Witajcie koledzy i koleżanki. Jutro po raz kolejny mam zamiar odwiedzić szeroko wszystkim znany zbiornik Goczałkowicki. W zeszłym tygodniu pojechałem sobie raniutko z uśmiechem na twarzy na rybki, wszedłem na wał od strony Frelichowa a tu.... woda jakieś 200 metrów od brzegu! Słynne oczka można było suchą nogą przejść. Skończyłem na łowisku mokate w ustroniu:/ Jutro mam zamiar odwiedzić goczałkowice znów i mam nadzieję że będzie woda. Choć po takim znacznym spadku nie liczę na "szał". Jeżeli ktoś ma jakieś wiadomości czy jest woda i ile to liczę na wpis. Nie chcę jechać niepotrzebnie. Pozdrawiam
Komentarze