Nawet najstarsi stażem wędkarze Krzeszowickiego Koła nie pamiętają kiedy ostatni raz zawody naszego Koła były rozgrywane poza naszymi łowiskami, a konkretnie na rzece Wiśle. Tegoroczne zawody na Wiśle były drugimi w historii Koła, a w zgodnej opinii uczestników tych zmagań powinny być na stałe wpisane w terminarz na przyszłe lata.
Bieżący rok nie jest łaskawy dla wędkujących na rzekach niemal w całym kraju. W maju i czerwcu w całej Polsce wystąpiły obfite opady deszczu, z koryt wystąpiły potoki i rzeki. Powódź spowodowana tymi opadami wyrządziła ogromne straty materialne, niestety zginęli także ludzie. Teren, który wybraliśmy na rozegranie zawodów również przez długi czas znajdował się pod wodą. Spływające Wisłą olbrzymie masy wody zniszczyły w tym miejscu wiele stanowisk wędkarskich z których korzystają nie tylko miejscowi wędkarze. Teren ten jest również chętnie odwiedzany przez bardzo liczną grupę wędkarzy ze Śląska.
Organizacja zawodów w nowym miejscu była dużym wyzwaniem organizacyjnym. W organizacje tych zawodów zaangażowali się: Prezes Koła mgr Leszek Zdziobek oraz koledzy Grzesiek Godyń, Sławek Radzik i Staszek Wójcik. Na kilkanaście dni przed zawodami dostaliśmy stosowne zezwolenie z Zarządu Okręgu PZW w Krakowie, kilka dni wcześniej zostały rozwieszone ogłoszenia o zamknięciu odcinka Wisły w miejscowości Podłęże (pow. krakowski) na czas rozgrywania zawodów. Informacja na ten temat znalazła się również na stronie internetowej www.wedkuje.pl.
14 sierpnia w nocy, na kilka godzin przed rozpoczęciem zawodów nad naszą okolicą przechodziły burze i padał deszcz. Mimo to o godz. 5.00 z pod siedziby Koła wyruszyła duża kolumna samochodów z uczestnikami zawodów. W czasie naszego przejazdu, padający deszcz stawał się coraz słabszy.
Dużym problemem było wyznaczenie bezpiecznych stanowisk do łowienia, ponieważ wiosenna powódź zniszczyła linię brzegową w miejscu wyznaczonym na zawody. Zadania tego podjęli się koledzy Sławek Radzik i Staszek Wójcik, którzy tydzień wcześniej sprawdzali teren zawodów. Uczestników zawodów tradycyjnie przywitał Prezes Koła, który przedstawił również regulamin zawodów. Po losowaniu, uczestnicy udali się na swoje stanowiska by przygotować sprzęt i zanęty.
O godz.6.55 , po pierwszy sygnale rozpoczęło się nęcenie, a kilka minut później rozpoczęły się zawody. Uczestnicy zawodów stosowali różne metody połowu, począwszy od klasycznej przepływanki, a na ciężkiej gruntówce skończywszy. Największą sensację wzbudzało stanowisko nr 11 na którym rozsiadł się kol. Grzesiek „Grzybek”. Ilości wędek, które rozłożył nie powstydził by się dobry sklep wędkarski!
A ryby? Ryby dostały na śniadanie wykwintne menu w postaci znakomitych firmowych zanęt. Większe ryby wykazały się instynktem macierzyńskim dopuszczając do jedzenia w pierwszej kolejności swoje dzieci. Wędkujących nie zawiodły przede wszystkim uklejki. Sporadycznie łowiono okonie i płotki. Największą rybę zawodów złowił kol. Sławek Radzik, była to płoć o wadze 240 g, złowiona na feedera.
Zawody wygrał, przechodzący w tym roku załamanie formy, „tyczkarz” kol. Grzesiek Godyń. Drugie miejsce zajął, łowiący metodą drgającej szczytówki kol. Sławek Radzik. Trzecie miejsce przypadło „Batmanowi” kol. Wackowi Szklarczykowi. Wielkim „poczuciem humoru” popisał się kol. Staszek Wójcik, który łowiąc metodą „No Kill”, wpuszczał złowione przez siebie ryby do dziurawej jak „turecki bęben siatki”. Na koniec zawodów ostała mu się jedna. W zawodach udział wzięli: 1. Blecharz Grzegorz 2. Dziedziak Bogusław 3. Godyń Grzegorz 4. Kluba Maciej 5. Kołodziej Ryszard 6. Kulka Andrzej 7. Nowak Bogdan 8. Nowak Dawid 9. Synowski Dawid 10. Szklarczyk Wacław 11. Radzik Sławomir 12. Wójcik Stanisław 13. Zdziobek Leszek Oficjalne wyniki zawodów znajdują się w Zakładce „Wyniki Zawodów Wędkarskich Koła PZW Krzeszowice w 2010 r.” W galerii Koła znajduje się zapis fotograficzny tych zawodów. Wyniki zawodów na Wiśle spowodowały duże przetasowania w klasyfikacji Grand-Prix, ponieważ słabo wypadli wiceliderzy tej klasyfikacji koledzy Grzesiek Blecharz i Dawid Nowak. Na czele umocnił się łowiący bardzo równo na wszystkich tegorocznych zawodach, kol. Sławek Radzik. Na drugie miejsce awansował ubiegłoroczny triumfator kol. Grzesiek Godyń. Zarząd Koła dziękuje wszystkim uczestnikom za udział w zawodach i zaprasza na następne, które odbędą się we wrześniu na stawie w Miękini. Będzie to druga tura Spławikowych Mistrzostw Koła.
Komentarze