Bysjon - kraina wielkich drapieżników

/ 28 komentarzy / 20 zdjęć


Po sukcesie wiosennej eskapady ekipy wedkuje.pl nad jeziora Vindommen i Fullbosjon przyszedł czas na jesienny wypad nad szwedzkie jeziora, w celu poszukiwania dużych drapieżników. Tym razem wzięliśmy na widelec leżące w rejonie Nedre Dalälven przepływowe jezioro Bysjon. Kilkuset hektarowy zbiornik, przez który przepływa rzeka Dalalven, ma charakter zarówno jeziora jak i zbiornika zaporowego. Podzielony pasem wysp akwen, ma obszary wody stojącej, oraz z wyczuwalnym uciągiem. Jezioro Bysjon jest znane w Szwecji jako łowisko z bardzo dużą populacją ogromnych szczupaków, sandaczy i okoni. Oprócz tych popularnych drapieżników występują tu również Oringi (pstrągi jeziorowe) łososie, lipienie, ogromne liny, leszcze, płocie, oraz wzdręgi. To jeszcze nie wszystkie gatunki ryb, które w jeziorze występują. Można się tu zasadzić na węgorze, miętusy lub łowić na muchę pstrągi potokowe. Jedynym naszym zmartwieniem, były niesprzyjające połowom drapieżników dodatnie temperatury, oraz utrzymujący się od paru miesięcy bardzo niski stan wody. Te nieciekawe informacje otrzymaliśmy na długo przed wyjazdem do Szwecji od naszych przemiłych gospodarzy Karin Bengtsgård and Börje Tollvik















Darek i szczupak wyjazdu - 116cm


















Rafał i sandacz o wadze 4kg

Po przyjeździe na miejsce i zakwaterowaniu się dużym przestronnym domku umiejscowionym nad brzegiem jeziora, nasza ośmioosobowa ekipa wyruszyła na rekonesans po jeziorze Bysjon. Pierwsze godziny wędkowania nie nastrajały optymistycznie ani mnie, ani mojego kolegę Darka z którym pływałem na łodzi. Udało nam się co prawda wyłuskać kilka szczupaków, niestety żaden z nich nie przekraczał osiemdziesięciu centymetrów. Szybko jednak okazało się, że tylko nam tak słabo szło. Bogdan pływający z Piotrem złowił w pierwszym żucie szczupaka mierzącego 102cm. Piękne szczupaki, okonie i sandacze padły również na łodzi Grześka i Rajmunda oraz Rafała i Maćka. Już po pierwszym dniu nasuwały się nam proste wnioski. W łowisku są duże ryby. Jedynym problemem jest ich lokalizacja.

















Podczas pobytu nad jeziorem  Bysjön podniosłem poprzeczkę ze 103 na 112cm




















Maciek i jego życiówka 103cm


















Rajmund i jego 104cm zębatego szczęścia

Dno jeziora to rozległe blaty poorane głębokimi rynnami, dołami, uskokami dna, skalnymi półkami, oraz kamiennymi podwodnymi górkami. Blaty o głębokości około 4 metrów były o tej porze roku już prawie puste. Słowo prawie, miało tu ogromne znaczenie. Co prawda udawało się namierzyć niewielkie stada drobnicy, która zbierała się już w głębokiej wodzie, jednak część ryb była jeszcze rozproszona po całym jeziorze. Co gorsza stada drobnicy codziennie się przemieszczały i samo namierzenie ich zajmowało dzień w dzień po kilka godzin. Całe szczęście namierzenie skupisk białorybu zazwyczaj kończyło się spotkaniem ze stacjonującymi pod nimi dużymi drapieżnikami. Zazwyczaj, bo samo znalezienie białorybo nie było jeszcze kluczem do sukcesu. Musiała jeszcze przyjść odpowiednia pora w której szczupaki, okonie i sandacze zaczynały żerować.

















Centymetr do metra Piotra

Z powodu wysokich temperatur ryby żerowały bardzo chimerycznie. Głęboki troling dużymi przynętami właściwie nie wchodził w grę. Co prawda udało się wyłuskać parę ryb przy pomocy woblerów Sebile i Quickbaita, jednak ryby najlepiej reagowały na niewielkie, prowadzone przy samym dnie przynęty gumowe. Taki stan rzeczy spowodowany był dużymi ilościami "sieczki" na której żerowały i szczupaki i okonie. Ciężko mówić tu o żerowaniu sandaczy, ponieważ na tą rybę było jeszcze za wcześnie i trafiała się rzadko. Bardzo nad tym ubolewaliśmy, ponieważ nawet krótkie mętnookie powalały swoim ciężarem. Złowiony przez Rafała osobnik o długości 77cm ważył aż 4 kilogramy! Nie trafienie w dobry okres żerowania sandaczy zostało wynagrodzone nam w postaci potężnych szczupaków. Nawet te popularne drapieżniki trzeba było cierpliwie wypracowywać. Ryby nie chciały reagować na klasycznie podbijane silikonowe przynęty. Ciężko obciążone gumy prowadzone były jedynie z "kołowrotka" Tylko takie "lizanie dna" przynosiło zamierzone efekty. Rewelacyjnie w tym przypadku sprawdziły się nam gumy Daiwy i Lunker City. 






















Namierzanie i wydłubywanie pojedynczych i słabo żerujących sandaczy wymagało cierpliwości i sporego doświadczenia 























102 Bogdana (z pierwszego rzutu)

Pawie każdy z ekipy wedkuje.pl pobił podczas tygodniowego łowienia swój życiowy rekord. Rybą wyjazdu był złowiony przez Darka życiowy szczupak 116cm. Ja przesunąłem swoją poprzeczkę ze 103 na 112cm. Największy szczupak Bogdana miał 102cm, Maćka 103cm, a Rajmunda 104cm. W najgorszej sytuacji znalazł się Piotr, który złowił dwa szczupaki o długości 99cm. Grzegorz i Rafał cały wyjazd poświęcili poszukiwaniom sandaczy i okoni. Zaowocowało to kilkoma ładnymi sandaczami oraz masą grubych okoni.   

















Ujście rzeki  Dalalven z jeziora Bysjon 

Korcił białoryb i duże ryby łososiowate.  Bardzo żałowaliśmy, że nie starczyło czasu na wypróbowanie innych metod wędkarskich.  Biorąc pod uwagę niesprzyjające warunki, mażemy uznać wyjazd za niezwykle udany. Aż strach pomyśleć, co dzieje się na tym łowisku, gdy woda przybiera sprzyjający żerowaniu poziom, a ryby dodatkowo pobudza niska temperatura. Być może jeszcze o tym się dowiemy, ponieważ jezioro Bysjon jest wodą nad którą koniecznie chcemy jeszcze wrócić.

Dla zainteresowanych podaję stronę bezpośrednio do gospodarzy, u których można wynająć kwatery, łodzie, oraz kupić licencje wędkarskie.

bengtsgard.com


 


5
Oceń
(40 głosów)

 

Bysjon - kraina wielkich drapieżników - opinie i komentarze

PanciOxDPanciOxD
0
Jeszcze trochę i w Polsce takie będą :) ***** (2013-10-21 17:51)
maverick314maverick314
0
Świetny artykuł ode mnie 5 pozdrawiam, a co do tak wielkich szczupaków w Polsce to co raz rzadziej je się widuje,szkoda bo holowanie tak dużej ryby to niesamowite uczucie musi być :-) (2013-10-21 18:11)
ZielanZielan
0
Ach ta piękna Szwecja :) Nigdy jej nie dorównamy, dla zobrazowania rzeczywistości kilka faktów. Jeziorność Polski wynosi tylko 0,9% powierzchni kraju. Dla porównania w Szwecji jeziora zajmują ponad 8,5% powierzchni. W Szwecji liczba ludności wynosi 9 596 436 co daje 21 osób na km kwadratowy. W Polsce liczba ludności wynosi 38 544 513 czyli 123 osoby na km kwadratowy. Różnice są przeogromne więc nie pozostaje nic innego jak kupić bilet i popłynąć do Szwecji. (2013-10-21 19:29)
MrBOOOMrBOOO
0
"niestety żaden z nich nie przekraczał osiemdziesięciu centymetrów." Kurw... 80 cm? Pozdro. Złapać takiego w Polsce... (2013-10-21 19:38)
DraqDraq
0
Jak mnie denerwuje takie bączenie, że w Polsce nie ma ryb :) (2013-10-21 19:52)
felo2000felo2000
0
Sebuś,gratuluję fachowej wiedzy w namierzeniu ryb o jakich możemy tylko pomarzyć,fajnie lekko napisane ,zresztą jak zwykle.piękna wyprawa brawo. (2013-10-21 20:10)
Zander51Zander51
0
Zapraszam na Łynę... (2013-10-21 20:17)
Picerel35Picerel35
0
http://www.zewprzygody.pl/Informations/Bolmen.aspx - ciekawa oferta łowisk w Szwecji. (2013-10-21 20:27)
krycha0502krycha0502
0
Gratulacje połowu... (2013-10-21 20:27)
Sebastian KowalczykSebastian Kowalczyk
0
Z chęcią przyjadę :) (2013-10-21 20:28)
użytkownik155838użytkownik155838
0
Piękne szczupaki. Panie Sebastianie co z filmami na yt? bo dawno nic nowego nie ma ;/ (2013-10-21 20:55)
StarTBajT-MnichuStarTBajT-Mnichu
0
Brawo Seba wspaniała wyprawa wędkarska :) Piękne rybki łowiliście :) Opis ciekawy dobrze napisany konkretnie i rzeczowo :) (2013-10-21 21:27)
robbanrobban
0
Super rybki i udana wyprawa. (2013-10-21 22:03)
robertoroberto
0
Relacja fajna , rybki też. (2013-10-21 22:21)
grisza-78grisza-78
0
Prawie jak nad Zalewem Koronowskim ;) (2013-10-21 22:23)
mleczus3mleczus3
0
Zazdroszczę :) (2013-10-22 10:41)
tamtemtamtem
0
mozna pomarzyć:( dobrze, że możemy chociaż pooglądać (2013-10-22 14:51)
użytkownik146431użytkownik146431
0
W Polsce nastała dziwna moda na promowanie zagranicznych łowisk. (2013-10-22 17:49)
MonsterFishPolskaMonsterFishPolska
0
Kurde, cudowne te rybki, po prostu aż szczena opad. Gratuluję i pozdrawiam. (2013-10-22 18:24)
kamil11269kamil11269
0
Zazdroszczę ryb i zostawiam ***** :) (2013-10-22 19:00)
esox61esox61
0
Gratuluję pięknych okazów :0 Wprawdzie jeszcze nie możemy się do Szwecji porównywać ale jest i u Nas a przynajmniej tu w okolicy Skwierzyny sporo wód gdzie metrowe esoxy są dosyć często łowione. 70-90cm to żaden okaz. Panie Sebastianie zapraszam na wody Okręgu Gorzów Wielkopolski :) Dysponuję pontonem 3,2m więc dość wygodnie można połowić. W listopadzie szał jest nie gorszy niż w Szwecji. Już się zaczyna okres super brań - wczoraj 12szczupaków 51-81cm i to zaledwie z dwóch kładek. Gdy wiatr wieje i fale biją w brzeg to szkoda się męczyć pływając. Wystarczy krzesełko i dobra kładka a drapieżniki same pchają się w naszym kierunku. Nawet 70cm woda im nie przeszkadza. Jeden z ichtiologów Okręgu strasznie się irytuje jak wędkarze marudzą że nie ma ryb. Grupie malkontentów pokazał osobiście że jak się umie łowić (myśleć) to złowienie sporych okazów nie stanowi żadnego problemu. Dziś wpuściliśmy 80kg 12-15cm sandałków a przy okazji w ciągu godziny zaliczyliśmy kilka esoxów 60cm + a kilka spadło. Ryby oczywiście rosną dalej :) Efekty naszego wspólnego łowienia zapewne byłyby ciekawym materiałem na reportaż :) Zapraszam. Trochę fotek na facebooku zamieściłem (profil Henry Ch) (2013-10-22 20:01)
Sebastian KowalczykSebastian Kowalczyk
0
Bardzo dziękuję za zaproszenie. :) Oczywiście twierdzenie, że w Polskich wodach nie ma dużych ryb jest nieporozumieniem. Niestety jest ich dużo, dużo mniej niż w Szwecji i trzeba o wiele więcej czasu aby je namierzyć. Łowienie metrówek w Szwecji nie jest jednak też tak proste jak się niektórym wydaje. A wracając do polskich wód, to metrowe i około metrowe szczupaki czekają już na mnie w Zalewie Zegrzyńskim. Na tej wodzie też mam rekordzik do pobicia. ;) Dziękuję Wszystkim za komentarze i pozdrawiam. (2013-10-22 20:15)
WodziniakWodziniak
0
Ładnie połowiliście :-) Gratulacje :-) (2013-10-22 21:11)
grzegorz notgrzegorz not
0
Szkoda, że do Szwecji trzeba jechać aby takie połowić...:-) Ale tak czy siak gratuluję połowów! (2013-10-23 19:06)
użytkownik95904użytkownik95904
0
Przygoda na pewno wspaniała ale tak naprawdę wycholowanie metrówki z wody stojącej to nic ciekawego w porównaniu z salmonidem na muchę z tej samej wody, to jak zaczepić krowę na łące w te i z powrotem, w te i z powrotem i jest! ***** (2013-10-23 21:52)
roman55roman55
0
Piękne fotki, piękna woda , piękne rybki i ciekawa wyprawa jak wynika z treści wpisu. Gratuluję i Pozdrawiam (2013-10-26 17:22)
slawekkiel17slawekkiel17
0
Uroki takich miejsc pozostaja na zawsze w panieci. Moze uda sie wspolnie doprowadzic do tego by Polska byla Szwecja ( pod wzgledem rybostanu) *****5 pozdrawiam (2013-10-28 07:26)
BlueFishermanBlueFisherman
0
5 (2013-11-14 21:27)

skomentuj ten artykuł