Zbiornik Mściwojów powstał w 1996 roku na rzece Wierzbiak, która jest prawobrzeżnym dopływem Kaczawy. Powierzchnia wody zajmuje 57,07 ha, a jego pojemność całkowita wynosi 1,35mln m3. Długość zapory ziemnej to 317 metrów, a jej wysokość nad terenem wynosi 7,6m. Najgłębsze miejsce znajduje się w okolicach zapory i dochodzi do 7metrów, a średnia głębokość to ok.3m. Całkowita długość linii brzegowej udostępnionej do wędkowania to prawie 1,5km długości. Zbiornik został pięknie wkomponowany w otaczający go krajobraz i sprawia wrażenie, że został stworzony przez Matkę Naturę. Akwen mimo tego, że powstał prawie 10 lat temu to dopiero w 2004 roku został udostępniony do wędkowania i od razu przyniósł wiele pięknych karpi, które brały jak oszalałe. Gospodarzem wody jest koło PZW „Wierzbiak”, ale obowiązują tu dodatkowe opłaty. Za jeden dzień wędkowania zapłacimy 6zł, a licencję można wykupić bezpośrednio nad wodą lub w hurtowni w Niedaszowie, która otwarta jest codziennie od godziny 5 rano. Trzeba tu również dodać, że na zbiorniku obowiązuje całkowity zakaz połowu w nocy, a wędkowanie możemy rozpocząć na godzinę przed wschodem słońca i zakończyć godzinę po zachodzie.
Nad akwen w Mściwojowie możemy dojechać drogą nr 374, kierując się z Jawora na Strzegom. Kiedy dojedziemy do miejscowości Niedaszów skręcamy w lewo w kierunku Mściwojowa i już po chwili jazdy po prawej stronie zobaczymy wodę. Natomiast sam dojazd bezpośrednio nad wodę, ułatwią nam drogi żwirowe, dzięki którym dojedziemy w każde miejsce udostępnione do wędkowania. Dookoła zbiornika są bardzo wygodne stanowiska na zasiadkę karpiową. W wodzie natomiast na większej części akwenu są bardzo podobne warunki, więc wybór miejsca niema tu aż tak dużego znaczenia jak w przypadku innych łowisk. Najczęściej spotkamy się z dnem twardym żwirowo-piaszczystym, a muł występuje tylko w niektórych miejscach i to o dość cienkiej warstwie.
Populacja karpi w zbiorniku Mściwojów jest bardzo duża i pochodzi przede wszystkim z pierwszych zarybień zaraz po powstaniu akwenu. Najczęściej poławiane są sztuki w przedziale 7-12kg, a największe cyprinusy mogły już przekroczyć masę 15kg. Karpie mimo tego, że jeszcze słabo znają kulki to od razu w nich zasmakowały i dość często są na nie łowione. W sezonie 2004 najlepszym aromatem okazała się wanilia, a także scopex. Wybór miejsca na zasiadkę nie powinien nam sprawić trudności, gdyż karpie są łowione na całej długości udostępnionych brzegów do wędkowania. Mogę dodać, że największa ilość karpi została złowiona w okolicach zapory, a więc od strony północno zachodniej, gdzie jest nieco głębiej w porównaniu z innymi miejscami, ale nie są to duże różnice. Jeśli chcemy poszukać karpi w płytszych częściach akwenu, zwłaszcza wiosną polecam stronę południowo zachodnią, gdzie głębokość waha się w granicach 1,5metra.
Brzeg północny od zapory aż do samego lasu, również zasługuje na nasze zainteresowanie. Tutaj presja wędkarzy jest najmniejsza, a dodatkową zaletą jest możliwość dorzucenia zestawami w okolice starego koryta rzeki, gdzie największe cwaniaki lubią popisywać się widowiskowymi spławami. Najlepszym miesiącem brań na zbiorniku okazał się maj, kiedy podczas jednego dnia można było doliczyć się naprawdę sporej ilości brań, gdzie jeden wędkarz potrafił złowić 4-5 sztuk karpi powyżej 6kg.
Zbiornik Mściwojów wywiera na karpiarzach spore wrażenie, gdyż jest to naprawdę piękna woda, jakby stworzona tylko dla karpi. Mimo tego, że jest zakaz połowów w nocy przyciąga nad swoje brzegi wielu wędkarzy, którzy często wracają zadowoleni z połowu. Poza tym woda jest bardzo dobrze pilnowana przez strażników, więc kłusownictwo jest znikome. Dobrą wiadomością zwłaszcza dla karpiarzy jest fakt, że być może od przyszłego roku zostanie wprowadzony górny wymiar karpia wynoszący 70cm, a wówczas w przyszłości będą tu poławiane wielkie okazy cyprinusów.
Nad zbiornik Mściwojów warto przyjechać, bo oprócz widoku spławiających się karpi i częstych odjazdów, będziemy mogli połowić w naprawdę komfortowych warunkach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze