Od 2003 roku dwa spośród kilku dołów po eksploatacji piasku i żwiru w Batorowie koło Przeźmierowa należą do wód ogólnodostępnych PZW okręg w Poznaniu. Gospodarzem łowiska jest Koło PZW nr 59 "Rzemieślnik". Na akwenach nie wolno używać sprzętu pływającego. Do 2009 r. obowiązywał też zakaz spiningowania. Do Batorowa można dojechać z Poznania ulicą Dąbrowskiego do Przeźmierowa albo ulicą Bukowską i na rondzie w prawo. Następnie koło giełdy samochodowej skręcamy w prawo (jadąc Dąbrowskiego) albo w lewo (jeśli jechaliśmy Bukowską) w ulicę Sosnową (będziemy mijać cmentarz w Przeźmierowie). Dalej po przejechaniu kilku kilometrów skręcamy w lewo w polną drogę. Obecnie miejsce to jest bardzo charakterystyczne ze względu na budowę zachodniej obwodnicy Poznania. Uwaga! Ze względu na gliniasty, trudno przepuszczalny grunt oraz liczne nierówności droga ta nawet po niewielkich deszach jest nieprzejezdna, o czym świadczą leżące pourywane błotniki, a nawet trudno przejść tamtędy pieszo. Grunt staje się płynny - ma konsystencję kawy, wysokie kalosze niezbędne. Możemy też pojechać dalej do krzyżówki i skręcić w lewo na Zakrzewo. Następnie koło drugiego przystanku autobusowego "Przylesie" skręcamy w lewo w tylko nieco lepszej drogę gruntową. Od tej strony większy z akwenów oznakowany jest tablicą informacyjną. Niezmotoryzowanym wędkarzom dobry i tani dojazd oferuje komunikacja gminy Tarnowo Podgórne TP BUS. Należy wsiąść w Poznaniu na Ogrodach (przystanek znajduje się przy ul. Nowina - na przeciw głównej bramy cmentarza) w autobus nr 02 lub 04. Bilet kupujemy u kierowcy (normalny 4,80 zł, ulgowy 2,40 zł.). Jadąc 02 wysiadamy na przystanku "Batorowo I", jadąc 04 na przystanku "Przylesie". Łączna powierzchnia łowiska to nieco ponad 7 ha. Są to dwa akweny: większy-prostokątny oznakowany od strony "Przylesia" tablicą i mniejszy-trójkątny. Łowiska te mają odmienny charakter. Prostokątny staw to typowe łowisko karpiowe. Charakteryzuje się czystym dnem i brakiem roślinności. Średnia głębokość wynosi około 2,5m. Zbiornik poddany jest dużej presji wędkarskiej. Przyjezdżając w weekend po godzinie 7:00 możemy być niemile zaskoczeni brakiem wolnych stanowisk. Karpiarze wybierają się tu na kilkudniowe zasiadki połączone z biwakowaniem. Najlepsze rezultaty przynoszą metody gruntowe: od specjalistycznych zestawów karpiowych po tradycyjną "sprężynę". Warto też wypróbować metodę drgającej szczytówki z koszyczkiem zanętowym. Duże karpie zostały przyzwyczajone przez karpiarzy do kulek proteinowych. Można jednak użyć również kukurydzy, a w chłodniejszych miesiącach nie ma lepszej przynęty niż pęczek białych robaków. Oprócz karpii występują tu również karasie (srebrzyste często medalowe!, pospolite, a nawet ozdobne złote rybki, welony), trafiają się często liny. W Batorowie jest bardzo mało typowej "białej ryby" - płoci, leszcza i krąpia. Z drobnicy występują bardzo licznie wzdręgi, a zmorą są małe okonie. Chociaż czasami można trafić okaz garbusa. Są też kiełbie. Drugi staw ma ciekawy kształt trójkąta. Woda jest tu bardziej przejrzysta. Głębokość dochodzi nawet do 4 m. Dno jest bardzo urozmaicone, występuje obficie roślinność zanurzona. Właśnie dzięki temu "zielsku" rybą nr 1 nie jest tutaj karp, ale bardzo liczny lin. Dominują osobniki okołowymiarowe, ale większe sztuki nie są rzadkością. Na tym akwenie łowią przede wszystkim spławikowcy na odległościówkę z lekkim kilkugramowym wagglerkiem lub na bata. Najlepszą przynętą są zwyczajne białe robaki. Oprócz lina trafiają się ładne karasie, wzdręgi i karpie. Wiosną często biorą duże płocie. Pojawił się również samoistnie szczupak. W wodzie widać dużo pistolecików, spinningiści łowią sztuki 1-3 kg, a łowiący na żywca mówią o okazach dochodzących do 10 kg. Tutaj, podobnie jak na pierwszym łowisku, często przeszkadza drobny okoń. Oba stawy są corocznie dwukrotnie zarybiane karpiem, linem i karasiami. Nowością są jazie, które bardzo dobrze biorą wiosną. Batorowo to łowisko dla cierpliwych. Brania są rzadkie i nieregularne. Często siedząc od świtu jedyne branie dnia następuje w samo południe, ale może się skończyć lądowaniem naprawdę pięknego okazu, który wynagrodzi naszą wytrwałość. Jednak równie często wraca się o kiju. Woda ta może z pierwszego wrażenia zniechęcać i frustrować, ale naprawdę warto poświęcić jej więcej czasu. Uważam, że jest to jedno z najbardziej atrakcyjnych ogólnodostępnych łowisk w okolicach Poznania. Od ostatniego roku wypoczynek nad woda i dojazd do niej utrudnia budowa zachodniej obwodnicy Poznania. Ciężkie maszyny hałasują, niszczą drogi dojazdowe, erodują grunt i wprowadzają go w wibracje. Walory krajobrazowe nie są więc najwyższej jakości. Praktyczna rada. Warto mieć ze sobą łopatę lub chociaż saperkę, żeby wyrównać pod ustawienie fotela pochyłe stanowiska. I jeszcze prośba. Zmorą Batorowa są śmieci - tony śmieci. Wędkarzu - posprzątaj po sobie!
Komentarze