Dziadek mięsiarz

/ 5 komentarzy

Witam wszystkich.Miało to miejsce w lipcu 2008 roku.Wybraliśmy sie z moim kompanem od wspólnych zasiadek na nasze stare łowisko,piękną dziką wode ,50km od bydgoszczy.Na miejscu byliśmy okolo 8 rano,pogoda piękna ,sloneczko juz ladnie grzalo,więc coż robić jak tylko sie rozpakować i wziąść sie za rozkladanie gratów.Zajeło to nam jakieś 45min.potem już tylko zalewanie kulek i pelletu dipami i szykowanie sie do wywózek,szybko nam to poszlo bo pontonem na drugi brzeg bylo jakieś 200metrow ,a we dwójke wiadomo,że zawsze latwiej i szybciej.Około 11tej już sobie siedzimy na fotelach popijając zimne piwko,aż okolo 12tej cisze przerwał samochód który przyjechal wlasnie ,i zaparkował niedaleko nas ,Wyszedł z niego starszy pan z jakimś mlodym chlopcem ,jak sie potem okazało był to wnuczek.podszedł do nas przywitał sie popytał jak tam rybki i czy może sie rozstawić nedaleko nas ,bo chce nauczyć wnuczka wędkowania i obiecał że nie bedzie przeszkadzał ani nam utrudniał wędkowania.Wiadomo kultura MUSI BYĆ,,,,Z pomocą wnuczka w jakieś 25min rozlozyl swoj sprzecik ,podporki itd,jak to starszy pan zacząl mieszac zanete w wiaderku i instruował młodego adepta wędkarstwa co i jak ma wyglądać ,gdyż nagle rozlegla sie moja ulubiona melodyjka z sygnalizatora,zerwalem sie na równe nogi ,doskoczylem do kija ,zaciecie i wiem ze cos mam ,,ale to coś idzie dosc lekko więc na 95 procent wiem ze to Amur,,po 20 minutach holu i 5 odjazdach rybe podbiera mój kolega Bartek,,nastepnie wazenie ,i sesja fotograficzna ,,rybka wazyla niecale 7kg,,więc szybko wraca do wody ,w trakcie wypuszczania slysze glos starszego pana,,panowie,,, nie róbcie tego !! kupie od was tą rybe!! po spojrzeniu na starszego pana ,pokiwawszy glowa odrzeklem -,,ja ryb nie sprzedaje ani nie jadam,,wędkuje dla przyjemności i dla pasji....Więc ,,Dziadek,,jak go z kolegą nazwalismy nie mógl przezyc widoku wypuszczanej ryby,i prosil że jak bedziemy mieli następną taka ,,rybke,,że ubłaga nas żebyśmy mu ją sprzedali,,odrzeklem na odczepnego do Dziadka,,zobaczymy może sie skusze,, choć wiedzialem ze nigdy tego nie zrobie .dzień mijal nudnawo .Dziadek uczyl wnuczka rzucac ,coś tam od czasu mieli w postaci plotek i okonków ,gdy około 18tej uslyszalem ponownie piekny dzwiek mojego sygnalizatora i w 3 sekundy juz mielem kij w ręku,szybkie zaciecie i juz wiem że ,,siedzi,,co oznajmilem koledze,,który jak zwykle czekal kolo mnie z podbierakiem,,po okolo 15tu minutach ryba byla w podbieraku ..szybki transport na mate ,polewanie rybki wodą ważenie i zdjecia,,waga nieclale 8 kg ,,czyli średniak..to co miało za chwile nastąpić zostanie w mojej glowie i pamięci do końca życia.Dziadek podszedl do mnie ,wyciagnal portfel ze swoich niedzielnych spodni od garnitur wyjąl 50zl i powiedzial ,,tak jak sie umawialismy kupuje rybke,, Więc odrzeklem ze zadnej umowy nie bylo i sie rozmyślilem i ryby nie sprzedam.Pod nosem Dziadek mruknal kilka ostrych slow w moim kierunku ,ktore mnie nie przeazily i poszedl do wnuczka,który dzielnie trzymal w ręku swój 7 metrowy teleskop.A ja jak zwykle po zważeniu karpia wszedlem do wody żeby zrobic to co kocham najbardziej ,,zwrócić mu wolność..Nachyliwszy sie i wolnymi ruchami włożylem karpia do wody,,puścilem ogon i zobaczylem ze coś sie mu pomylily kierunki,zamiast plynac na otwartą wode Karp zaczla plynac po plyciznie w strone naszego Dziadka,,Dziadek widząc rybe która plynie w jego kierunku bez namysłu wziął swój podbierak i tak jak stal wskoczyl do wody w swoich niedzielnych spodniach i butach ,to co zobaczyliśmy zostanie w naszej pamęci na zawse !Takiego operowania podbierakeim przypominajacego lapanie motyli nie widzialem nigdy w zyciu,,Starszy pan podbiegl do karpia i chcial go zlapac podbierakiem od góry jak sie lapie motyle..2 próby mu sie nie udaly,przy kolejnej próbie karp juz byl na tyle daleko że wiedzialem że Dziadek już go nie zlapie ale starszy pan wszedl do wody na wysokosci swoich klejnotów i czubkiem podbieraka próbowal jeszcze zlapac moja rybke,,do dzis nie wiem jak to sie stalo ale uslyszelismy tylko słowo,,k....a,, i nasz dziadek w ulamku sekundy zniknał pod wodą odrzucając na bok podbierak.Po jakichs 4 sekundach wynurzyl sie i nie miał na sobie ani jednej suchej nitki,,i tylko warknął ze złości ,,co sie ,,k...a,, śmiejecie? potknąłem sie o jakies dziadostwo.widząć to i stojącego Dziadka przemoczonego do ostatniej suchej nitki parskneliśmy smiechem ,który bylo słychac pewnie na kilometr,,Kolega ukucnał żeby nie narobić ze smiechu w portki , a ja przez 15 min nie potrafilem zalożyć kulki na wlos bo ręce mi sie trzęsły ze śmiechu.Potem tylko widzielismy jak ,,DZIADEK,, zdjął pory i je wyrzymał po czym kazał sie wnuczkowi spakować ,po 20 minutach widzieliśmy że starszy pan ma kłopoty żeby wejsć do samochodu i usiąść na siedzeniu cały mokry,,więc z dobrego serca daliśmy mu chyba z 8 reklamówek foliowych ,,żeby rozlożył je na siedzeniu i nie zamoczył fotela kierowcy,,Na koniec gdy juz odjeżdżal krzyknął przez otwarte okno na pożegnanie,,Cześc Idioci,, no cóz pewnie nie mół przeboleć widoku puszczanych ryb.Od tamtego czasu juz ,,Dziadka,, nie spotkałem a bylem tam dość często na tym lowisku..Tak wlaśnie wyglądała moja najlepsza przygoda z zasiadki ,której nie zapomne nigdy,Widok nurkującego Dziadka pod wode w pelnym ubraniu na zawsze zostanie w mojej pamięci .

 


3.2
Oceń
(32 głosów)

 

Dziadek mięsiarz - opinie i komentarze

kubakleszc1kubakleszc1
0
żal mi takich ludzi (2011-12-04 19:42)
Drabik321Drabik321
0
Hehe miałem podobna historyjkę jakiś gościu chciał odemnie kupić Szczupaka ,ale podziękowałem i wypuściłem rybę ale on po nią nie zanurkował ;P Naprawde ciekawy artukul . 5 Oczywiscie
(2011-12-05 14:52)
u?ytkownik97004u?ytkownik97004
0

Ciekawa historia. W przyszłości staraj się porozdzielać tekst akapitami, bo zbity do kupy jest trochę nieczytelny.

Ja za 5 dych opchnąłbym rybę bez zastanowienia, niestety nikt jeszcze nie proponował mi takiego dilu.

(2011-12-07 16:46)
TusiorTusior
0
Hehe no muszę powiedzieć, że super historyjka:) Pozdrawiam Ciebie jak i dziadka :) (2012-07-19 14:40)
u?ytkownik70140u?ytkownik70140
0
5 (2013-05-10 15:17)

skomentuj ten artykuł