ryb.
Komentarze