Witam was, koledzy po fachu : )
Dzisiaj chcę wam podać jakie zanęty używałem już w tym roku oraz które z nich sprawdzały się na moim łowisku oraz czego do nich dodawałem.
1. Zanęty:
a) Samet feeder żółta,
b) Samet feeder czerwona,
c) Starfish Leszcz (Konopia),
d) Starfish Płoć,
e) Starfish Feeder Extasy (wody płynące),
f) Traper Uniwersalna,
g) Traper Leszcz,
h) Traper Płoć,
i) Dragon Leszcz Magnum (czekolada).
2.Dodatki kupne:
- konopia prażona (Starfish),
- konopia gotowana(Starfish),
- melasa naturalna (traper),
- Aromat Leszcz ( Starfish),
- klej do zanęt (starfish)
3. Dodatki domowe:
- płatki owsiane,
- otręby,
- kasza kukurydziana,
- kukurydza żółta,
- kukurydza sucha (pastewna) mielona,
- słonecznik prażony,
- okruchy po krojeniu chleba najlepiej z nasionami.
4. Robaki:
- dzikuny ( białe i kolorowe),
- pinki (białe i kolorowe),
- czerowne (rosówki, glizdy).
Ad. 1.
Zanęty, które się sprawdziły na moim łowisku, czyli na rzece z nie dużym nurtem:
- Samet feeder żółta,
- Samet feeder czerwona,
- Starfish Leszcz (Konopia),
- Starfish Feeder Extasy (wody płynące),
- oraz te trzy Traper: Leszcz, Płoć, Uniwersalna.
Sprawdziły się wszystkie dodatki pomieszane w różny sposób, ze sobą. Zanęty, które wymieniłem sprawdziły się zarówno bez dodatków jak i z dodatkami. Moimi faworytami są własnie te trzy rodzaje zanęt, gdyż na resztę po prostu nic nie wzięło. Metodą , na którą łowiłem i łowie to feeder.
Sposoby skomponowania, niektórych dodatków:
1. Kukurydza suszona (pastewna) - robimy ją w następujący sposób, ja biorę zwykle 0.5 kg i wysypuje do garna z wodą, po czym wstawiam garnek z wodą w celu podgotowania kukurydzy w celu jej zmiękczenia. Gdy kukurydza będzie miękka, lecz nie rozgotowana wyciągam ją na blachę, która pokrywam papierem i zostawiam ją do suszenia na 2 godziny. Po 2 godzinach miele kukurydzę i z powrotem daję ją na blachę, lecz już bez papieru i zostawiam na noc. Rano kukurydza jest gotowa do dodania jej do zanęty.
2. Kukurydza żółta z puszki także jest przeze mnie mielona, lecz tylko pół puszki miele, a drugie pół pozostawiam w całości, sok po kukurydzy pozostawiam do zanęty.
Takie moje sposoby, które wzięły się u mnie z rodzinnego doświadczenia:
- Robaki, jeżeli dodaję ję do zanęty to najpierw je kroję, aby nie rozwalały moich kulek zanętowych pod wodą oraz ich zapach jest bardziej wydajny(szczególnie robię tak z robakami czerwonymi).
- Dzikuny i pinki: Robaki, które kupie w sklepie są pakowane w plastikowe pojemniki z trzciną, która bierze się głównie z drzew iglastych, jej zapach nie jest zbyt przyjemny bynajmniej dla mnie więc uważam, że dla ryb może też być nie przyjemny, dlatego robaki pakowane w takie paczki od razu wysypuję oddzielam trzcinę od robaków, a do swojego opakowania dodaję trochę zanęty i daję tam robaki.
Tych sposobów jest wiele wiele więcej, lecz myślę, że te były najistotniejsze : )
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze