Amatorska naprawa wędki teleskopowej

/ 13 komentarzy / 6 zdjęć


Jak już wiadomo, miałem drobny wypadek nad wodą i złamałem wędzisko Konger Arcus tele spin. Próbowałem ją reklamować, ale mimo że powoływałem się na wadę fabryczną (co było rzeczą bezsporną), olano mnie. Bo zdarzenie stało się 2 dni po upływie gwarancji.
No cóż, wędzisko choć kiepskiej jakości ma blank, to całkiem niczego sobie. I chciałem ja naprawić zdobywając do niego 3 sekcję blanku która se złamała. Oczywiście nie udało mi się jej zdobyć w przystępnej cenie, jak też nie udało mi się dobrać zamiennika.
Wędzisko leżało do dziś w kącie. Nie wyrzucałem jego bo ma fajną rękojeść, i mogła się stać dawcą części do innego wędziska.

Przyszedł czas że powiedziałem sobie, po co ma leżeć w kłońcie jak mogę ją naprawić amatorsko, zakładając na złamanie pierścień z jakiegoś starego teleskopu... W końcu jak nic z tego nie wyjdzie, to i tak nic nie tracę. Bo i tak sekcja jest do wyrzucenia. A mam kołowrotek do przetestowania, a ten kijek by do niego w miarę prasuje, i miał bym z braku laku okoniowy spin. Bo mimo że cw. wskazywał ze jest to raczej wędzisko na szczupaka, to od początku był zbyt delikatny... No i mam żyłkę robinsona 0,18 Pro Spin Primera, jak i kołowrotek DAM Quick FZ 200 FD. Tak więc nad czym tu się zastanawiać. Wyciągam z konta stary ruski teleskopik, też już nie sprawny, bo też złamany... I do dzieła.
Biorę jedną sekcję i sprawdzam czy dopasuję z niego nasadkę na złamanie. I okazuje się że tak. Co fakt sekcji nie da rady z niej zrobić, bo ścianki ma grubsze i nie pasuje, ale nasadka wychodzi nawet znośna...
Od czego zacząć?
Od demontażu przelotek z złamanej części wędziska, by móc zamontować na spaw pierścień. Jak też móc idealnie dopasować odpowiedni kawałek blanku dawcy. Przelotki podgrzewam zapalniczką i za pomocą cążków demontuję je, a pozostałość kleju usuwam za pomocą ostrego nożyka.
Powoli za pomocą brzeszczotu, odcinam kawałki sekcji dawcy, i patrzę kiedy będzie to ten odpowiedni, idealnie nasuwający się na wpas kawałek, tak by pierścień zachodził po 2 cm na złamanie.
Gry już udało mi się wyciąć taki pierścień, obrabiam jego końcówki papierem ściernym (pewnie i bym go troszkę odchudził, by chował się w sekcję. Ale po oględzinach wędziska, okazało się że ścianki musiały by mieć grubość papieru. Tak więc nie ma sensu bo by się złamał...)

Sprasowuję wszystko na sucho, i sprawdzam jak do siebie pasuje i jak działa. I wygląda na to że całkiem nieźle. Jedynie ze nie dam rady całkowicie złożyć wędziska. No cóż, może być, zawsze to jakieś rozwiązanie tymczasowe. A jak dorwę zamiennik, to po prostu wymienię. I będzie git.

Przed osadzeniem pierścienia na stałe, markerem nanoszę na blank i pierścień punktu odniesienia, by idealnie złożyć blank (pęknięcie idealnie pasowało do siebie).
Oczywiście grubsza część sekcji musi być zamontowana w wędzisku, zanim dokleję do niej cześć szczytową wraz z już przyklejonym pierścieniem. Bo inaczej potem jej nie zamontuję.

Wędzisko sklejone, tak więc montujemy zdemontowane przelotki na swoim miejscu. Jak i dla wzmocnienia łączenia. Czyli zabezpieczenia tulejki łączącej, przez rozwarstwieniem się włókien. Dodałem omotki na jej końcach. I wędzisko jest już gotowe do użytku.
Może po złożeniu nie wygląda to profesjonalne i estetycznie, ale po rozłożeniu, prawie nie widać miejsca naprawy, i wędzisko spisuje się całkiem nieźle. Widać to ma zamieszonym w artykule zdjęciu. Skomentuję to tak. Może i nie jest to profesjonalne, i nie za estetyczne. Jak też długość transportowa wydłużyła się o jakieś 17 cm. Ale wędzisko jest sprawne, i można na nie łowić rybki, jak tez nie leży w koncie... Tak więc, myślę że jest to dość dobre rozwiązanie, by jakoś przywrócić do użytku wędzisko, amatorskim sposobem. Jak kogoś nie stać na kupno nowej wędki.
A efekty oceńcie sami.

