Reklama

Zarybiać tęczakiem, palią - tak robią Czesi.

17/05/2019 12:08
Często myślimy czy zarybiać np. tęczakiem! Ciekawie o tym pisano w ostaniej "Sztuce łowienia na sztuczną muchę. W Czechach zarybiają tęczakiem i źródlakiem właśnie po to by chronić potokowca. Wydaje się dziwne prawda? Jednak w każdym szaleństwie jest jakaś metoda. Mianowicie każdy wie , że tęczak i źródlak szczególnie zaraz po zarybieniu bierze na wszystko i często( choć czasem jest inaczej np. po wielkiej ucieczce palii na Grabowej po przyjeździe nad rzekę widziałem setki oczkujących ryb i zaliczyłem tylko jedno branie na muchę, tubylec powiedział, że trzeba na ikrę Panie!!!).Wracając do tęczków i potokowców. Taki tęczak bierze, a w tym czasie potok sobie rośnie. Jako bardziej ostrożny przetrwa dłużej i urośnie większy, czyli oszczędzamy w ten sposób rodzimego potokowca pozwalając mu przeżyć i dorosnąć do tarła. Jest oczywiście problem ichtiologiczny bo twierdzą oni(ichtiolodzy) że mieszanki pstrągów nie mają potomstwa. Jednak nie słychać by potokowce wyginęły w Czechach. Wręcz przeciwnie jest tam co łowić. Mało tego jak ktoś kto lubi rybkę zjeść , złowi jednego czy dwa tęczaki i też będzie zadowolony. Tak i wilk syty i owca cała. Można by wprowadzić na potoki tylko zasadę złów i wypóść. Tak więc niech zasady naszych sąsiadów pomogą nam w częstrzym łowieniu ryb łososiowatych w naszych rzekach. Na początek każdy okręg pilotażowo mógłby tak gospodarować na jednej swojej rzece. Warto spróbować. Niech też zostana rzeki bez tęczaków, ale lepiej pilnowane, za wzór niech służy kontrola w Dorzeczu Parsęty. Z doniesień kolegów wynika , że z pstrągami 25-33 cm można tam się już nieźle pobawić, a program trwa tak naprawdę dopiero 3 lata. Szukajmy nowych sposobów na poprawę jakości naszych wód.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama