Akcja była szybka. Zadzwoniłem się z kolegą Arturem(orni81)na sobotę na 8:00 na wypad na piaski szczygliczka żaden z nas nie liczył na jakąkolwiek rybę biorąc pod uwagę fakt że na grobli od rzeczki ołobok zdecydowana liczba miejsc była zajęta bo odbywały się zawody jakiegoś koła jak się pózniej okazało to było koło Artura poprostu zapomniał o tym tak więc niewidząc szansy na znalezienie dwóch wolnych miejsc pojechaliśmy na cypel(najbardziej wysunięta część lądu na piaskach), tam rozłożyliśmy graty.
Artur feedera ja feedera i tyczkę ucięliśmy małą pogawędke w tym samym czasie szykując każdy swoją magiczną miksturę która miała w jakiś dziwny sposób zwabić ryby pod nasze zestawy i sprawić że będą brały jak szalone i stało się kule poleciały do wody a po nich poleciały zestawy brania miałem natychmiastowe ziemia bełchatowska z jokersem i spożywcza zanęta na leszcza sprawiły że płotki waliły jak opętane natomiast gruntówki milczały jak zaczarowane jak się pózniej okazało do samego końca natomiast na lasce szło nie najgorzej co chwilę do siaty wpadała płotka a po niej następna i następna w pewnym momencie miałem branie inne niż do tej pory zacinam i na haku zameldował się pierwszy leszczyk we wodę poleciała malutka kuleczka ziemi z jokiem a za nią wjechał zestaw na grubą rybe haczyk czerwony 16 na przyponie 0,12 żyłka główna 0,14 spławik 1gramowy który jeszcze dobrze się nieustawił w polu nęcenia a już zaczynał tańczyk break dance mocne uniesienie kija i guma karpiowa 1,0 wyjechała z ukrycia po krótkiej chwili strzelił przypon i było po rybie cóż takie jest życie założyłem nowy pięć tłustych białasków na czerwoną 16 i łowiłem dalej w pewnej chwili zrobiło się sakramencko zimno rybki przestały brać więc mogłem donęcić kontynułowałem łowienie. Artur kombinował ze swoim feederem a to zmieniał robaki z białych na gnojaczki i na odwrót w granicach godziny 12 koleżka oznajmił że spada do domu bo ma kilka spraw do załatwienia pożegnaliśmy się i zastałem sam na placu boju miałem jeszcze kilka brań z których większość po zacięciu stanowiły malutkie leszczyki około 15:00 zakończyłem wędkowanie i zwinąłem graty i pełny pokory udałem się do samochodu
Komentarze