Reklama

Żwirownia-Międzyrzec Podlaski

06/01/2008 23:11

Żwirownia w Międzyrzeczu to kompleks sześciu zbiorników powstałych po kopalni kruszywa.
Trzy z nich nie nadają się ani do łowienia ryb, ani do pływania, jednak te trzy dostępna są warte opisania.
Pierwszy z nich zwany "Kartoflanką" jest dosyć mały i płytki. W okresie letnim to przede wszystkim kapieliska miejskie, lecz wiosną można liczyć na zadowalające połowy. To łowisko ma głębokość około 2 metrów, a jego dno jest pełne podwodnych górek głębokich na około 0,5 metra.
Linia brzegowa porośnięta jest trzciną i pałką wodna, a u styku wody z brzegiem rosną wierzby. Także w lecie, oprócz pływaków, łowienie utrudnione jest także przez zarośnięte w blisko 90% lustro wody.
Natknąć się na nim można przede wszystkim na dorodnego karpia.

Drugi zbiornik - "Wodnik" - mimo tego, iż jest połączony z pierwszym, posiada definitywnie inny charakter. Jest głęboki (nawet do 10 metrów), a jego płaskie dno ma zaledwie kilka wzniesień. Podobnie jak "Kartoflanka" w sezonie wakacyjnym staje się kąpieliskiem, a jego powierzchnia zarasta - lecz nie tak gęsto, można próbować połowu w kilku rejonach. Podobno właśnie w kępach tej zieleniny można natknąć się na pokaźną sztukę karpia.

Największy, trzeci zbiornik, posiada bogatą linię brzegową, pełną zatoczek, półwyspów, a nawet kilku wysp. Posiada też urozmaiconą głębokość. Dno jest raczej piaszczyste badź muliste (lekko). Bywa też niestety "zagracone" przez pozostałości po dawnej kopalni, co może utrudniać wędkowanie. Niezbyt radośnie wyglądają też brzegi zbiornika - jest tam mało roślinności.
Jednak jeśli chodzi o rybostan to możemy liczyć na: płoć, leszcza, karpia, szczupaka, sandacza, okonia, licznie występuje też wzdręga i jaź. Mnie licznie, ale także występuje lin, karaś i sum.
Sporadycznie, ale jednak, bywa tu amur, pstrąg tęczowy i boleń.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama