Dorsz na miękko

/ 17 komentarzy / 2 zdjęć


DORSZ NA MIEKKO

Niech nie zmyli Was tytuł nie będzie to przepis na wykwintne danie, lecz na troszkę inny sposób połowu dorsza niż ten do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Nie będzie w nim o ciężkich pilkerach, o wrakach o przywieszkach i o wędkach o niebotycznym ciężarze wyrzutowym. Będzie natomiast o finezyjnym połowie dorszy, bo jak zawsze powtarza mi mój serdeczny przyjaciel, a prywatnie zapalony spinningista łowienie dorsza na pilkery, to takie łowienie na szarpaka…

Jeśli chcemy połowić dorsze tą metodą niestety musimy zapomnieć o łowieniu na wrakach, gdyż przeciąganie gumki przez wrakowisko musi skończyć się zaczepem, ale nie smućmy się z tego powodu, gdyż zostaje nam jeszcze sporo innej wody do obłowienia.

Jak wspomniałem na wstępie sam sprzęt też delikatnie różni się od tego używanego tradycyjnie do połowu dorsza. Wiec po kolei: wędzisko spinningowe dł. ok 3m o ciężarze wyrzutowym 80-150g z miękką jak na morskie warunki szczytówką, która będzie nam sygnalizowała brania (misiek mówi, że nadawał by się do tego i mocny, rzeczny feederek, ale jakoś nigdy nie widziałem by próbował tak łowić), kołowrotek musi być również dostosowany do zestawu mocny, ze stałą szpulą do rzucania, a nie opuszczania przynęty (przestrzegam przed multiplikatorami, zwłaszcza jeśli ktoś wcześniej nie spinningował przy ich użyciu- rozplątanie plecionki w tym wypadku może okazać się niemożliwe!), plecionka i jeszcze raz plecionka tu kontakt z przynętą musi być non stop, do tego mocny krętlik z agrafką, no i najważniejsze przynęta!!!

Na dorsza używamy gumek o dł. 15- 35cm (bardzo rzadko dłuższych) zbrojonych główkami o masie 80-120g. Dodatkowym dozbrojeniem jest kotwiczka -oczywiście morska-na przyponie ze stalki, wbijana w dół rippera przed zgięciem ogonowym, lub również przed zgięciem ogonowym twistera, w taki sposób by nie zakłócała pracy ogonka. Fajnie byłoby wypróbować również inne kształty, ale w tych rozmiarach producenci nie oferują na razie nic innego (np. imitacji małych dorszy- bo jakby na to nie popatrzeć dorsz to kanibal). Kolory raczej wyraziste: czerwień, biel, błękit, czerń, żółty, pomarańczowy, seledynowy, choć można poeksperymentować np. z brokatowymi, zdarzyło mi się, że przez cały rejs brały tylko na malinowe. Dobrze jest dokleić wyraźniejsze oko niż to które jest oryginalnie namalowane na przynęcie, nie zaszkodzi, a często pomoże nakleić oko również przy kotwiczce, zgłasza gdy brania są delikatne. Dobrym pomysłem jest także używanie zapaszków w postaci płynnej, którymi dodatkowo nasączymy nasze przynęty.

Jeśli chodzi o naszą pozycje na kutrze to musimy ustawić się oczywiście tak abyśmy mogli swobodnie rzucać. Samo prowadzenie przynęty to zwyczajny spinning tyle, że na ciupkę większej głębokości. Brania następują przeróżnie przy podciągnięciach, z opadu- dorsze nie są tak wymagające w tym względzie jak np. sandacze. Brania z reguły wyczuwalne są dość dobrze- dorsze to małe żarłacze;) Dodatkowy atutem metody są ciekawe przyłowy śledzie, flądry, belony, łososie.

Polecam dorsza na miękko wszystkim tym, który są już znudzeni ciągłym podnoszeniem i opuszczaniem pilkera, spinning na morzu jest metodą znacznie mniej męcząca i wydaje mi się dającą większa frajdę, pozdrowienia i połamania kijów.

'Materiał zgłoszony na konkurs wedkuje.pl'

 


4.2
Oceń
(46 głosów)

 

Dorsz na miękko - opinie i komentarze

bialekbialek
0
Witam, dobry artykuł. W zeszłym roku sam spróbowałem z gumami na dorszach i myśle, że w tym roku wezmę więcej gum niż pilkierów. Pozdrawiam! (2011-03-01 13:42)
avallone78avallone78
0
Ode mnie 5 za styl opisania bo wolę sumy zamiast dorszy choć jak tak dalej bęę co rusz o nich czytał to pewnie i sprawdzę co to :)
(2011-03-01 16:10)
Manolo8Manolo8
0
Nigdy nie łowiłem dorszy, ale kilka razy sędziowałem zawody morskie i powiem szczerze że nigdy mnie ta metoda nie pociągała, po prostu taka odmiana szarpaka. Jestem spinningistą i być może że na przynęty miękkie bardziej mnie przekona ta metoda, aczkolwiek jak tu prowadzić gumę na 60, 80 metrach, ale za ciekawy artykuł daję pięć. Pozdrawiam
(2011-03-04 20:34)
Lokus11Lokus11
0
Muszę przyznać, że stosujemy podobną metodę na fiordach od 97 r. i to na głębokościach od 1,5 m (tak!!) do 100 m, oczywiście przy różnych ciężarach główek i wielkościach gum. Nie ma natomiast reguł co do wielkości łowionych ryb (wszystkich dorszowatych) w zależności od głębokości łowiska. Były i okazy z płycizn i bolki z głębin... Przy okazji kolega wyholował przeszło 15 kg halibuta z dna na 15 m na twistera. Co do kolorów gum (wielkości oka też !!) na dużej głębokości to zależne jest od od preferencji...... wędkarza. Poniżej 50 m ryby reagują wyłącznie na ruch. Najgłębiej widać kolory żółty i niebieski. Nie mam natomiast zdania na temat przynęt świecących, czy to fluorescencyjnych czy podświetlanych przez doczepienie końcówek świecących - może to wabi, może odstrasza... wypróbuję w tym roku. 
(2011-03-05 22:45)
ReBeXeRReBeXeR
0
Dobry artykuł. Pisz takich więcej ja zostawiam 5
(2011-04-10 19:31)
pawel75pawel75
0
Super artykuł, co prawda nigdy nie miałem okazji łowić dorszy, ale Twój tekst naprawdę zachęca do spróbowania tej jakże innej odmiany, niż łowienie nizinne. Piąteczka i Pozdrowienia
(2011-06-19 18:46)
TomekooTomekoo
0
Fajny Artykuł !Zostawiam Piontala! (2011-10-24 19:18)
użytkownik91939użytkownik91939
+1
Ciekawy opis nigdy nie łowiłem na gumy,ale wypróbuję tę metodę lato, na własnej łódce myślę że na głębokości 10 m można już łówic, oczywiście przy małej falce.*****.
(2011-11-20 14:33)
użytkownik55892użytkownik55892
+1
artykul niekompletny napisz kolego w jaki sposob prowadzisz przynete tz.gume czy przy samym dnie czy ciut wyzej jaka technika tez lubie morze i polow dorszy a szczegolnie z mniejszych jednostek bo sam taka posiadam wedkowanie za pomoca pikera jest napewno bardziej wyczerpujace chcialbym sie dowiedziec nieco wiecej w kwesti polowu na gume oczywisci dorsza
a i wypraszam sobie aby koledzy wedkarze nazywali polowy na morzu za pomoca pikera szarpaniem czy szarpakowcem czy cos takiego kompletna bzdura ja nie szarpie pozdrawiam
(2011-12-03 09:40)
jokerjoker
+1
art. ciekawie opisany i zapewne niektórzy go wcielą do realizacji. co do nazwy szarpania pilkerem to przyznam, że tu bym polemizował o jakim szarpaniu mówimy dla mnie to dość ciekawy sposób łowienia choć udało mi się wypłynąć tylko raz. równie dobrze ktoś mógłby nazwać że spinningista blachą coś szarpną z wody. Chyba nie jest to trafna nazwa i przypisujmy ją tylko nieuczciwym i niehumanitarnym pseudo wędkarzom. Prawdziwych dżentelmenów i damy broniące i pielęgnujące to piękne hobby serdecznie pozdrawiam. (2012-02-15 23:02)
zbynio63zbynio63
0
Czy nie lepiej dozbrojkę mocować plecionką zamiast przyponem stalowym(morska woda)?
(2012-04-16 11:22)
robertoroberto
0
5 gwiazdek. Ciekawa propozycja łowienia na morzu.A jeśli chodzi o zapachy, to proponuję przynęty zbroić w Apetyzer. Więcej o nim na stronie www.apetyzer .com Pozdrawiam. (2012-05-06 10:16)
zbynio63zbynio63
0
No to kobyłka u płota!Ile to już razy obiecałem sobie,ze tylko spinning na dorszach.Zakupiłem nawet wędzisko(dega balanse 3,0m-do 150g.Zmontowane mam dwa rodzaje zestawów.Jeden typowy boczny trok,drugi dropshot.Ciężarki 120-200g w zależności od dryfu.Gumy to twistery 6-12 cm oraz imitacje garneli.Jeśli dorsz pokaże się na 30-metrach to główka 100-120 g +kopyto 15-20 cm+mały skoczek 50cm nad główką. Jadę do Łeby na Szmuglera na dwa dni łowienia.Będę mógł porobić trochę wariacji na różne metody.Doświadczenia z ,,lekkiego dorszowania opiszę po powrocie. (2012-05-15 18:37)
MateuszR86MateuszR86
+1
Bardzo ciekawe rozwiązanie, zastanawiam się czy z brzegów w porcie też by się sprawdziło :) (2012-10-11 11:48)
maverick314maverick314
+1
Fajny artykuł ode mnie 5 pozdrawiam (2012-10-14 22:05)
egzekutoregzekutor
0
kilka razy lowiłem na gumki dorsze efekt po opadzie zawsze odgryziony ogonek więc dałem sobie spokój i zostaje przy twardych przynętach za artykul 5.choć nie wiem czy nie podpatrzony z WW listopad 2012 gdzie Getka opisuje jak zostal mistrzem Polski lub Europy w dorszach (2012-10-23 17:08)
Lin1992Lin1992
+1
Ja co prawda z wedkarstwem morskim nie mam nic wspólnego ale artykuł super i 5 się należy. (2012-11-04 13:31)

skomentuj ten artykuł