Publikacji z TV jeszcze nie znam, ale już w sklepie słyszałem o otrutych 60-takach i krew mnie zalewa... Jestem-jak sądzę sam o sobie- zdecydowanym miłośnikiem tej rzeczki i to dla jej walorów przyrodni- czych a nie mniej także z powodu potencjalnie NAJLEPSZEGO TARLISKA dla salmonidów, gdyby tylko człowiek naprawił co zepsuł ,gdyby udrożniono próg przy MEW-ie w Strachocinie... Brak przepławki zamyka drogę na tereny powyżej, gdzie warunki do budowy gniazd tarłowych są wymarzone... Dość, bo gadam jak łosiek...! Na dziś może /???/ uspokoić fakt, że program budowy przepławek na terenie naszego województwa w Wojew.Zarz.Melioracji itd już chyba od 3 czy 4-ch lat jest gotowy, może mój wnuk doczeka się zbudowania przepławki w Strachocinie... Oby!! Twierdzę, że w całym dorzeczu INY nie ma lepszego odcinka w dopływach, jak ten powyżej Strachocina na Krąpieli...Póki co jest odcięty a nasze ukochane trocie z konieczności wycierają się w samej INIE i paru drobiazgach, jak np.Wiśniówka, czy Gowienica...
Bardzo mi żal tych wspaniałych okazów pstrąga /zwłaszcza/ a jedyny plusik-mikrusik w tej tragedii to fakt, że nie stało się to w szczycie tarła, może pojedyńcze sztuki tarlaków zdołały ujść z życiem i nie wszystko w rękach gospodarzy i zarybień... Żal serce zaciska...A na dobitkę od paru lat chroniliśmy rybostan przez No-kill...Myślę, że jeśli nie zacznie się drastycznie OSTRO karać za tego rodzaju sprawy to nie jeden taki "wypadek" będzie możliwy...Z jednej strony to bagatelizowanie zagrożenia a z drugiej niewielkie kary, a czasem ich brak, choćby przez "niewykrycie" sprawcy... I tak to się kręci...!
Komentarze