Witam. Brałem dzisiaj udział czyli 7 czerwca, wraz z synem w Otwartych Ogólnopolskich Zawodach Spinningowych o Puchar Powiatu Jarocińskiego, organizowanych przez Jar-fish z Jarocina. Nie będę opisywał szczegółów dotyczących tych zawodów, gdyż na pewno opiszą to ich organizatorzy .Skupie się więc wyłącznie na moim i syna udziale.
No cóż, nie owijając w bawełnę, nie mam się zbytnio czym pochwalić. Na pewno wpływ na to miało, złamanie przeze mnie szczytówki, po około 3 godz. biczowania wody, w moim okoniowym , kilerze. Choć oczywiście to mnie nie tłumaczy. Wiedząc, że szczupak i sandacz ostatnio dosc słabo brały ,skupiliśmy się jak zresztą większość zawodników na połowie okonia. Ale do rzeczy.
Po odprawie, wszyscy zawodnicy udali się na stanowiska, zawody zaczęły się punktualnie o godz.7:00,a trwały do godz.13. Na początek uwiązaliśmy bocznego troka , na okonka, który to decyzją organizatorów miał wymiar ochronny 18cm.Po jakimś czasie, zmieniliśmy na obrotówki ,następnie na główki 3g,zmieniając oczywiście kolory paproszków. Przechodząc po kolei stanowiska ,w ciągu 6 godzin okrążyliśmy 34 hektarowy zalew na około.
Wyciągnęliśmy oczywiście kilka okonków, ale po zmierzeniu przez sędziego miały od 14 do 16 cm, i oczywiście nie zostały zaliczone. Jestem Wam w tym miejscu winny wyjaśnienia, że te zawody odbywały się „na żywej rybie”, a co za tym idzie każdy z zawodników musiał posiadać siatkę ,do chwilowego przetrzymywania złowionych ryb. Z wiadomości w między czasie, wiedzieliśmy ,że u innych zawodników sytuacja wygląda podobnie. Inaczej mówiąc cienizna.
Jak się na końcu, okazało ,rzeczywiście zalew słabo obdarzył tego dnia drapieżnikiem. Na kilkudziesięciu zawodników, złapano zaledwie dwa szczupaki, bolenia, i kilka okoni oczywiście powyżej 18cm,ale nie były to garbusy. Jeśli chodzi, natomiast o organizacje zawodów, to była ona przeprowadzona wzorowo. Sędziowie rozstawieni wzdłuż zbiornika, monitorowali sytuacje na bieżąco, będąc w każdej chwili do dyspozycji zawodników, natomiast po zawodach można było zjeść dobrą, grochówkę.
Oprócz nagród i dyplomów, dla zwycięzców, miłym akcentem organizatorów było rozlosowanie wśród wszystkich uczestników zawodów, różnych upominków, poczynając od twisterów, a kończąc na koszulce.. Praktycznie wszyscy cos otrzymali. Myślę, że następne zawody przyniosą nam lepsze wyniki, a to już niedługo. Pozdrawiam wszystkich Robert.
Komentarze