Reklama

Zanęta zawodnicza na leszcza

09/02/2010 22:07
Pomysł na przygotowanie zanęty zawodniczej narodził się z paru czynników. Miałem dość gonitwy za co rusz to nowymi gotowcami, dodatkami i propozycjami kolegów . Duży wpływ miała też kasiora, Ci, którzy biorą udział w zawodach to wiedzą o co chodzi jokers itd. Swoją przemianę zacząłem od inwestycji w parę książek i zaczęło się kombinowanie a przede wszystkim długie i wyczerpujące testowanie tych wynalazków kulinarnych. Przepis dotyczy leszcza , a raczej leszczyka, którego szukałem w nie głębokich ( 1.5 - 3 m) wolno płynących z dnem dosyć twardym miejscach. Nie było to łatwe wyzwanie , kosztowało mnie to dwa sezony , oj długie to były sezony. To co czytałem na tym portalu odnośnie zanęt i ich komponowania to pikuś z tym co opiszę, a raczej postaram się wyjaśnić.
Zacznę od pieczywa, moim zdaniem spełniającym najważniejszą rolę:
– placek drożdżowy wysuszony , zmielony i wyprażony na brązowo 0,50 kg
- chleb orkiszowy wysuszony i zmielony 0,30 kg
- ciastka o smaku maślanym wysuszone , zmielone i wyprażone 0.15 kg
Zboża – kasza kukurydziana 0,15 kg
- mąka kukurydziana 0,15 kg - soja zmielona dosyć grubo 0.10 kg
- pestki dyni wyprażone i zmielone 0,05 kg
Inne – wiórki kokosowe wyprażone 0,05 kg
- glina rozpraszająca 0,20 kg
Zapach to mieszanka wanilii 0,10 , cynamonu 0,05 , kurkumy 0,05.

Pieczywo ważyłem w stanie surowym a suszyłem naturalnie ( uwaga na prażenie , łatwo przypalić. Całość starannie wymieszać na sucho przy pomocy sita nie wcześniej niż dwa dni przed imprezą i szczelnie zamknąć. Warto zaopatrzyć się w klej bo z uciągiem różnie bywa, nie raz się o tym przekonałem karmiąc ryby dla sąsiada. Tak jak pisałem nie będzie to łatwe. Dla mnie to frajda i przyjemność i Wam drodzy czytelnicy życzę tego samego ,

Pozdrawiam * SOLI *
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama