Aerograf do malowania woblerów

/ 13 komentarzy / 18 zdjęć


Witam
Chciałem przedstawić moją konstrukcję bardzo prostego, choć w pełni funkcjonalnego aerografu, idealnego do malowania woblerów i innych małych przedmiotów.
Konstrukcja oparta jest na znalezionych w sieci opisach, choć w moich rękach przeszła szereg modyfikacji, i jej przewaga nad innymi projektami handmade tego typu polega min, na niewiarygodnej wręcz prostocie wykonania, możliwości szybkiej zmiany dyszy powietrza, możliwości regulacji i zmiany podajnika farby, oraz zadziwiającej jak na tak prostą (by nie powiedzieć prostacką) konstrukcję funkcjonalności całego ustrojstwa.


Można tą maszynerią malować dosłownie wszystkim. Ja sam testowałem różne farby od rozcieńczonej 50/50 akrylowej śnieżki do ścian, przez - farby plakatowe i tempery, rozcieńczone humbrole, srebrzanki i złocianki wszelkiego typu, pigmenty stosowane w mieszalnikach farb akrylowych, po tusze kreślarskie i tusze do pieczątek (moje ulubione choć stosujcie rękawiczki ochronne :) ). Wystarczy tylko odpowiednio modyfikować układ średnicy dysz. I tu piękno rozwiązania - wystarczy wyjąć jedną dyszę, założyć inną, by móc malować farbą o innej gęstości, lub uzyskać większe/mniejsze skupienie strumienia farby.
Można też urządzenie rozbudować/modyfikować wedle uznania. Jak ktoś chce to można dorobić zbiorniczek górny/dolny/boczny farby. Można zmieniać średnicę dyszy a przez to strumień powietrza tak, by uzyskać żądane efekty.
Łatwo się buduje, łatwo się maluje i czyści, części kosztują kilka groszy, efekty są całkiem przyzwoite więc postanowiłem podzielić się z Wami opisem może komuś z Was zechce się wykorzystać mój patent i będzie zadowolony, może Ktoś wprowadzi modyfikacje i ulepszenia i również podzieli się z Nami opisem.
Do napędu mazaka służy mi butla z CO2 ot reguluję na reduktorze ciśnienie, a sam aerograf ma zawór wł/wył przepływ gazu i jazdaaaa :)
Budowa jest na tyle prosta i niewymagająca specjalistycznych narzędzi, że każdy kto wyskrobie przyzwoitego woblera, zmontuje też bez problemu takie cuś.
Przepraszam z góry za kiepskie fotki, mimo że są tak marne, wydaje mi się że wszystko jest na tyle banalne, że będzie jasne nawet na podstawie tak kiepskiego materiału poglądowego.
Gotowe urządzenie -


(fotka001.jpg)
(fotka002.jpg)


1 MATERIAŁY
Do zbudowania aerografu potrzebne będą nam zupełnie nieprofesjonalne materiały i narzędzia. W zasadzie wszystko (oprócz złączki szybkozłącza z której wykonamy korpus zaworu) znajduje się na foto, myślę też, że wszystko to znajdzie się w szufladach każdego domowego warsztaciku.


(fotka003.jpg)


Potrzebujemy:
1 metalowy wkład zenith a w zasadzie jego cienką część, lub inną miedzianą/mosiężną rurkę o podobnej średnicy
2 aluminiowy lub mosiężny nit do sklepywania o średnicy równej wewnętrznemu prześwitowi w złączce (wyjaśni się na dalszych fotkach), oraz o łepku oszlifowanym tak, by swobodnie wchodził w wentyl (4) i go otwierał.
3 kawałek rurki z tworzywa najlepiej, kawałek przewodu ciśnieniowego 4mm, o średnicy wewn 2mm (taki jest idealny do spasowania pozostałych elementów).
4 wentyl z dętki rowerowej/samochodowej. Ważne by był to typ wentyla jak w samochodach który otwierany jest przez wciśnięcie tego koreczka w środku (każdy chyba wie jak się spuszcza powietrze z koła samochodu, lub ma rower z wentylami tego nowego typu).
5 pisak/flamaster najlepszy taki jak na foto bo do niego jako korpusu pasuje idealnie cała reszta podzespołów, ale modyfikacje są wskazane i wręcz pożądane! Kolor flamastra NIEISTOTNY :)
6 kawałek drewienka, PVC lub podobnego tworzywa o grubości około 10 mm
7 kawałek aluminiowej lub mosiężnej blaszki
8 nieśmiertelna izolacja jak wiadomo, bez izolacji NIC nie ma prawa działać :)
9 złączka szybkozłącza na wąż 6mm, której nie ma na foto, ale omówiona będzie troszkę dalej
10 inne, czyli : igły iniekcyjne do strzykawek polecam kupić po kilka 0,6/0,8/1,0/1,2 mm, klej typu kropelka, małe śrubki, jakieś rurki plastikowe/gumowe
Całość materiałów kosztować może jakieś 5 zł z czego 4 to złączka, a reszta to igły (w mojej aptece po 12 groszy/szt).


NARZĘDZIA:
Kombinerki, lutownica, nożyk, papier ścierny, pilniki iglaki, jakieś imadełko, piłka do metalu, wiertarka i komplet wierteł, klej, IZOLACJA


2 ZAWÓR POWIETRZA
Budowę rozpoczynamy od zmontowania zaworu powietrza, którym będziemy włączać/wyłączać aerograf.
Posłużą nam do tego: wentyl, nit, złączka, kawałek mosiężnego wkładu i rurka z PVC.
OPIS WYKNANIA:
1 - Złączkę preparujemy tak jak na fotce i wlutowujemy króciec z wkładu, tak by wystawał około 3-4mm w ten sposób otrzymamy korpus naszego zaworu.


(fotka004.jpg)


2 nit (główkę ) trzeba tak oszlifować by swobodnie mieścił się wewnątrz wentyla i przy wciśnięciu, otwierał wentyl
3 składamy wszystko do kupy: nit wsuwamy do przygotowanego korpusu ze złączki, również w korpus wpasujemy wentyl (przyda się IZOLACJA :) ), na króciec rurka i powstanie kompletny zawór jak na fotce:


(fotka005.jpg)


Gdy naciśniemy przycisk z nitu, otwieramy zawór wentyla i powietrze leci sobie przez króciec, rurkę i dyszęproste, prawda? Żadnych uszczelek z zapalniczek, klejenia i cudowania. Wszystko jest rozbieralne i proste w serwisowaniu, choć tak banalne, że wręcz bezawaryjne.




3 KORPUS AEROGRAFU
Chyba najtrudniejsza część przedsięwzięcia. Potrzebujemy: Flamaster, wiertarkę z wiertłami, ostry nożyk, jakieś pilniczki ewentualnie, klej, kawałek deseczki lub PVC do wykonania wspornika podajnika farby
1 wybebeszamy całkowicie flamaster (ten przedstawiony na foto w materiałach ma jeszcze ten + że jest otwierany, co upraszcza całą rzecz i dalszy montaż zaworu)
2 wiercimy dwa otwory 6 mm na górze, 8-10mm na dole, około 2-3 cm od końcówki flamastra , jak na foto:


(fotka006.jpg)


3 rozbieramy zawór z powrotem na 4 części i montujemy w korpusie (wymaga to troszkę kombinacji, ale jak widać- jest wykonalne), najpierw wsadzamy i ustawiamy we wnętrzu flamastra korpus zaworu, następnie montujemy nit i wentyl, na końcu za pomocą szczypczyków (od przodu) wsuwamy na króciec zaworu rurkę z PVC. Długość rurki trzeba dobrać tak, by nie wystawała z korpusu, ale była ze 3-4 mm w głąb w korpusie.
Całość po montażu ma wyglądać jak na rysunku:


(fotka007.jpg)


4 wycinamy z deseczki lub PVC wspornik igły tuszu i za pomocą kropelki, doklejamy do korpusu.
Na końcu wspornika wiercimy dwa maleńkie otwory i montujemy dwie śrubki i kawałek blaszki będzie to mechanizm do regulowania i blokowania ustawień podajnika farby względem dyszy powietrza.


(fotka008.jpg)
(fotka009.jpg)


4 DYSZA/DYSZE POWIETRZA
Rolę dyszy powietrza w naszym ustrojstwie pełnić będzie odpowiednio spreparowana igła iniekcyjna. Proponuję zakupić kilka rozmiarów, i po prostu przygotować kilka opcji nasz aerograf dale możliwość prostej wymiany rozmiaru dyszy na taką jaką chcemy.
Ja sam stosuję dyszę 0,6 lub 0,8 do większych powierzchni. Im mniejsza, tym strumień farby będzie bardziej skupiony.
WYKONANIE - po pierwsze na końcu plastikowej części igły jest rancik, który należy usunąć nożem. Po drugie igły trzeba odpowiednio skrócić.
Aby ustalić długość igły, należy ją zamocować w korpusie, zaznaczyć długość do końca wspornika, zdemontować i obciąć w miejscu zaznaczenia. Tak przygotować kilka igieł w różnych rozmiarach.
Efekt końcowy:


(fotka010.jpg)


Jeśli wszystko wykonamy jak w opisie, a do tego wykorzystamy dokładnie ten sam pisak na korpus jaki ja proponuje to igła zamocowana w korpusie nie będzie nam latała na boki (ten pisak ma idealny wymiar wewnątrz końcówki), poza tym dzięki temu że rurka idąca od zaworu jest wewnątrz końcówki pisaka i jest krótsza niż ta końcówka mamy w pewnym zakresie regulację wysunięcia dyszy przód/tył. Po prostu wciskamy głębiej, lub odrobinę cofamy do przodu. Jeśli przytniemy igłę na dobrą długość, to wystarczy ok. 2 mm zakres tej regulacji.

Mała wskazówka jak najprościej uciąć igłę by nie zniszczyć/zagnieść prześwitu wewnętrznego wkręcić igłę we wkrętarkę/wiertarkę, przyłożyć w miejscu cięcia ostry nożyk i przytrzymać na obrotach. Jak już zarysujemy nożem powierzchnię igły, zdecydowanie odłamać i gotowe. Moment treningu, jedna/dwie popsute igły i mamy całą technologie opanowaną ..o tyle fajne że już nic nie trzeba szlifować, wygładzać itd. Czyste ułamanie bez zagięcia.


5- PODAJNIK FARBY
Rolę podajnika do farby również pełnią igły iniekcyjne w różnych rozmiarach.
Z racji jednak tego, że cieńsze igły są krótkie, należy pokombinować redukcje przez klejenie/lutowanie igieł ze sobą do pożądanych kombinacji.
Zasada jest prosta cieńsza igła do farb rzadkich, grubsza do gęstszych
Proponuje przygotowanie kilku podajników o różnych średnicach. Można je wymieniać w trakcie pracy w zależności od potrzeb. Ja sam stosuję końcówkę 0,6mm do rzadkich farbek, 0,8 1,0 mm do farby akrylowej i plakatówek i działa świetnie ten układ.


Igły preparujemy tak:
1 jako podstawę bierzemy igłę 1,0 lub 1,2 mm,
2- z igły cieńszej o pożądanej średnicy (np. 0,6) odcinamy część plastikową (tak by nie zagnieść igły - polecam moją technologię skracania igieł z wykorzystaniem wiertarki)
3 wklejamy/wlutowujemy igłę cieńszą do środka igły grubszej
4 jeśli chcemy, obcinamy część plastikową z grubszej igły i zakładamy rurkę przedłużającą całość. Jeśli nie mamy takiej potrzeby, lub nie zamierzamy stosować żadnych przytwierdzonych do urządzenie pojemników na farbę nie musimy obcinać tej końcówki.
Całość ma wyglądać tak:


(fotka011.jpg)


SPASOWANIE I USTAWIENIE DYSZ:
Dzięki temu że na końcu wspornika podajnika farby, czyli mówiąc prosto tej doklejonej deseczki mamy dwie śrubki i kawałek blaszki, to mamy doskonałą możliwość dowolnego wymieniania, regulacji góra/dół/prawo/lewo i zablokowania ustawień podajnika farby.
Jest to o tyle istotne, że trzeba dość precyzyjnie ustawić względem siebie końcówkę dyszy powietrza i podajnika farby (troszkę kombinacji i sami zobaczycie jakie to banalne) by aerograf malował.
Całość wygląda tak:


(fotka012.jpg)
(fotka013.jpg)



Kilka fotek całości urządzenia, pokazujących jak łatwo rozbudować go o np. zbiorniczek na farbę.

Malujemy albo po nalaniu farby do zbiorniczka, albo (co ja preferuję), zanurzając końcówkę rurki podajnika farby w naczynku z farbą i naciskając przycisk zaworu :)
Mycie przy zmianie koloru lub po skończeniu malowania, polega na zanurzeniu końcówki podajnika w wodzie i przepłukaniu instalacji. Można też dysze przeczyścić używając cienkiej żyłki wędkarskiej.
To tyle. Jak widać żadna filozofia, a urządzono się przydaje :)


(fotka014.jpg)
(fotka015.jpg)
(fotka001.jpg)
(fotka002.jpg)


Kilka fotek efektów malowania. Woblery zagruntowane caponem, podkład z białej farby akrylowej do ścian (50/50 z wodą, nanoszona natryskiem z aerografu, malowane za pomocą tuszy kreślarskich Kooh-i-noor oraz pigmentów do barwienia farb akrylowych. Oczywiście zdaję sobie sprawę że jeszcze dużo treningu przede mną, ale myślę że efekt lepszy niż przy użyciu pędzelków, i łatwiej operować tym psykaczem niż sprejami.


(fotka016.jpg)
(fotka017.jpg)
(fotka018.jpg)


Mam nadzieję że Komuś się ten opis przyda.
Liczę na to, że jeśli ktoś spróbuje zbudować coś podobnego, to podzieli się z nami opisem swojej konstrukcji.
Przedstawiam również dwa filmiki (dość kiepskie ale widać co i jak) z malowania moim farboplujkiem (użyte farbki to tusze do pieczątek i kolorowe tusze kreślarskie ( stąd malowałem i polecam malować w rękawiczkach - masakra domyć ręce ufarbowane tuszem do pieczątki :) )


http://www.youtube.com/watch?v=3AsYEbDHOAI

http://www.youtube.com/watch?v=FkiY5J7hgz8


Projekt bazuje na informacjach podpatrzonych w sieci, jak np te tematy:
http://www.kartonwork.pl/forum/viewtopic.php?t=5002
http://modelar.republika.pl/Aerograf_model...a_aerografu.htm
Ale już np patent budowy zaworu powietrza z wentyla, wymiennych dysz i podajników farby, jest mój autorski :) Na dokładnie tej samej zasadzie działania opierają się te tańsze (jednofunkcyjne) aerografy ze zbiorniczkiem dolnym, dostępne np na allegro. Mój farboplujek jest po prostu bardziej prymitywną i mniej estetyczną ich wersją.


Oczywiście – Cały projekt, fotografie, opisy są mojego autorstwa. Prosze o nie kopiowanie w celu dalszej publikacji powyższego artykułu ani jego części.


Pozdrawiam.

 


4.9
Oceń
(76 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 0)




Aerograf do malowania woblerów - opinie i komentarze

wLkwLk
0
Ciekaw jestem kto daje takie niskie oceny za taka pracę. Zapewne jacyś leniwi ludzie, którzy myśląc o zrobieniu tego dostają gorączki. Ode mnie ***** za prace i wykonanie, a także za napisanie na portalu tego artykułu. Ja osobiście nie potrzebuję aerografu. Większość robię sprayem lub ręcznie, ale także także maluję czsami aerografem i jest jednak ta precyzja. Połamania. (2010-07-20 14:10)
użytkownik24522użytkownik24522
0

U mnie piąteczka***** , ładny i klarowny opis tej jakże żmudnej pracy , lecz za to jakie efekty

Podziwiać to ,mało powiedziane.............

(2010-09-03 14:16)
adamoso123adamoso123
0
 Jak na razie maluję ręcznie ale jak będzie mi się nudzić  to sobie zrobię :D Za artykuł *****.  (2010-09-09 15:16)
zabol69zabol69
0
ciekawy artykul. Ja daje piec gwiazdek ***** .
 Ciekawie i szczegolowo opisane. A ci ktorzy dali nizsza ocene to chyba pozazdroszcza pomyslu i opisania. Ale tacy tez sie tu zderzaja, Jeszcze raz gratuluje polamania kija
(2010-10-18 23:28)
karoltsu1karoltsu1
0
Bardzo fajny artykuł.5*****.
(2010-12-01 20:20)
luke1219luke1219
0
Niskie oceny to pewnie od firm zajmujących się profesjonalnie produkcją aerografów;) Zazdroszczą i tyle. Świetnie opisałeś budowę swojego urządzenia, podzespoły faktycznie można znaleźć bez problemu a efekt końcowy jest zdumiewający. Pięknie pomalowane woblery, pędzlem ciężko by było o taki efekt przejścia barw. Jeden z ciekawszych artykułów z serii zrób to sam na portalu jakie czytałem. Zazdroszczę talentu! Pozdrawiam i 5 zostawiam:)
(2011-02-20 22:46)
22rtoip22rtoip
0
Zgadzam się z kolegami naprawdę bardzo ciekawa konstrukcja ,napewno sam pokuszę się na zrobienie czegoś takiego .Mam nadzieję że wrazie potrzeby kolega Andrzej nieodmówi dodatkowych wskwzówek.Szkoda ,bo dałbym nawet 10-siątkę. (2011-03-08 16:19)
Spr3ySpr3y
0
Mam zamiar zrobic sobie taki aerograf i mam pytanie odnosnie tego z kąd mozna wziasc ten przedmiot https://wedkuje.pl/wedkarstwo-zdjecia,aerograf-do-malowania-woblerow,133156   jest on zaznaczony na czerwono proszę o szybka odpowiedz ;d
(2011-05-03 14:48)
milczacymilczacy
0
Kolego Spr3y
Ten element zaznaczony na czerwono - to kawałek z szybkozłączki mosiężnej.
Takie coś można nabyć w sklepach z częściami pneumatycznymi, hydraulicznych i z akcesoriami dla spawaczy. Widzialem też w OBI, Paktikerze i Castoramie.
To takie coś, co w komplecie z "żeńską" częścią złączni pozwala spinać np odcinki przewodów ciśnieniowych, gazowych itd.

Dziękuję Wam wszystkim za niezwykle miłe wpisy!
Pozdrawiam, Andrzej
(2011-05-24 10:51)
kazikkazik
0

Wspaniały pomysł i rozwiązanie . Na pewno spróbuję coś takiego zrobić .

Dzięki za pomysł i opis tego pomysłu . Dla mnie to rewelacyjne rozwiązanie .

 

(2011-06-30 07:17)
toxi1974toxi1974
0
witam mam pytanie jak to zasilasz masz jakis mały kompresorek pompke czy dmuchasz ja tez miałem takie cos tylko pompowałem dętke i jakos pryskało ale to było bardzo dawno pozdrawiam i oczywiscie( *****)piątal (2011-09-16 11:45)
userandyuserandy
0
B R AAAAAAAAAA W O! - Bardzo szanuję pracę włoźoną w artykuły - ten jest naprawdę wzorowy! Gratulacje dla autora! - to sens istnienia takiego portalu. (2012-07-11 21:55)
Wonski79Wonski79
0
Normalnie zainspirował mnie ten wpis. Nudzić się nie będę. Ocena oczywiście ***** (2012-11-28 20:39)

skomentuj ten artykuł