Reklama

Zaproszenie nad Drwęcę.

24/02/2009 12:58

To jest informacja dla tych którzy po raz pierwszy chcieli by się wybrać na trocie i łososie i myślą, że trzeba jechać aż na Pomorze.
A wystarczy wziąć spinning, kilka blach i woblerów i jechać do Torunia.
Na Drwęcę w Lubiczu koło Torunia jeździmy z Legionowa od z górą 10 lat.
Jest to dla nas najbliższa rzeka w której można złowić troć, i rzadziej, łososia. Jadąc z Warszawy drogą nr 10 Płońsk Toruń przed Lubiczem w miejscowości Głogowo na stacji benzynowej można kupić jednodniową licencję na wody górskie - w tym 2009 r. to 30 zł.Opłata roczna 2009 to 320 zł.

Konto okręgu PZW Toruń:
Bank Spółdzielczy w Toruniu
04 9511 0000 2001 0003 8830 0001

W samym Lubiczu nad rzekę można dotrzeć z obu stron: skręcając w lewo w ostatnią uliczkę przed mostem na Drwęcy tuż za stacją z gazem, lub w pierwszą za mostem tuż przed światłami.
Po obu stronach po kilkuset metrach zakamarkami Lubicza docieramy poniżej jazu dawnego młyna, skąd można zacząć łowić (od pierwszego zakrętu).

Poniżej młyna w Lubiczu i dalej do mostu kolejowego linii Sierpc - Toruń mozna najczęściej spotkać wędkarzy, choć rybę (czytaj troć) można złowić i niżej, aż do mostu drogowego ze Złotorii do Kaszczorka. Dalej poniżej tego mostu aż do ujścia do Wisły łowić nie wolno. Poniżej mostu kolejowego linii Sierpc - Toruń dojazd nad rzekę wydaje się wygodniejszy prawą stroną. Co oznacza, że na lewym brzegu będzie mniej chętnych.

Zimą dobrym miejscem do wyjścia na łowy będzie parking przy dawnym Unigum-ie - na prawym brzegu kilkaset metrów za wiaduktem pod torami. Dozwolony okres połowu skracany jest dodatkowo od 15 marca do 15 maja. W roku 2005 dnia 30 września miałem powyżej mostu na "autostradzie" wyjście troci, która byłaby moim nowym rekordem (aktualny 90 cm i 7,60 kg).
Nas interesuje tam wyłącznie troć (i łosoś) choć łowiliśmy szczupaki i brzany. Złowiłem tam też certę 45 cm na maleńką karlinkę.

Widziałem tam też skłusowaną przy jazie przy młynie troć o wadze ponad 10 kilo. Kłusownictwo, dziesiątkowanie smoltów zaraz po zarybieniach przez spławikowców to obok licznych dzikich wysypisk śmieci i zatruwania przez lubicką oczyszczalnię zlokalizowaną przy moście kolejowy, główne problemy tego odcinka Drwęcy.
Ta woda nie jest właściwie chroniona mimo, że do posterunku policji od jazu jest w prostej linii ze 200 m, a z Torunia kilka kilometrów. Na kilkadziesiąt wypraw tylko raz spotkaliśmy tam kontrolę, która zajechała nad rzekę w taki sposób aby nie mieć kłopotów z ewentualnymi kłusownikami. I nie miała.

To miał być tekst konkursowy do działu "porady"

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama