Reklama

Zębaty potwór

27/09/2015 23:35

Weekend obchodziłem jak każdy wędkarz. To dla nas święto a świętujemy go siedząc nad wodą. O siódmej byłem już nad wodą. Wyjąłem wędkę z pokrowca. Nałożyłem część szczytową na część z dolnikiem. Nawlekłem plecionkę przez wszystkie przelotki wędki. Najpierw pierwsza , później druga i tak kolejna i kolejna aż w końcu przez ostatnią. Wyjąłem z foliowego opakowania wolframowy przypon. Na końcu plecionki zawiązałem pętelkę. Następnie pętelkę przewlokłem przez oczko krętlika przyponu. Gdy wystawało odpowiednio dużo z oczka przez pętelkę przełożyłem drugi koniec przyponu. Następnie zacisnąłem. Otworzyłem pudełko z przynętami i wyjąłem wobler imitujący okonia. Założyłem go na agrafce. Tak zmontowany zestaw mogłem posłać do wody.

Upatrzyłem kępę listowia wodnego. Szczytówkę wędki uniosłem za plecy. Plecionkę wskazującym palcem przycisnąłem do blanku i otworzyłem kabłąk kołowrotka. Szybkie machnięcie i przynęta już w wodzie. Zacząłem ściągać przynętę. Jednostajnym ruchem kręciłem korbą kołowrotka. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem.Niestety bez brania przynętę wyciągnąłem na brzeg. Czas na drugi rzut. Szczytówkę wędki uniosłem za plecy. Plecionkę wskazującym palcem przycisnąłem do blanku i otworzyłem kabłąk kołowrotka. Szybkie machnięcie i przynęta już w wodzie. 

Zacząłem ściągać przynętę. Jednostajnym ruchem kręciłem korbą kołowrotka. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem.Niestety bez brania przynętę wyciągnąłem na brzeg. Czas na trzeci rzut. Szczytówkę wędki uniosłem za plecy. Plecionkę wskazującym palcem przycisnąłem do blanku i otworzyłem kabłąk kołowrotka. 

Reklama

Szybkie machnięcie i przynęta już w wodzie. Zacząłem ściągać przynętę. Jednostajnym ruchem kręciłem korbą kołowrotka. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem.Niestety bez brania przynętę wyciągnąłem na brzeg. 

Czas na trzeci rzut.Szczytówkę wędki uniosłem za plecy. Plecionkę wskazującym palcem przycisnąłem do blanku i otworzyłem kabłąk kołowrotka. Szybkie machnięcie i przynęta już w wodzie. Zacząłem ściągać przynętę. Jednostajnym ruchem kręciłem korbą kołowrotka. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i
kręciłem.Niestety bez brania przynętę wyciągnąłem na brzeg. 

Reklama

Czas na czwarty rzut.Szczytówkę wędki uniosłem za plecy. Plecionkę wskazującym palcem przycisnąłem do blanku i otworzyłem kabłąk kołowrotka. Szybkie machnięcie i przynęta już w wodzie. Zacząłem ściągać przynętę. Jednostajnym ruchem kręciłem korbą kołowrotka. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem. Kręciłem, kręciłem i kręciłem.Niestety bez brania przynętę wyciągnąłem na brzeg. I tak rzucałem bardzo dużo razy.

Nagle za którymś rzutem poczułem branie i zaciąłem rybę. Zacząłem hol. Unosiłem szczytówkę ku górze. Następnie opuszczałem zwijając linkę kołowrotkiem. Unosiłem szczytówkę ku górze. Następnie opuszczałem zwijając linkę kołowrotkiem. Unosiłem szczytówkę ku górze. Następnie opuszczałem zwijając linkę kołowrotkiem. Unosiłem szczytówkę ku górze. Następnie opuszczałem zwijając linkę kołowrotkiem. Unosiłem szczytówkę ku górze. Następnie opuszczałem zwijając linkę kołowrotkiem i tak dużo razy aż wciągnąłem szczupaka do podbieraka. Wyjąłem go ręką a w drugą wziąłem szczypce. Chwyciłem szczypcami za ramie kotwicy i szybkim ruchem wyciągnąłem ją z paszczy szczupaka. Szczupaka wypuściełm do wody. On odpłynął a ja pojechałem do domu.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama