Zbiornik Chechło
Akwen ten jak sama nazwa wskazuje leży w Chechle. Położony koło Pabianic (woj.łódzkie). Jest zbiornikiem retencyjnym zbudowanym w 2008 roku. Należy do dwóch miast - Pabianic i Dobronia. Główne rządy nad zbiornikiem pełni Urząd Miejski w Pabianicach. Zbiornik został wybudowany w celu zapobiegania zalania miasta Chechło i Dobroń podczas corocznych ulew. Kłopot ten wiąże się z corocznym w jesień (październik lub listopad) spuszczaniem wody. Wypuszczana była ona całkowicie, lub do połowy w latach 2008-2011. Ryby podczas tej czynności zabierane były przez prezydenta miasta Pabianic (w roku 2006 -2014- Z.Dychto) na cel charytatywny, co twierdził on sam (niektórzy doszli do pewnych informacji, że zarząd wraz z prezydentem zabierał ryby i rozdawali je własnym rodzinom). Po zimie, wiosną (luty i marzec) w zbiorniku gromadzi się woda, a kilka tygodni później (marzec i kwiecień) pojawiają się tam małe rybki, które wcześniej spłynęły tu z pul (narybek) podczas wielkiej ulewy, oraz z pobliskich stawów (dorodne okazy). Akwen, więc zarybia się sam.
Zamiejscowi dotrzeć mogą samochodem lub pociągiem wysiadając na stacji Pabianice, a następnie jadąc rowerem w kierunku miejscowości Łask. Przejeżdżając drugi szlaban (niestrzeżony) od Pabianic, a później drogą asfaltową udając się pod same łowisko. Droga od stacji wynosi nieco ponad 3,5km i trwa ok.20min rowerem i ok.6min samochodem. (dokładny opis trasy ukazuje film zamieszczony pod artykułem).
Zbiornik Chechło to jedno wielkie łowisko z wysepką na środku,. Do marca 2012 roku mogli z niego łowić wszyscy (nawet ci, którzy nie posiadali karty wędkarskiej. Na dzień dzisiejszy z akwenu mogą łowić tylko i wyłącznie osoby posiadające kartę wędkarską (biała karta, wydawana w starostwie). Panuje od 1 kwietnia 2012 roku Ustawa o Rybactwie Śródlądowym. Długość i szerokość akwenu jest bardzo duża (prawdopodobnie 200x80m) . Głębokość jego natomiast jest bardzo mała, wynosi niecałe 2m. Zbiornik ten posiada 60 dobrych miejscówek, z czego 30 to miejsca znakomite (takie które nie będą nam nawet w najmniejszym stopniu utrudniać wędkarstwa z wykluczeniem glonów). Wokół łowiska jest dużo wolnego miejsca. Spokojnie można postawić samochód bez opłat zaraz przy swojej miejscówce. Na tym akwenie możemy także podziwiać pięknie otaczający nas krajobraz. Nie jest to zupełnie ciche miejsce. Występują prace nad drogami szybkiego ruchu, które są czynione w latach 2011 – 2014. W pierwszych 3 latach istnienia łowiska można było używać wszelkiego rodzaju środków transportu. Teraz jest to zabronione. Możemy tu więc powdychać świeżego powietrza. Wydawać by się mogło, że można znaleźć tu ciszę. Racja, jednak nie polecam dni wolnych (weekendów i świąt) . Często można spotkać hałasującą młodzież i niestety nie raz alkoholików. Ostatnia cecha to czystość, która jak na wszystkich prawie łowiskach pozostawia wiele do życzenia. Tu tak nie było, ale do czasu… (Było to jedyne czyste łowisko w rejonie łódzkim). Dwa pierwsze lata nad porządkiem czuwał gospodarz. Pełnił on pracę cały rok (7 dni w tygodniu) w godz.6:00-14:00. Staży wędkarze bywalcy go znają i dobrze wspominają (Częste słowa: „I co ? Mata co ?” ; „OOoooo takich więcej !!!”). Dobry gospodarz został niestety zwolniony, ponieważ nie było pieniędzy na jego utrzymanie według prezydenta Z.Dychto. Akwen jeżeli chodzi o faunę jest bujnie porośnięty roślinnością, ale podwodną (np. przez nas wędkarzy często wymawiany, jako chwast - Rogatek Sztywny). Łowisko jest pokryte w ok.75% glonami (pływają w toni i na powierzchni). Brakuje tu, jako takiej roślinności nadwodnej i lilii wodnych. Rośnie duża ilość trzciny, ale tylko w 4 miejscach. Zmorą zbiornika są linie energetyczne przechodzące przez jego środek, gdyż podczas łowienia metodą gruntową, wędkarze przerzucają często zestaw (najczęściej koszyczek) za nie i stwarzają ryzyko utraty zestawu, a co gorsze porażenia się.
Lato, jak i jesień są najlepszymi porami roku na wędkarstwo na tym zbiorniku i zarazem jedyne dwie pory roku, na których można tu łowić ze względu na wcześniej wspomniane spuszczanie wody (październik lub listopad), napełnienie się wody (luty i marzec) i narybek (marzec i kwiecień). Dojść można do stwierdzenia, iż od 1 Października – 30 Marca obowiązuje teoretyczny zakaz wędkowania :). Wczesnym latem jak i jesieniom możemy spodziewać się ryby za pomocą każdej letniej metody połowu. Jednak najlepsza, najskuteczniejsza i najbardziej stosowana przez wędkarzy na tym łowisku jest metoda gruntowa, tradycyjnie koszyczek z zanętą (zanęta uniwersalna + atraktor zapachowy) lub z zmieloną chałką, oraz metoda spinningowa (po 30 kwietnia) z użyciem gum (kopyt) i blach. Wędkarz zmuszony jest zachować ostrożność przy celowaniu zestawem gruntowym, jak i spinningowym w miejsce dalekie, wcześniej przez siebie ustalone. Niestety często zdarza się, że zestaw znajdzie się w glonach. Sposoby te w latach 2010r.. przybliżały do złowienia na grunt: karasia (30-35cm), karpia (1-3kg), węgorza (nawet 1m), oraz na spinning: okonia (20-30cm), szczupaka (nawet 50cm). Drugą stosowaną po tym sposobie połowu jest metoda spławikowo-gruntowa. Tu zakładany jest spławik lżejszy (najczęściej pióro). Dla wędkarzy łowiących tym sposobem najważniejsza jest celność, dlatego więc zestaw jest blisko. Grunt ustawiony jest tak by haczyk znalazł się w okolicach dna. Na nim spodziewać się można było niewielkich karasi (18-24cm). Na samiutkim końcu metoda kuli wodnej. W ogóle tu niestosowana. Jednak przy takiej głębokości łowiska warto spróbować. Na haczyk najlepiej nadziać dżdżownicę, we wszystkich możliwych metodach połowu. Pamiętajmy, że karasie (jeżeli w danym roku są) zaczynają brać po godzinie 9:00 rano, w soboty i niedziele należy przybyć wcześniej, na godzinę 7: 00 albo 8: 00 z powodu przybywających tu na odpoczynek ludzi.
Akwen ten posiada prawie wszystkie gatunki ryb jeziorowych. Od płoci po węgorze. Zbiornik Chechło w każdym roku daje nam tu niespodzianki (np. w roku 2009 duża była populacja tołpygi, w 2009 i 2010r. węgorza, karpia i karasia, w 2011r. szczupaka). Najczęstsze ryby łowione i warte polecenia to: karasie(rekordowe okazy 30-35cm), węgorze (rekordowe okazy 90-1, 10cm), karpie lustrzance (1-3kg) i płocie (15-18cm), liny (1-2kg), sandacze (1-2kg), szczupaki (1-2kg), okonie (16-30cm), wzdręgi (12-17cm). Wszystko tu się zmienia jak w kalejdoskopie. Te łowisko to jeden wielki znak zapytania, co będzie jutro, a co za miesiąc, a co za rok ? Tego nikt nie wie. Sprawdź sam. Przyjeżdżając na te łowisko.
Na koniec podsumuje, że pomimo utrudnienia, jakim są glony, linie elektryczne, mało roślinności pływającej (lilie wodne), duża ilość ludzi w weekendy to i tak warto przyjechać. Czy jest dobry, czy zły dzień to i tak nie powinno się wrócić do domu z niczym. Można tu nabyć sporo doświadczenia. Łowisko można polecić początkującym jak i wędkarzom wyczynowym (profesjonalistom), jako trening przed zawodami. Jak ja kiedyś stwierdziłem– „Jest to najdoskonalsze miejsce do zdobywania wiedzy wędkarskiej w tym rejonie”. A co najważniejsze można odpocząć od roboty, ciężkiego życia codziennego. Zapraszam wszystkich serdecznie do przygody jaką jest te łowisko.
W razie pytań dotyczących Zbiornika Chechło zapraszam do poświęconym jemu wątku:
Wystarczy kliknąć >>>TUTAJ<<<
UWAGA !!!
"Materiał zgłoszony na konkurs wedkuje.pl"
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze