Reklama

Zanęta czy zawsze skutkuje i działa tak samo?

04/09/2011 12:30
Minęły wakacje i znów mogłem cieszyć się wyjazdami na ryby. Może to dziwne ale przez wakacje nie miałem zbyt wiele możliwości aby cieszyć się swoim hobby. Zakupy w wędkarskim 5 rodzai zanęty nowe wiadro i można planować wyjazd nad wodę. W domu oświadczam tacie, że dwa dni z rana wybieramy się nad wodę. Mały dylemat jaki rodzaj zanęty wybrać w końcu wybieram dwie jedna na płoć-Konopie a druga na leszcza-Arachid.
Budziki ustawione 5 rano szybkie spakowanie i jedziemy celem jest Jezioro Liny Duże położone pomiędzy Kargową a Babimostem. Nad wodą jesteśmy ok 6. Poranek chłodny, lekka mgłą nad woda, jezioro jak tafla lodu niczym nie zmącone. Wybieramy pomost i rozkładamy się ze sprzętem. Wędki rozłożone, robaki na haczyku, grunt ustawiony na ok 2,5m bo niżej łąki podwodne i zaczynamy wędkowanie. Początkowo efekty żadne ale w końcu zanęta odstała swoje i ląduje w wodzie. Efekt jest natychmiastowy woda "gotuje się". I spławiki chowają się pod wodą. Z początku uklejki ale potem to już same płocie jedna po drugiej, płoć w płoć. Obok siedzi tata i używa zanęty na karpiowate i efekt jest zerowy raptem dwie rybki a jego spławiki są umiejscowione max 2m od moich. A jak podrzuciłem trochę swojej to efekt od razu był widoczny. Bardzo zaskakujące zjawisko. Przypadek czy skuteczność zanęty? Nigdy nie miałem takie wędkowania aby w zanętę typowo na płoć wchodziły osobniki tego samego gatunku. Całe wędkowanie płocie mniejsze, większe ale tylko płocie. Jako zanęty użyłem Stil HPB Płoć-Konopie 1kg. Zawsze zanęty tej firmy traktowałem z pogardą bo były tańsze od innych a więc z pokręconego rozumowania gorsze bo tańsze. Ale od tej pory mam zamiar dać szansę każdej zanęcie tańszej której do tego czasu nie używałem. A żeby to nie był przypadek jedno dniowy w następny dzień wybraliśmy się w zupełnie inne miejsce, wyrobiska po wapienne koło miejscowości Pomorsko. W tej wodzie dominuje Leszcz zwłaszcza podczas moich połowów głównym trofeum były ryby tego gatunku a płoć zdarzała się dość rzadko. Ale cóż jedziemy sprawdzić i co od rana do południa płotka w płotkę przepraszam 3 krąpie się trafiają. I nie wiem czemu ale wydaje mi się, że ta zanęta jest tak skuteczna pod względem wybranego gatunku. Nigdy dotąd podczas wielu lat wędkowania nie spotkałem się z takim zjawiskiem i taką skutecznością zanęty na dwóch różnych łowiskach. Miał ktoś kiedyś podobne doświadczenia podczas wędkowania? Proszę o łagodną ocenę jest to pierwszy artykuł jaki do tej pory napisałem. Zdjęcia dodane do artykułu nie pochodzą z tego wędkowania ale z tego łowiska Liny Duże. Zapraszam serdecznie każdego wędkarza na to łowisko.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama