Dobre rady dla adeptów - metoda gruntowa

/ 18 komentarzy / 5 zdjęć


Dobre rady dla młodych adeptów sztuki obcowania z naturą, chcących uzbroić się w oręż wędkarski!


Drodzy koledzy, ci wiekiem młodym i często ci starsi, co swą przygodę zacząć chcą z wędkowaniem mam dla was kilka rad pospolitych być może nieco przeżytych. Każdy z nas kiedyś tą przygodę zaczynał, każdy nos na kwintę zawijał i prawie każdy niby to i owo wiedział ale zawsze chciał podpatrzeć coś czego do danej chwili nie dostrzegał. Rady moje to nic nowego, wręcz przeciwnie wszystko znane lecz nie zawsze zauważane.

Pierwszą z tych najistotniejszych jest fakt, że zaczynając nowe wyzwanie, należy założyć od pierwszej chwili naszej decyzji , że „idziemy” ”jedziemy” na ryby, nie po ryby ,na ryby…panie i panowie. To dla nas ma być pełen relaks, stuprocentowy wypoczynek . Kiedy już tak postanowiliśmy i zapału nam w dalszym ciągu nie brakuje, proszę o wyhamowanie swoich zapędów z wydatkiem na sprzęt do urealnienia swego postanowienia. Tak, tak kochani , często nasz zapał i niewiedzę chcemy oprzeć na swoich domysłach, sugerując się tylko oczarowaniem cenowym nie rzadko zganiając swoje zamiary kupna tego i owego na pomysł rozpoczęcia wędkowania przez swoją pociechę. Naprawdę warto poprosić kogoś bardziej doświadczonego w tej branży by pomógł nam w doborze tego pierwszego niezbędnego sprzętu. Uwierzcie mi, nie wolno się wstydzić poprosić o taką pomoc. Czasami zły zakup lub dobry lecz nie w danej Np. metodzie, może być przyczyną „katastrofy” nad wodą.

Dla takich podstawowych ,powiedziałbym niezbędnych rzeczy na początek nowej historii, polecałbym ot takie drobiazgi: Jeżeli masz , posiadasz kartę wędkarską i pewny/na jesteś swej cierpliwości, wytrwałości to :
- dla zbiornika typu zaporowy lub jezioro ,staw itp. proponowałbym zakup wędziska uniwersalnego o ciężarze wyrzutu do 40g. długości pomiędzy 3,5m do 4,2m,teleskop, nie chciałbym być posądzony o promocję marki więc powiem tak na rynku można dostrzec wielu wyróżniających się producentów, często ze zróżnicowanymi parametrami które często nie idą w parze z ceną równomiernie co do konkurencji. Myślę że ta najwyższa półka to przyszłościowy temat lecz też nie ta najniższa , raczej sugerowałbym te z tych niższych ale o znanej reputacji. Wystrzegałbym przed kupnem „gadżetów” na bazarach, można ale nie zawsze naciąć się na podróbki.
- dla wody z nurtem – rzeka, stawiam na ” federa”, kij bardzo sprytny z extra szczytowym „pobudzeniem” i tak jak wyżej pisałem sugerowanie się tymi samymi cechami przynajmniej bardzo zbliżonymi.
- sam kij czy kije to za mało ,potrzebne są jeszcze kręcioły – kołowrotki, ten temat to morze podobnie jak wędziska więc i tu w tych początkowych zakupach
radzę postępować z umiarem. Ale zwróćcie uwagę na hamulec! Jego płynność ma duże znaczenie. Ilość łożysk jak najbardziej wpływa na jakość waszego kręciołka więc … tu jednak zdałbym się na wiedzę doświadczonego sprzedawcy, ale warunek zaznaczcie że to wasz pierwszy zakup i tak naprawdę nie wiecie co was interesuje , jesteście jeszcze niezdecydowani do jakiej metody głównie go zastosujecie, szukacie coś na miarę uniwersalności.

Jednym słowem rada dla was, przy pierwszych zakupach tego typu ostrożnie , dopiero wówczas kiedy minie już pewien czas i poznacie więcej tajników waszej przygody wraz z nabyciem nowych doświadczeń sami poczujecie jaka metoda was najbardziej pociąga. Wtedy jak wytrawni „łowcy” myślę że trafnie podejmiecie decyzje przy zakupach coraz to nowych i nowych zabawek.
- Macie już kij ,macie kołowrotek brak jeszcze żyłek.

Myślę, że każdy z was widzi w wyobraźni hol wielkiej ryby. Daj wam los, aby tak było, ale to nie impuls aby kupować potężne uzbrojenie bo i kije wasze mogą tego nie wytrzymać i doświadczenie niezbyt adekwatne do podkręcania ”hebla”. Tak to już mamy tą kwestię za sobą więc proponuję żyłki do max 0.25 średnicy plus dodatkowo żyłki na przypony stosunkowo o niższej średnicy.

Mamy prawie cały zestaw brak wam jeszcze haczyków ,i paru drobiazgów które wymienię w pewnej kolejności:
- haczyki, wg waszego uznania (najlepiej wykorzystać gotowce)już z zawiązanymi przyponami.
- do metody gruntowej ja stosuję rurki anty- splątaniowe(różnej maści)
ciężarki ,sprężyny zanętowe, koszyczki zanętowe
- metoda spławikowa obliguje do zakupu spławików i tu nowy problem.

Ja powiem uczciwie mam ich kilkanaście i do dziś strzelam kiedy wybieram rodzaj . mam farta bo jakoś mi się udaje trafiać prawie w 10-kę . (preferuję wędkowanie gruntowe ) Mamy „a” mamy „b” brak nam „c”, czyli mikro gadżety- stopery, krętliki, ołowiane śruciny, ważne!: wypychacz (wypinacz) do haczyków , podpórki, sygnalizatory brań, okulary, siedzisko, socz – siatka do przechowywania złowionych ryb, podbierak, miarka, waga (niekoniecznie), odzież ochronna typu nie zmoknę, plecak-torba by móc te rzeczy zapakować i wiele innych rzeczy. Kochani normalnie kosmiczna ilość jak na podstawy ale tak jest i dodam że to raczej was nie zadowoli i sprzętu i drobiazgów będzie przybywać.

Jeżeli nie posiadasz uprawnień, nie jesteś pewny swojej decyzji co do wędkowania to zdaj się na swego kompana z którym zamierzasz wybrać się na łowisko a posiadającym zezwolenia i ochotę na wtajemniczenie ciebie w te nowe arkana wędkarskiego bytowania . Jednocześnie proponuję wybierać się na łowiska przynajmniej na początek z kimś kto już jest oblatany w te nasze klocki, to przywilej kiedy będziecie mogli skorzystać z pomocy waszego sąsiada i doświadczać nowych interesujących informacji.

Na zdjęciach zamieściłem część mojego bałaganu . znajdziecie tam miedzy innymi potrzebne akcesoria podczas wypadów , są to nie wymienione wyżej drobiazgi dla mnie niezbędne : nożyczki , nóż, klej, zapasowe żyłki, rozwieracz, szczypce do wyjmowania haków , haki luzem i wiązane, elektroniczne sygnalizatory, ciężarki lakierowane , świetliki , sygnalizatory – dzwonkowe, taśma izolacyjna, latarki , zapasowe baterie , tablica ( własna robota podświetlana ) do pikerów , swingery ( kupione zwykłe jacsona przerobiłem pod elektroniczny sygnalizator brań , daje świetlną informację o braniu i dżwiękową), reklamówki – worki na śmieci które zabieram ze sobą, tuba ze spławikami , tuby na szczytówki i wiele „niezbędnych” rzeczy.

Tak więc moi drodzy , o ile mogłem podpowiedzieć służyć tą skromną radą nie bądźcie przerażeni tymi niezbędnymi rzeczami . To przychodzi samo tak jakoś w trakcie i po prostu jest , tak jak my nad wodą. Dodam że zaczynałem od jednego kija a dziś w stałej obsłudze mam ich ponad 10 , i są to kije różnej marki różnych firm dla różnych potrzeb , są te bardziej i mniej ulubione i jest ten jeden najlepszy co nigdy nie pudłuje . Wam również życzę tych najlepszych i jeżeli macie jakieś pytania a znam na nie odpowiedź chętnie to zrobię i na nie odpowiem.

Jak już wyżej wspomniałem preferuję połów gruntowy w większej jego częsci ,więc chcąc aby informacji stał o się zadość podam moją metodę w której czuję się najlepiej . Stosuję ulubiony sposób poprzez pikery . W tym celu skonstruowałem dla własnych potrzeb tablicę która pomaga mi w odkrywaniu nawet najczulszych brań na drgającą szczytówkę. Niemalże każde drgnięcie skubnięcie przynęty jest widziane gołym okiem i choć często zawodzą sygnalizatory o elektronicznym systemie to ten sposób się sprawdza. Problemem jest jedynie połów w trakcie silnych wiatrów ale przy zmianie szczytówki na twardszą praktycznie poprawia ponowną wizualizację.

Zestaw składa się z 3 metrowego dwuskładaniowego pikera , kompozyt węglowy ,żyłka 20 tonąca bez pamięci koloru dwubarwnego. Brunatno-czarna, kretlik a przed nim stoper koralik i rurka antysplątaniowa. Do rurki doczepiam koszyczek 20 gramowy (prz grubszej szczytówce 40 g ) przypon długości od 10 do 40 cm. hak to złote 6-ki leszczowe ,na haku często chruściki,biale robaki z pinką. Wyrzut z mojego robiego to często odległość na 70 m od lini brzegowej.

Pikery ustawiam bokiem do lini brzegowwej szczytówkami nisko nad wodę, jeden od drugiego w bliskiej odległości ale pierwszy od wody wyżej niż drugi by podczas zacinania nie uderzyc kijem o drugi. Siedząc na porzeciw tarczy obserwuję ruchy szczytówek ich końcówki wyróżniają sie kolorystycznie od pozostałej części wędziska co daje nam czysty obraz. Zapewniam że nawet w nocy nie mam z tym problemu a ułatwiając sobie widocznośc uzupełniłem tablicę w dodatkowe oświetlenie , na zdjęciu pomimo błysku światła widać podświetlenia poprzez diody led, wbrew pozorom jest to naprawde wdzięczna metoda ale trzeba się do niej przyzwyczaić. Zabawa jest przednia kiedy mamy na holu większa sztukę , gorąco polecam .

Oczywiście jeszcze cd. który jestem winien wam drodzy koledzy:
Dodam że na zdjęciach możecie zauważyć jak uzbrajam moje pikery- widać (mam nadzieję) następujący obraz: na szczytówce są założone elastyczne gumki do których mocuję świetliki trójeczki, mocuję je wtedy gdy niemam możliwości zastosowania tablicy,pomimo że często są nie używane np. w dzień (świetlik osłabia reakcję szczytówki) nie przeszkadzają w trakcie holu czy wyrzutu, idąc dalej znajdziecie rurkę antysplątaniową wraz z koszyczkiem zanętowym ,(ja stosuję od 10g do 30g i dodam że potrafię wykonać rzuyty na duże odległości nawet 40 - ką przy szczytówce do 20g), tuż za nią koralik- taki zwykły ja używam perłowych, następnie mamy stoper i krętlik z agraweczką dlaczego agrafka ,często po zaciśnięciu przyponu mamy problem z jego odwiązaniem ja tego nie mam i zmiana na dłuższy przypon lub inny hak jest bezproblemowa,przypony różnie długość od 10 do 40 cm a często i dłuższy . sprawdzam poprzez próby lub podglądam sasiadów , jeżeli brak efektów to zmiana ... i chyba już wszystko



'Tekst przygotowany na konkurs wedkuje.pl'.

 


4.2
Oceń
(88 głosów)

 

Dobre rady dla adeptów - metoda gruntowa - opinie i komentarze

stanley584stanley584
0
Metoda gruntowa opisana niemal od A do Z. Dodatkowo udzielono wskazówek co do sprzętu. Dla młodych może być trochę kłopotliwa sprawa sygnalizacji/ elektronika /. Jako materiał do konkursu- moja nominacja . Punktuje na maxa. Autorowi życzę pomyślności przy wyborze najlepszych prac. (2009-02-20 15:02)
burza10000burza10000
0
jak dla mnie bardzo przydatny ode mnie 5 (2009-02-20 15:04)
jarcyk18jarcyk18
0
jesli jest to artykol dla mlodych wedkarzy.to przedstaw krok po kroku zestaw gruntowy z koszyczkiem.gdzie kretlik,gdzie rurka-w jakiej odleglosci od stopera itd.to sprawia najwiecej problemow.jak nie masz nikogo kto ci wytlumaczy.przedstaw moze jakis rysunke obrazowy.jak zmontowac.narazie 4,2 punkta.pozdro (2009-02-20 17:10)
użytkownik8289użytkownik8289
0
dla mnie tez bardzo przydatny artykuł daje 5 (2009-02-20 18:00)
karmrozkarmroz
0
nic dodać nic ująć ode mnie 5 (2009-02-20 20:24)
użytkownik5105użytkownik5105
0
----grunt to dobry artykuł ---masz pięć ...pozdr... (2009-02-20 20:49)
użytkownik5460użytkownik5460
0
dodałem kilka info do tekstu , po uwagach które mi naświetliliście pozdro plus dwa zdj. (2009-02-20 22:25)
pawelss5pawelss5
0
W tam tym roku rzadko co łapałem na grunt, ale teraz chyba będę musiał zacząć. Mam jeszcze pytanie, jaki jest najlepszy rozmiar haczyka na grunt? Za tekst daje 5. (2009-02-20 23:03)
mucha_25mucha_25
0
bardzo dobry opis!!! (2009-02-21 00:01)
użytkownik5460użytkownik5460
0
drogi pawelss5 niema sprecyzowanego najlepszego rozmiaru haczyka na grunt.wszystko zależy co i czym łowisz ale podpowiem tak pikerami łowiąc mam haki od 10 do 6 firmy gamakatsu, do gruntówki mozesz tez stosować te same haki i o wiele wieksze np. na sumy zakładam hak o średnicy kolanka 3cm to naprawdę wielki hak nieznam jego rozmiaru, wizualnie jest duży. wszystko i tak opiera się na tym co tak naprawdę za ryba ciebie interesuje i to dla niej dobierasz przynętę a dla przynęty haki, myslę że powinieneś zapytać o zestaw haków z mustada w swoim sklepie taki zestaw to coś w rodzaju reklamy znajdziesz tam po dwa haki z kazdego przez tą firmę produkowanych i co ważne są już wiązane a wezły mocne (sprawdzałem) (2009-02-21 09:06)
robson1robson1
0
Super artykuł.Zainponowała mi ta świetlna tablica,naprawde pomysłowa rzecz.
Ocena to oczywiście 5 (2009-02-22 00:24)
użytkownik2494użytkownik2494
0
Witam.Artykuł naprawdę ok. wszystko dobrze przedstawione,jedna mała uwaga "waga" chyba jest niestety potrzebna.Przy wypełnianiu rejestrów trzeba podać wagę ryb(przynajmniej w moim okręgu).Pozdrawiam.
(2009-02-22 21:02)
użytkownik5522użytkownik5522
0
Swietny text DYREKTO. Nic dodac nic ując. Tylko szkoda, że ja nie mogę głosowac na niego w konkursie, bo już swój głos oddałem na inny, ale ten jest też super (2009-02-22 22:47)
M@rekM@rek
0
Dobre rady dla młodych i nie tylko, pełnych chęci i nadziei wędkarzy, którzy niejednokrotnie kupują niepotrzebne rzeczy a o podstawach zapominają. Potem nad wodą nie mają haczyka czy koszyczka zanętowego i muszą prosić kolegów o pomoc. Wiem coś o tym, bo kiedyś sam byłem takim nieogarniętym nastolatkiem. (2009-02-23 12:16)
xarnixxarnix
0
dla mnie bomba;) jako że nie łowiłem jeszcze na grunt bo moje zamiłowanie do wędkowania zrodziło sie nie dawno odnalazłem wiele przydatnych informacji;) lecz póki co dziś zdaje egzamin na karte a w przyszłym tygodniu kupuje sprzęt także napewno to czego dowiedziałem sie ztego artykułu bedzie mi bardzo pomocne ... wielkie dzięki (2009-05-07 08:18)
jacuniojacunio
0
Z uwagi na to, że od niedawna rozpocząłem przygodę z wędkarstwem to artykuł ten zawierał dla mnie wiele cennych rad - skorzystam z nich na pewno bo gruntowa metoda połowu ryb najbardziej mi odpowiada. (2009-05-10 18:39)
użytkownik14002użytkownik14002
0
Dopiero niedawno sprobowalam metody gruntowej i musze przyznac ze bardzo mi odpowiada :) Fajny artykul i wiele przydatnych informacji dla takiego nowicjusza jak ja w tym temacie. Zostawiam zasluzona piąteczke :) (2009-05-15 08:57)
użytkownik24055użytkownik24055
0
wszystkoi by było ok ale niewiem co to ma być czy reklamuje się w ten sposób krzesełka meble czy klje do golfa wędkarze potrzebują porady jaki kij czy żyłka na jaką metodę jest potrzebny sprzęt do połowu kolega opisuje co innego a tak naprawdę to sprytnie reklamuje to co sprzedaje niezwiązane z wędkarstwem co to ma być to jakaś lipa kaszana wciskanie kitu początkującym pozdrawiam (2009-09-11 19:04)

skomentuj ten artykuł