 


5
Oceń
(15 głosów)

 

Amatorska naprawa wędki teleskopowej - opinie i komentarze

Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Koledzy, chciał bym podkreślić że jest to AMATORSKA naprawa wędziska. Która miała za zadanie tylko przywrócić ja do używalności. Choć nie wygląda to może, super. Ale co najważniejsze, można na nią normalnie wędkować. (2014-07-27 20:54)
camelotcamelot
0
Mam zupełnie podobny problem. Możesz zdradzić jakiego kleju użyłeś do tego złącza ? (2014-07-29 22:09)
użytkownik32263użytkownik32263
0
No niestety ale źle Arturze podszedłeś do tematu. Przy łączeniu złamanych elementów nigdy nie robi się tego na zewnątrz lecz od wewnątrz wzmacniając łączenie zalakierowaną omotką. Przerabiałem to kilka razy na różnych wędkach i efekt był zawsze identyczny: rurka wklejona zewnętrznie była zawsze słabsza niż od wewnątrz bo wtedy masz dwa punkty wzmacniające uszkodzone końce blanku. A w Twoim wypadku tylko jeden: zewnętrzną rurkę. Przy opisanym przeze mnie sposobie dochodzi jeszcze omotka która wbrew pozorom daje bardzo dużo. Ale kombinatorstwo górą:) PS. Maćku klej powinien być miękki, plastyczny. Ja bawiłem się, i bawię do tej pory np. przy instalowaniu uchwytów młynków, klejem dwuskładnikowym: Poxipolem przezroczystym. (2014-07-30 01:02)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Camelot, zwykłego super glu do elastycznych połączeń. Trzyma dobrze. (2014-07-30 07:22)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Tomasz81, w tym przypadku jak bym zrobił jak Ty piszesz, nie wystawało by mi 17 cm sekcji a 2 razy tyle. Gdyż przez wewnętrzną tuleje nie przeszła by mniejsza sekcja. Pomijam że omotka też by nie przeszła. A tak chowa się większość. Te połączenie jest wystarczająco mocne jak do tego wędziska. I takie masz w każdym wędzisku składowym (jak połączenie kielichowe tylko tyle że na stałe). /Tu czyżbyś tym razem uważał że wędziska składowe są słabsze? Tu śmiało mogłem nie kleić jednej części kielicha. Wtedy bym to demontował do transportu. (2014-07-30 07:37)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Nie zabezpieczyłem omotką krawędzi nasadki przed pęknięciem, na co słusznie zwrócił uwagę Tomasz81. Bo faktycznie omotka jest nie zbędna by wzmocnić elementy, zabezpieczając przed pęknięciem/rozwarstwieniem. Po prostu w tym wędzisku, są tak cienkie ścianki, że wydało mi się to zbędne, bo pierścień/kielich jest stanowczo mocniejszy od sekcji... Ale chyba to zrobię wrazie wu. (2014-07-30 07:47)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Przy cienkiej omotce może wędka by się w tym miejscu składała choć po zdjęciach ciężko to stwierdzić. W każdym razie ja tak robiłem w kilku spinach i dużo lepiej to działało niż Twoim sposobem. Zresztą oddałem raz patyk do naprawy i zrobiono mi go tak Ty swój teleskop. I wędka niestety nie wytrzymała nawet rzutu. Był to fedder a do człowieka który taką "naprawę" mi zafundował już nigdy nie wróciłem. Cytatu :"/Tu czyżbyś tym razem uważał że wędziska składowe są słabsze?"-już nie skomentuję gdyż tam jest zupełnie inna budowa a i włókna nie są pouszkadzane. Lecz nie chce mi się opisywać wszystkich konkretów, po prostu ja to wiem i mi to wystarczy. Ale kombinuj Arturze, kombinuj. Bo dzięki temu uczysz się. Choć czasem lepiej skorzystać z rad bardziej doświadczonych. Ja w każdym razie tak wolę, gdy czegoś nie wiem. Pozdro (2014-07-30 14:31)
BolsBols
0
Fajna sprawa, i czasami warto z tego pomysłu skorzystać... (2014-07-31 09:44)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Tomasz81. Jak wskazałeś o czym ja zapominałem (może dlatego że uważałem, że i tak pierścień jest mocniejszy od łączonego blanku...). Dla wzmocnienia łączenia. Czyli zabezpieczenia tulejki łączącej, przez rozwarstwieniem się włókien. Dodałem omotki na jej końcach. Dodałem też zdjęcie. (2014-08-02 11:42)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Arturze omotki mogły być trochę szersze i ułożone jeszcze bliżej krawędzi nakładki. Ale powinno trzymać. I zapomniałem, za inwencję 5* leci Ci na konto:) (2014-08-04 00:07)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Tomasz, dałeś mi pomysł na wpis o robieniu omotek. A mam kilka trików je upiększające.. (2014-08-05 22:51)
Darek SDarek S
0
Tatko, dobrze ze choć ją naprawiłeś... (2014-08-14 17:52)
barrakuda81barrakuda81
0
Mam to samo ze starą poczciwą odległościówką Kongera AVIATOR.Już jej nie robią.Poszła szczytówka i zaproponowano mi szczytówkę od analogicznej serii ARCUS -podobno te same blanki.Spróbuję metodą Artura a nuż się uda bo w sumie co mi zależy?70 dych za nową szczytówkę zaoszczędzę lub nie ale na tym kiju mi zależy bo jest baardzo kluchowaty a te wszystkie inne ,nowe są zbyt "szczytowe" jak dla mnie.Zainspirowałeś mnie!*****leci.Pozdr. (2014-08-18 11:06)

skomentuj ten artykuł