to pewnie nie temat na ten portal,ale nawiązuję do kobiet,żon wędkarzy.
Rysiek dzisiaj wrócił z pracy,zjdł w biegu coś i pognał na ryby.i tak jest odkąd zaczął się sezon.wspólny obiad? nie pamiętam kiedy.tak jest co weekend,codzień.
kochane koleżanki-partnerki taki samych wariatów jak mój Rysiek-wiem co czujecie!!!
niestety mamy rywalki w miłości-ryby,spławiki,wędki,żyłki,haczyki i tym podobne rzeczy.to one zabierają nam facetów,ich uwagę i miłość.ale powiem jedno-nasza tolerancja,zrozumienie i poparcie kiedyś zaowocuje i ja wiem kiedy-jak się skończy sezon.
pozdrawiam i kończę.jest 21.30-cierpliwie poczekam na człowieka,który kocha przyrodę,ryby i dreszczyk emocji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze