Dragon Moderate 305

/ 46 komentarzy / 9 zdjęć


Ostatnio wszedłem w posiadanie wędziska DRAGON Moderate 305 przeznaczone do lekkiego spinningu. Opis na blanku określa długość 305cm, ciężar wyrzutu 3-15g, moc lekką, akcję med-fast i zalecaną linkę wytrzymałości od 1,36kg do 3,63kg co przekładając na średnicę linek oznacza, iż zalecanymi byłyby żyłki od 0,12mm do 0,16mm i plecionki od 0,02mm do 0,06mm.
Oznacza to, że używając linek o większej mocy, możemy narazić wędzisko na uszkodzenie mechaniczne. Stanowi to poważne ograniczenie jeśli chodzi o użytkowość wędziska, gdyż wybierając się na klenie i jazie, do połowu których wędzisko to jest dedykowane, możemy narazić się na przyłów 5-kilogramowego bolenia, nie myśląc nawet o sandaczu lub szczupaku.

Na szczęście (w nieszczęściu) dystrybutorzy najpopularniejszych linek, w celach marketingowych – delikatnie mówiąc – przesadzają podając teoretyczną, wyśnioną przez nich wytrzymałość i jeśli od cyferek uwidocznionych na etykiecie odejmiemy 1/3 deklarowanej wytrzymałości, w niczym nie przesadzimy. Zatem zupełnie bezpiecznie dla wędziska możemy stosować żyłki 0,20mm i plecionki 0,08mm. Moim zdaniem nie będzie też konfabulacją założenie, że DRAGON, dla zabezpieczenia potencjalnych roszczeń reklamacyjnych, poszedł w tej dziedzinie w drugą stronę, zaniżając parametry mocy wędziska również o około 1/3, a więc wędzisko powinno bezpiecznie wytrzymać ataki ryby o ciężarze 5,44kg, zatem zastosowanie żyłki 0,25mm lub
plecionki 0,10mm – przy precyzyjnie działającym i dobrze ustawionym hamulcu kołowrotka – nie powinno spowodować katastrofy.

Wędzisko, mimo swojej znacznej długości, jest niezwykle lekkie – zaledwie 138g – a blank w pobliżu rękojeści ma grubość 11mm, czyli 1,5 grubości standardowego ołówka. Blank „TORAY” Made in Japan wykonany bardzo starannie i estetycznie, równiutko polakierowany w kolorze grafitu i czerni z białymi i srebrnymi, opalizującymi napisami. Równie starannie wykonano czarne omotki Gudebrod ze srebrnymi obramowaniami. Jedynym szpecącym elementem była odklejająca się foliowa nalepka z nadrukiem „Quality Control DRAGON”, co nie najlepiej świadczy o tej kontroli jakości. Uzbrojenie stanowi 10 doskonałych, równiutko zamontowanych przelotek FUJI Alconite K-Series. Uchwyt dzielony z niestety wykruszającego się na krawędziach, ponoć naturalnego portugalskiego korka klasy AAA (Extra Premium) oraz faktycznie najwyższej klasy, bardzo miłej w dotyku pianki EVA. Solidny uchwyt kołowrotka FUJI IPS skręcany od góry, bardzo pewnie i stabilnie mocuje kołowrotek. W siodełku uchwytu wstawka z czarnego plastiku ze srebrnym, opalizującym napisem DRAGON®. Stopka uchwytu zakończona pierścieniem metalowym z nakładką z twardej, dobrze amortyzującej gumy otacza firmowy medalion ze znakiem firmowym.

Biorąc pod uwagę rybostan z jakim na co dzień możemy się spotkać w naszych wodach „odrybionych” „proekologicznymi” i „prowędkarskimi” działaniami ZG PZW, na pierwsze wędkowanie nowym nabytkiem użyłem kołowrotka z plecionką MIKADO Octa Braid 0,08mm o teoretycznej wytrzymałości 5,15kg na szpuli głównej oraz żyłką DRAGON Light Blue Guide Select 0,20mm o teoretycznej wytrzymałości 5,55kg, na szpuli zapasowej. Próba wędziska miała odbyć się przy użyciu wahadłówek, obrotówek, woblerów i gumek o wadze od 1 do 15 gramów z brzegu Warty w sąsiedztwie przystani turystycznej ograniczonej z obu stron kamiennymi, solidnymi ostrogami tworzącymi piękne warkocze z rwącym nurtem i prądami wstecznymi w klatce pomiędzy nimi. Dno rzeki – jak się później okazało – usiane było licznymi zaczepami w postaci nasiąkniętych konarów, sztachet z płotów zapewne wyrzuconych po wiejskich zabawach, a nawet okazałych kości bydlęcych.

Próbę rozpocząłem od najlżejszych (1-2g) posiadanych przynęt i niestety okazało się, że rzut zarówno plecionką 0,08, jak i żyłką 0,20 sprawia pewne problemy. Wędzisko nie ładowało się, a rzuty były krótsze niż wykonywane przez towarzyszącą mi słabą kobietkę, identycznymi przynętami, kołowrotkiem i linkami, przy użyciu wędziska JAXON Extera 240cm/3-15g. Dopiero przynęty o ciężarze ponad 4g zaczęły osiągać przyzwoite odległości adekwatne do długości wędziska, a gdy doszedłem do przynęt 15-to gramowych, rzuty osiągały niemal 70m. Oznacza to, że deklarowany ciężar wyrzutu jest nieco zaniżony. Stawia to pod znakiem zapytania skuteczność kuszenia wiosennych kleni najlżejszymi smużakami i pierzakami zmuszając do podawania ich z prądem, aby spłynęły na odpowiednią odległość, a więc będziemy z konieczności ustawieni w miejscu, z którego kleń będzie nas doskonale widział, a podanie kleniowi na głowę „spadającej z drzewa” 1-2 gramowej imitacji owada może się okazać niemożliwe do wykonania.

Wędzisko doskonale przekazuje do dłoni trzymającej uchwyt pracę przynęty ale dopiero począwszy od ciężaru ponad 4g. Wyczuwalne jest nawet zamiatanie ogonkiem przez twistera, ale dopiero takiego o długości ponad 7cm, więc prowadzenie „paprochów” już nie jest komfortowe, w przeciwieństwie do wyżej wymienionego wędziska JAXON-a. Zapewne jest to wynikiem, iż JAXON to wklejanka, a testowany DRAGON ma tradycyjną szczytówkę. Przy prowadzeniu przynęt 4-10g nie powoduje znaczącego ugięcia szczytówki, czego można się było spodziewać, natomiast przekroczenie granicy 10g ugina już szczytówkę w dość widoczny sposób. Niestety, podczas czterech godzin wędkowania nie udało się zaciąć żadnej ryby, natomiast hol znacznego zaczepu (około 4kg przegniła sztacheta) pokazał dopiero piękny łuk dokładnie odzwierciedlający opis akcji wędziska jako MF. Należy przyznać, że wędzisko na pewno wytrzymałoby hol ryby o ciężarze około 5-6kg, a prawdopodobnie i nieco większej, czego niestety nie da się powiedzieć o wyżej wspomnianym wędzisku JAXON Extera, które złamało się tuż powyżej łączenia przy wyjmowaniu niespełna 3kg kości giczy cielęcej. Ale też zupełnie inne przeznaczenie jest obydwu wędzisk – Moderate to typowe wędzisko kleniowo-jaziowe, natomiast Extera to jedynie okoniówka.

Reasumując, DRAGON Moderate 305 to wędzisko dobrej klasy specjalistycznej, przystosowane do łowienia kleniojazi, choć mogłoby w lepszy sposób obsługiwać lekkie przynęty. Doświadczenia testu wykazały, że w zasadzie najlepiej stosować przynęty w zakresie 4-10g, a optymalnymi linkami są plecionka opisana jako 0,08mm i żyłka 0,20mm. Stosowanie lżejszych i cięższych przynęt oraz linek o większych średnicach powoduje dość gwałtowny spadek komfortu i bezpieczeństwa łowienia. Natomiast uważam, że nie należy obawiać się przyłowu średnich rozmiarów innych ryb drapieżnych, ze szczególnym wskazaniem boleni, które za cenę niewielkiego spadku komfortu można z niewielkim ryzykiem, pokusić się sprowokować do brania na przynęty o ciężarze zbliżonym nawet do 20g. Byleby nie natrafić na wściekłą ośmiokilogramową lokomotywę, wówczas lepiej poświęcić przynętę i część linki, niż wędzisko za niemal 7 stówek.

W tym miejscu muszę odnieść się do tego ostatniego „parametru” Moderate, biorąc pod uwagę jego użytkowość, według moich subiektywnych odczuć, cena   niestety jest „nieco” zawyżona i adekwatną wydaje się kwota nie wyższa niż 400 zł. Za taką cenę wędzisko byłoby niemal doskonałe, co z pozdrowieniami przedstawiam do przemyślenia dystrybutora.

Aleksander (wcale nie Wielki).

 


4.6
Oceń
(39 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 7)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(4.7)
Cena:
(3.1)
Użytkowanie:
(4.9)

Średnia ocena:

4.2



Dragon Moderate 305 - opinie i komentarze

ryukon1975ryukon1975
0
Bardzo dobry artykuł i sprzęt. 5 ***** (2015-12-13 06:15)
luxxxisluxxxis
0
Fakt,dobry,tak napisany że przeczytałem całość bo z reguły odpadam przy artach bez duszy,pisanych blablabla....I nie przejmuj się Sith średnią ocen jaką dostaniesz-pewnie forumowi oponenci w zamian za szczere odpowiedzi dadzą ci jakieś kosy nie pozostawiając komentarza.Ja piątala daję. (2015-12-13 08:44)
zbynio 33zbynio 33
0
Dawno nie czytałem tak ciekawego i dokładnego opisu kija... ***** (2015-12-13 10:21)
SithSith
0
Dzięki koledzy za ocenę. To mój pierwszy. Stwierdziłem, że tyle nakrytykowałem się innych, że najwyższy czas samemu też poddać się krytyce... ;-) (2015-12-13 10:44)
spines21spines21
+6
Ciekawy i obszerny opis Tego Dragona. Kompendium wiedzy,ze tak powiem o Dragonie Moderate 305. (2015-12-13 13:31)
kabankaban
+1
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Ja ten kij traktowałbym jako uniwersał na swoich wodach a co do kleniojazi wybrałbym coś troszkę lżejszego. Mam kilka kijów Dragona i opisałem jeden, pozostałe już niedostępne w sklepach poza ofertami i aukcjami internetowymi. Każdy dobrałem pod konkretny rodzaj łowienia i łowiska i służą mi nadal całkiem nieźle. Ja lubię kijaszki z tej firmy. (2015-12-13 19:54)
Piotr 100574Piotr 100574
+4
*****:) (2015-12-13 20:00)
barrakuda81barrakuda81
+2
Bardzo rzeczowy opis. Kiedyś myślałem nad tym moderate. Najbardziej cenne są uwagi osoby która faktycznie używa danego sprzętu.Może komuś pomóc w decyzji o ewentualnym zakupie. (2015-12-13 21:29)
rysiek38rysiek38
+1
5* za rzeczowy ,techniczny opis sprzętu . Ja w swoim "arenale" posiadam dwa kołowrotki Dragon-a i z ręką na sercu przyznam że to jedne z tych najmniej zawodnych czyli marka moim zdaniem całkiem przyzwoita (2015-12-13 22:46)
LeoAmatorLeoAmator
+1
Dobrze i chyba rzetelnie podszedłeś do kija i fajnie go opisałeś ,dzięki oby więcej takiego podejścia a nie niepotrzebnego reklamowania czegokolwiek . (2015-12-13 22:54)
SithSith
+1
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
@Leo, to właśnie było moim zamiarem. Nie miała to być reklama kija, a opis wrażeń z użytkowania, choć i tak niepełny, bo jeszcze nie wiem jak się zachowa podczas holowania ryby, ale wszystko przed nim i przede mną. Jeśli tylko uda mi się coś nim złowić, od razu uzupełnię moje spostrzeżenia. Dla mnie DRAGON to nowość, bo dotąd używałem w większości wędzisk JAXON-a i KONGER-a. Szkoda tylko, że nie ma kijków, które łowiłyby same... ;-) (2015-12-14 06:16)
luxxxisluxxxis
+1
Piszesz że cyt- że wędzisko na pewno wytrzymałoby hol ryby o ciężarze około 5-6kg, a prawdopodobnie i nieco większej-koniec.Zapewniam cię mój drogi Sithcie że pomimo swej delikatności kije tej klasy bez problemu lądują zdobycze trzykrotnie większe niż twoje widełki,nic im się nie stanie,nie ma takiej opcji.Ugięcie będziesz miał do uchwytu kołowrotka ale kij wytrzyma na pewno-wiem co mówię. Mam takie zboczenie,skrzywienie wręcz-uwielbiam łowić delikatnie duże ryby ,nie znoszę topornych wędzisk i kołowrotków na halibuty,max to dla mnie granica 20g,tak lubię i już choć wywołuje to uśmiech na twarzach. Dragonowską wklejanką 2-12 lądowałem swoje dwie życiówki esoxa-17,6 i 15,6 plus kilknaście pomniejszych,ona również ma na koncie mój rekord potoka-pod piatkę ,a wojownik z niego najwyższych lotów wspomagany dodatkowo silnym nurtem.Odeszła złamana nie na rybie a pokonały ją samochodowe drzwi...:(( Dwa ostatnie sezony,choć cienkie prym wiódł Perch dragona 4-18g-bezpiecznie lądował ryby do czternastu kilogramów....Linka i zestawy to już inna bajka jednak o kije możesz się nie martwić-ONE dadzą radę a dodatkowo stosujac je-czyli takie,czytaj delikatne,uzyskasz więcej frajdy z wędkowania niż dedykowaną toporną pałą.Na twoim kijku radośnie zagra 30 cm okonek,klenik a gdy nadejdzie czas jego próby to bez trudu pokona złotego zębacza-bo to jest DRAGON,on da radę,o niego nie musisz się martwić. (2015-12-14 08:56)
SithSith
+1
Też preferuję delikatne wędkowanie i w 99%% moich wypraw spinningowych uczestniczą wędziska do 10g a maksymalnie do 15g. Wyjątkiem (ten 1%) są rzadkie wypady na spinningowanie z brzegu morza, gdzie używam wędzisk 10-40g i wędkowanie z kutra, gdzie używam wędziska 100-200g. (2015-12-14 10:28)
luxxxisluxxxis
+2
Niby tak ale czy delikatnym można nazwać twojego ukochanego Carbomaxxxa? choć podobny cw to całkiem inny wymiar przecie,inne ładowanie,waga,uchwyt dłoni....Przy Dragonie jesteś jak bokser bez rękawic-przestrzelasz na poczatku. (2015-12-14 10:39)
SithSith
0
Fakt, że wędziska kompozytowe są cięższe i to czasem nawet znacznie od węglówek o podobnych rozmiarach i ma to znaczenie jeśli łowi się często i przez wiele godzin, natomiast czy te 100g ma aż takie wielkie znaczenie gdy wędkuje się dwa, trzy razy w tygodniu po trzy, cztery godziny? Może to nawyk (przyzwyczajenie drugą naturą człowieka) ale lepiej mi się wędkuje wędziskiem kompozytowym (KONGER Carbomaxx Master Spin UL 300/3-15) wagi 285g, niż super lekkim 138-gramową węglówką DRAGON Moderate 305 (305/3-15). Tamto wędzisko czuję, wiem że trzymam je w ręku, leciutki Moderate sprawia wrażenie jak trzymałbym wierzbową witkę i co tu ukrywać, na początku, nawykły do dwukrotnie cięższego wędziska miałem kłopoty z rzutami przynętą jak nowicjusz. (2015-12-14 12:36)
luxxxisluxxxis
0
Dasz radę,a potem ciśniesz w kąt kluchowatego carbomaxxa. (2015-12-14 13:01)
DeepLDeepL
+1
Ocena sprzętu:
Cena:
I tu Sith wspomniał o najważniejsze kwestii w wyborze wędki. To jest to czy leży nam ona w ręku. Mam wędki do których nie wracam a są przyzwoitymi kijami. Po prostu nie leży mi w łapie i koniec idzie w odstawkę. Cena za tego Dragona to pomyłka przez duże P. (2015-12-14 13:15)
ryukon1975ryukon1975
+2
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Znacznie ważniejsze od "czucia masy kija w ręce" jest dla mnie "czucie pracy przynęty" i jej kontaktów z dnem z innymi przeszkodami na dnie, oraz co najważniejsze czucie nawet najdelikatniejszych brań. W tym temacie wędzisko z kompozytu nie może się w żaden sposób równać z wędziskiem węglowym. (2015-12-14 13:32)
SithSith
+1
Ryukon, masz rację. Fakt, wędziska kompozytowe to nie finezja i lekkość jaką prezentują wędziska węglowe, ale za to są niemal niezniszczalne. Byle puknięcie w zwisającą gałąź, lub upadek na kamienną opaskę nie powoduje uszkodzeń o tyle groźnych, że niewidocznych a skutkujących złamaniem kija przy pierwszym poważniejszym holowaniu walecznego okonia-"czterdziestaka". Zwłaszcza ważne jest to dla początkujących spinningistów, którzy poniesieni emocją brania nie zważają na to co dzieje się z wędziskiem. Fakt, wędziska kompozytowe, zwłaszcza te o przewadze zawartości włókna szklanego i żywicy mają cieplejsze ugięcie od węglówek o podobnej mocy, ale czy to jest wada? Znowu zwłaszcza dla nowicjusza jest to zaleta, bo takie wędzisko wybacza więcej błędów przy holowaniu, niż węglówka o akcji F-MF i ułatwia utrzymanie walczącego o życie przeciwnika uczepionego na drugim końcu linki, zwłaszcza jeśli jest to "kruchoszczęki" okoń zacięty za "skórkę". W ubiegłym roku kompozytowym (niemal pełnym szklakiem) Cantara spin 270/5-25 wyholowałem pomyślnie sandacza 60cm, w zasadzie w ogóle nie zaciętego, grot był ledwo czubkiem zawadzony w dolnej szczęce tak płytko, że nawet zgrubienie po wyłamanym zadziorze (zawsze wyłamuję zadziory) nie było zagłębione - giętkość kija tak skutecznie amortyzowała szarpnięcia ryby, że plecionka ani na chwilę nie utraciła naprężenia, a o popełnienie takiego błędu łatwo w emocjach holowania pierwszej ryby przez nowicjusza. Fakt, że wędziska kompozytowe są cięższe i to czasem nawet znacznie od węglówek o podobnych rozmiarach i ma to znaczenie jeśli łowi się często i przez wiele godzin, natomiast czy te 100g ma aż takie wielkie znaczenie gdy wędkuje się dwa, trzy razy w tygodniu po trzy, cztery godziny? Chyba właśnie z tego powodu większość firm wędkarskich nie rezygnuje z wypuszczania na rynek całych serii wędzisk kompozytowych i co pewien czas nawet unowocześniania ich poprzez lepsze uzbrojenie i poprawiany design. Przepraszam, że się trochę rozpisałem, ale Polak musi "inaczej się udusi". (2015-12-14 16:25)
ryukon1975ryukon1975
-1
Pisać trzeba i należy to nic złego. Jest wiele prawdy w tym co napisałeś Sith. Z całą pewnością wędziska szklane czy kompozytowe są znacznie bardziej odporne na uszkodzenia mechaniczne. Wiem to dlatego że zaczynałem od kijów szklanych później było trochę kompozytu, jednak teraz po upływie kilku dziesięcioleci mam tylko wędziska węglowe i raczej nic się w tym temacie nie zmieni. :) Jednak każdy podejmuje decyzje samodzielnie i gdy ktoś pisze że wędzisko kompozytowe mu odpowiada czy łowi takim wędziskiem na pewno nie powiem mu że robi źle, mogę co najwyżej wyrazić własne zdanie w temacie. (2015-12-14 16:46)
kabankaban
+1
Dla mnie łowienie kijem lżejszym o te "100 g" ma znaczenie bo mam problemy z barkiem i łokciem więc trzy godziny z muchówką, sucharkiem i kleniami latem odeszły w zapomnienie . Wędziska kompozytowe jako, że tańsze i odporniejsze mają wielu zwolenników bo dla wielu "odporność" ma duże znaczenie a komfort łowienia schodzi na drugi plan. (2015-12-14 17:04)
luxxxisluxxxis
-1
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Sith-ja jestem swoistym niedbaluchem,nie dbam o sprzęt nawet na milimetr,napisów na kołowrotkach nie widać,na kijach łuski z zeszłego sezonu,pontonu nie rozkładam nawet na zimę-leży jak zawsze ciśnięty w kąt-mokry i z błockiem w środku,zapasowy kij gdy łowię potrafi jakimś cudem zjechać mi pod nogi w pontonie,póki nie przeszkadza -łowię dalej,dałem do serwisu ostatnio kołowrotek,półroczny-stwierdzili że jaja sobie robię bo to nie jest napewno kołowrotek z tą datą zakupu,kijami podciagam się do zaczepów,przekraczam o 300% ich cw,odstrzelone przynęty wybijają mi dziurę w lakierze a raz nawet rykoszet wbił mi cały hak 1\\0 w kark,okoniówkami wyciagam 120cm szczupaki,po połowie jak zawsze kij wrzucam na pakę razem z narzędziami,wiertarkami,drabinami....bez pokrowca oczywiście bo zgnił w pontonie przez zimę....Robię tak od lat,znęcam się głównie nad kijami dragona właśnie,czasem sponiewieram veneganca albo b.mastera i wiesz co ci powiem? jak dotąd nie złamałem ani jednej w wyniku takiego a nie innego uzytkowania-tych po amputacji drzwiami od auta nie wliczam...:) Jedno co na potęgę im robię to obłamuję pierwsze kilka cm igły-do drugiej przelotki zawsze, ale to poprawia akcję jak sobie tłumaczę.... Wczesniej obróciłem w pył wszystkie inne-sedony,catany,jakieś tachibany -te zdechły po bożemu,w różnych miejscach a seria sert-a to nawet w dwu naraz potrafiła odjechać....Do czego zmierzam? ano chyba do tego że dragonowskie kije są debiloodporne bo statystycznie rzecz biorąc pomimo swego niedbalstwa nie potrafię ich zajechać tak jak inne marki,dlatego pozostaję im wierny.Uważam że mit dotyczący rzekomej kruchości wędzisk weglowych nie ma zastosowania w produktach dragona,czemu? tego nie wiem bo możliwości jest z milion pewnie.Szkoda że w komentach nie ma mozliwości dodania zdjęcia bo bym wkleił fotkę mego lasu rozłupanych wędek na tle tych całych,dragonowskich właśnie aby poprzeć moją teorię.Dodam jeszcze że wędki kompozytowe czy też ich jakieś hybrydy odbierają sporo "czucia" są o niebo mniej "przewodzące" bodżce ,inaczej,lepiej czujesz to co w danej chwili wyrabia wabik,rozróżnisz po sekundzie pobicia co ci walneło,są lepszym kompanem nie tylko ze względu na swą mniejszą masę.Tu różnicę czuć wyrażnie podczas sandaczowego pinponga kogutami po 40g....oj czuć...Reasumując-szklaki BE bo to nieczułe ciężkie kluchy,a jak węgielek to ONLY dragon:) Według mnie oczywiście bo zaraz się zlecą wielbiciele innych marek,nawet BEJAXA...:) (2015-12-14 18:26)
ZagorzalyZagorzaly
+1
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Jestem wyjątkiem, który potwierdza regułę mam dwie wędki Dragona Millenium Pike i Moderate 290 10-35. Moderate pękł jak zapałka powyżej łączenia. Gwarancję z wielkim bólem mi uznano a wędzisko odłożyłem do piwnicy. Lepiej mi idzie z Millenium Pikem ten jeszcze dycha. Z czuciem na węglu nie ma problemu ale bez przesady. Jak czytam niektórych na jb to oni czują już pierdnęcie ryby płynącej za przynętą. Jak łupnie, skubnie to czuć to wyraźnie nawet na węglu o mniejszym module. (2015-12-14 18:55)
luxxxisluxxxis
0
Wierzę lecz powiem szczerze że jestes pierwsza osobą o której słyszę że pękła jej dragonowska wędka.Mogłeś mieć pecha poprostu,pęknięcie w tym miejscu jest nietypowe i mówi o tym że albo rwałeś kijem do góry zestaw,albo miałeś wyrobioną końcówkę dolnego elementu -wtedy złączka na "wcisk" nie działa,jest luz pomiędzy blankami co w przeciążeniu sprawia że kikut naciska na blank 2 sekcji od środka-coś jak punktak,złamka wyżej to przeważnie uszkodzenie mechaniczne-wgniota blanku...Albo poprostu bubla trafiłeś,nawet merc czasami bywa lipny-do h...ja:) A jB-czysta racja,to jarmark snobizmu i onanizmu pośród stojaków z wędkami,blanki szlifowane własnym odbytem a po ryby do norwegi bo tu nie idzie,bo stellka ma tylko pietnaście łożysk... (2015-12-14 19:28)
Alister Alister
+2
Alex, szkoda że nie napisałeś jakiej wielkości kołowrotek założyłeś do tego spina. Zbyt duży (ciężki), może sprawiać że wędzisko "poleci na dolnik", co może być wskazane przy zastosowaniu cięższych przynęt, ale napewno nie bardzo lekkich. Myślę że Twoje założenia odnośnie możliwości tego spina, są jak najbardziej słuszne i realne. W spinningach Dragona, stosowane jest włókno węglowe o wysokim module sprężystości, więc dość szybko kończy sie w nich amortyzacja (pod dużym obciążeniem). Wiem z doświadczenia, że w wędziskach Dragona, można zapomnieć o głębokim ugięciu aż do rękojeści, co bardzo optymistycznie zakłada Luxxis. Po osiągnięciu pewnego punktu (w zakresie ugięcia), pozostaje tylko pochylić wędkę ku rybie, albo znacznie poluzować hamulec kołowrotka, zwłaszcza przy linkach znacznie przekraczających moc spina. W przeciwnym razie, pozostanie czekać na charakterystyczny suchy trzask. Co często zdarza się początkującym wędkarzom, ale także tym, którzy holują ryby na tzw. "wydrę", przy dokręconym (o zgrozo!) na full hamulcu kołowrotka. Alex, za opis wędziska po starej znajomości :) ;) piątka. Pozdrawiam. (2015-12-14 19:36)
Tomas81Tomas81
0
Danielu to będę tą drugą osobą która połamała dragonka, nawet kilka :-))) TD 2,45m do 18g-sam jebutnął na pierwszym wypadzie choć nie był przeciążony podczas wyrzutu. Strzelił na łączeniu ale od strony dolnika. Drugim był TD 2,3m 14-35g, któremu złamało się na szczytówce w dwóch miejscach na raz, podczas podbierania zedka +/-70cm do podbieraka. Rybę, na jej nieszczęście, wyjąłem hehehe Trzeciego TD 2,7 czy 2,75m-nie pamiętam dokładnie, wklejankę do 12g załatwiłem dwa razy, raz się nie zmieścił do auta a drugi walnął na zaczepie przy kleniowaniu, na żyłeczce coś ok 0,12-0,14 i z większej odległości. Co ciekawe wszystkie reklamacje były uznane pozytywnie, oczywiście do drzwi się nie przyznałem ;-) Mimo to łowiło się mi przyjemnie tą serią i mile ją wspominam. Choć ugięcia ich były straszne, wręcz kwadratowe. Ale to głównie przez zły spacing i dobór przelotek. Bo raz dostałem od dobrego kumpla do przeróbki TD 2,13m do 35g który będąc rodbuildingowym laikiem stwierdził że startowa jest za mała. Oczywiście miał facet rację, choć gwoli ścisłości może nie za mała a za niska;-) Zacząłem czarować, kombinować i po jej wymianie z 25MN na 30Y i innym rozstawie reszty przelotek kij zupełnie inaczej pracuje czyt płynniej a kumpel zadowolony :-) Co do artykułu, piona i to wielka leci na Twe konto Olku! Takie opisy bardzo mi sie podobają,bez lania lukru a obiektywne odczucia. Brawo! :-) (2015-12-14 20:54)
marciin 2424marciin 2424
0
Super opis !***** :) Mam fajny kijek i zasługuje na dobrą recenzje ,ale niestety ciężka ręka do pisania skutecznie mnie do tego zniechęca. Jeszcze raz gratuluję fajnego treściwego tekstu. (2015-12-14 21:03)
Wedkarstwo z PasjaWedkarstwo z Pasja
0
Naprawdę wnikliwy opis prezentowanego wędziska. Takie artykuły czytam z wielką uwagą i chętnie się nimi kieruję odpowiadając na zapytania wędkarzy. Z czystym sumieniem można komuś wkleić link tak przygotowanego opisu. Dodam jeszcze, z przymrużeniem oka, że mam głęboką nadzieję, iż te okazałe kości, są faktycznie pochodzenia bydlęcego a nie z tej samej wiejskiej zabawy co sztachety:) 5x* Sith (2015-12-14 21:31)
SithSith
-1
Cyt.: "Alex, szkoda że nie napisałeś jakiej wielkości kołowrotek założyłeś do tego spina. Zbyt duży (ciężki), może sprawiać że wędzisko "poleci na dolnik", co może być wskazane przy zastosowaniu cięższych przynęt, ale napewno nie bardzo lekkich." Zbyszku, kołowrotek stosunkowo lekki, właściwie dostosowany do wagi wędziska JAXON Armand300M o ciężarze 305g, więc na pewno nie za ciężki. Używam go do wędziska KONGER-wskiego Mastera 300cm/1-10g i jest OK. Jedyne co mógłbym zmienić w zestawie, to obniżyć średnice linek i pewnie tak zrobię nawijając żyłkę 0,16mm. Zobaczymy jak wówczas będą latały lekkie przynęty, ale to chyba już na wiosennym kleniowaniu, bo robi się coraz zimniej, a ja należę do ciepłolubnych kaszalotów. ;-) (2015-12-15 05:38)
wojciech1919wojciech1919
0
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
mam kijek Moderate 2,98 cw 5-20. Lekkie woblerki kleniowe latają słabiej ale używałem go uniwersalnie zarówno na klenie jak i okonie, szczupaki na lekkich główkach, nocne sandacze na pływające wobki i bolenie do których moim zdaniem jest idealny. To nie jest lejąca się klucha, jak ktoś czegoś takiego szuka to będzie pomyłka. Szukałem kija takiego żebym nie musiał zabierać ze sobą drugiego łowiąc z brzegu dużej rzeki i moim zdaniem jest to dobry wybór. Cena nie zachęca ale tak to jest że niestety coś dobrego swoje musi kosztować. (2015-12-15 08:32)
Tomas81Tomas81
+1
Cyt:"Alex, szkoda że nie napisałeś jakiej wielkości kołowrotek założyłeś do tego spina. Zbyt duży (ciężki), może sprawiać że wędzisko "poleci na dolnik", co może być wskazane przy zastosowaniu cięższych przynęt, ale napewno nie bardzo lekkich." Chętnie się dowiem jaki by musiał być ciężki młynek przy kiju ponad 3m żeby "poleciał na pysk" hehehe Wybacz ale nie mogłem się powstrzymać bo jeszcze NIGDY nie widziałem zestawu ( wędka+młynek) który by tak się zachowywał. A sam dążę przy swoich projektach do tego aby środek ciężkości był jak najbliżej stopki młynka. Moje założenia poniżej 7cm przy krótkich wędkach i adekwatnych dolnikach są świetnymi rezultatami. Zresztą kołowrotkiem można tylko w bardzo ograniczonym stopniu wyważyć zestaw, kwestia dosłownie paru centymetrów podnosząc niebotycznie wagę młynka. Za to dużo łatwiej używając ciężkich korków ( burl palony, korkoguma) na końcu reargripu czy też specjalnych buttcup'ów. (2015-12-15 16:47)
szczawik1984szczawik1984
0
Teraz te kije strasznie staniały. Na allegro 213 10-35 g można już kupić za 249 zł. w tej cenie uważam że nie mają sobie konkurencji. (2015-12-15 19:21)
wojcieszycwojcieszyc
+2
witam za wpis baaaaardzo duże ***** czytałem z zaciekawieniem bo na wiosnę mam zamiar kupić lekki kij na klenie i jazie i to może być to. ja też lubię łowić lekkimi kijami okoniówką 1-10 z wklejką wyciągnąłem szczupaka 4,100 o na morze używam sprzętu 330 cm cw do 80 gr , 300 cm cw do 120 gr i 270 cm do 180 gr wszystkim życzę połamania kija .......................byle nie na kolanie (2015-12-15 19:32)
SithSith
0
@szczawik, to tutaj masz ceny Moderate 305/15 http://bass-sklep.pl/wedka-dragon-moderate-spin-221-12g-duplikat-1-10094.html w wersji z korkiem (taką mam) i http://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/dragon-moderate-g5-a3-p27-k10987.html w wersji z pianką. Nie spotkałem się z ceną jaką podajesz. (2015-12-16 05:17)
SithSith
-1
sorry, faktycznie są http://allegro.pl/listing/listing.php?bmatch=engagement-v6-promo-sm-sqm-dyn-fuzzy-v1-spo-1-5-1202&search_scope=&string=dragon%20moderate i to są ceny bardzo dobre, choć dokładnie takich jak moje nie znalazłem, są z większym CW, lub jeśli 3-15g to znacznie krótsze (245cm), natomiast długie są już w cenach znacznie wyższych. (2015-12-16 06:22)
Alister Alister
+3
Kolego Tomas81, przyznaję się do błędu. Moja teza nie da się w żaden sposób obronić. W rzeczy samej, zbyt duży kołowrotek, nie zmieni znacząco wyważenia, zwiększy jedynie masę całości zestawu, co może pogorszyć komfort operowania wędziskiem. "Errare humanum est, in errore perservare stultum". Nie wiem tylko, do czego odnosi się zdanie o "leceniu na pysk"(czyli na szczytówkę), bo jakoś nie pasuje mi do kontekstu Twojej wypowiedzi. (2015-12-17 19:01)
Tomas81Tomas81
+3
Daję Ci dużego plusa Kolego @Alister bo lubię ludzi przyznających się do błędu. I też to teraz robię ;-) Gdyż z rozpędu napisałem o leceniu na pysk choć miało być dokładnie "...żeby NIE leciał na pysk". Brak jednego słowa a zmienił cały mój przekaz, bywa. Mea culpa :-) (2015-12-18 13:30)
czaro93czaro93
+3
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Ogólnie Moderate to bardzo ciekawa seria i już miałem brać model o długośći 2,82 m i cw. 2-12 g do kleniowania i jaziowania ale trafiła mi się okazja w postaci HM80, którego opisywałem na moim blogu. Myślę, że jakbyś wybrał tą nieco lżejszą wesję to nie byłoby problemu z lżejszymi przynętami. Jedyne co mnie zaskoczyło to paleta cenowa serii wędzisk Moderate. Jest bardzo szeroka, więc moim zdaniem kije te mogłby być nieco tańsze, oczywiście chodzi mi o ten górny przedział. Ale znam to z autopsji, że lepiej wydać te 100-200 zł więcej, jeśli jest taka możliwość i kupić to co jest nam najbliższe ideału i mieć uśmiechniętą japę, niż przysępić te pieniążki i mieć niedosyt. Mimo to myślę, że wędeczka jakościowo jest świetna, a przynjamniej na sucho i da sporo frajdy. Dobry wybór :) (2015-12-18 15:09)
SithSith
0
"Wciągnął" mnie DRAGON, właśnie kupiłem Viper SL Senso 2.75m/1-7g. Jak tylko go wypróbuję, to opiszę wrażenia. (2015-12-21 17:45)
Alister Alister
+1
Widzę Sith, że idziesz w ekstremalną finezję łowienia. Jestem ciekaw, jakie łowiska i ryby masz na oku, konkretnie pod ten "kijek". Koniecznie podziel się z nami wrażeniami z pierwszych wypadów z tym spinem, na chociażby zimowe (?) okonie. Zwłaszcza, że na jako taką zimę się nie zanosi, więc pole do popisu będziesz miał. (2015-12-21 22:02)
SithSith
0
"Macałem" kilka wędzisk o podobnych parametrach, na placu boju pozostały JAXON Variant PRO Texa Micro Spin 2.70m/1-8g i DRAGON. Wybór padł na tego drugiego mimo, że cięższy od JAXON-a o 14g i prawie dwukrotnie droższy, ale to doświadczenie z Moderate... (2015-12-22 05:33)
luxxxisluxxxis
+1
"Wciągnął" mnie DRAGON, właśnie kupiłem Viper SL Senso 2.75m/1-7g. Jak tylko go wypróbuję, to opiszę wrażenia. Mnie też:) nie jesteś sam Sith,w końcu przeszłeś na jasną stronę mocy... (2015-12-26 07:20)
SithSith
0
Nie jestem pewien czy to dobrze, a przynajmniej dla mojej kieszeni... ;-( (2015-12-26 07:50)
bony20bony20
+1
Macie może namiary na jakiś sklep gdzie można kupić poniżej 400zł model 2,60 cw 4-18 gram? (2016-01-03 11:18)
SithSith
+1
@bony20, poszukaj na Allegro, było ich nawet dość dużo w cenach od 250 do 400 PLN (2016-01-04 06:25)
SithSith
+1
Luxxxis napisał cyt.: "Dasz radę,a potem ciśniesz w kąt kluchowatego carbomaxxa." - prorocze słowa, już właśnie "poszedł do ludzi"... ;-) (2016-05-19 07:25)

skomentuj ten artykuł