Zima,3rano. Facet wstaje z łóżka,ubiera się robi herbatę do termosu,bierze sprzęt podlodowy i wychodzi przed blok.Straszliwy wiatr,zacina śnieg,mróz-20 stopni. Postał chwilę.....i wrócił do domu.Rozebrał się i przemarznięty wsunoł się pod kołdrę. Żona nie otwierając oczu w półśnie pyta: -Co zimno? -Zimno. -Wieje? -Wieje. -Pada? -Tak,sypie okropnie. ..... -Widzisz,a ten idiota mój mąż poszedł na ryby....
Komentarze