Armagedon w Zb. Jeziorsko

/ 1 komentarzy / 4 zdjęć


W ubiegły weekend wybrałem się na wiosenny rekonesans nad Z. Jeziorsko, od strony miejscowości Popów. Linia brzegowa tworzy tam zatoczkę otoczoną plażą obleganą w okresie letnim przez plażowiczów obracających się z boku na bok jak zapiekane naleśniki. Mimo że jest to dobre łowisko gdzie można spodziewać się przyzwoitej ryby, to wędkowanie podczas smażenia "naleśników" jest nie tylko utrudnione, ale wręcz niemożliwe. Warto więc wybrać się tam wiosną lub jesienią, kiedy taplające się małe „naleśniczki” jeszcze nie wystraszyły ryb i zarzucenie wędki nie stanowi zagrożenia dla użytkowników plaży.

Niestety, obraz okolicy nie napawał optymizmem. Stopniały śnieg odkrył ubiegłoroczne śmieci, ale nie to było najsmutniejsze. Cała plaża w pasie około 3 m od granicy poziomu wody była usiana martwymi maleńkimi jazgarzami. Na szczęście nie było wśród pobojowiska ryb innych gatunków, więc nie wskazywałoby to na zatrucie wody. Niby jazgarze to chwast często denerwujący wędkarzy, ale jednak w pewnym stopniu są pożyteczne stanowiąc pokarm dla okoni, sandaczy i szczupaków (oby były w tym na wpół martwym zbiorniku).

Ciekawe co mogło spowodować taki armagedon wśród narybku jazgarzy?

 


5
Oceń
(6 głosów)

 

Armagedon w Zb. Jeziorsko - opinie i komentarze

Krzysztof BKrzysztof B
+1
Odpisywałem Ci na jerkbaicie. Tworzy się tam zatoczka, która zostaje odcięta od reszty zbiornika i wymarza wszystko co w niej zostanie. To samo w Tądowie ale na dużo większą skalę. https://www.youtube.com/watch?v=gv5Db0RoUTI (2018-04-13 20:42)

skomentuj ten artykuł