Reklama

Hodowla własnych czerwonych robaków

10/11/2010 16:58

Hodowla własnych czerwonych robaków - Chcąc zaoszczędzić w przyszłości parę złotych, można samemu hodować czerwone robaki. Wystarczy kawałek miejsca na ogrodzie.
Pierwsze wiosenne porządki w ogródkach stwarzają okazję by założyć hodowlę własnej przynęty.

A oto rada jak się do tego zabrać.
Należy wykorzystać do tego pryzmę kompostową (posiadacze ogródków mają przeważnie pod dostatkiem różnego rodzaju odpadów roślinnych nadających się do kompostowania).

Kompostownik umieszczać należy w lekko zacienionym miejscu, żeby ochronić go przed nadmiernym obsychaniem i co jakiś czas z wyczuciem zlewajmy go wodą.

Co najlepiej kompostować? Wszystkie substancje organiczne, które nie zawierają składników toksycznych, a w szczególności: resztki roślinne, chwasty, odpadki zwierzęce (krew, skóra) i kuchenne, wióry, popiół drzewny z grila (posiada duża zawartość potasu), torf, obornik, odchody zwierząt domowych, skorupki jaj, papier (niezadrukowany), zmiotki, fusy, zbędna darń, osady denne z sadzawki, liście i skoszona trawa (tylko w cienkich warstwach i podwiędnięta), kora drzew, trociny, drobne lub rozdrobnione gałęzie. Po krórkim okresie "pracy" kompostu można "sadzić" robaki. Będą miały wspaniałe warunki do rozwoju, a co za tym idzie będziemy mieli mnóstwo własnej przynęty na ryby i wspaniały dodatek do zanęty, w postaci drobno posiekanych czerwonych robaczków.
Do umieszczonej bezpośrednio na ziemi pryzmy w końcowym etapie kompostowania również w naturalny sposób przedostają się dżdżownice. Trawiąc kompostowany materiał, przyczyniają się do przyspieszenia jego rozkładu. Koprolity dżdżownic są cenną substancją poprawiającą żyzność i strukturę gleby, szczególnie jeżeli wcześniej, do masy kompostowej, dodano substancje ilaste i mączki mineralne. Te pożyteczne skąposzczety możemy do pryzymy zanęcić, dodając do niej materiały bogate w cukier. Mogą to być np. pozostałości ze słodkich owoców. Czasami umieszcza się w pryzmie dżdżownice zebrane w ogrodzie. Można też zakupić w tym celu dżdżownice kalifornijskie. Należy jednak brać pod uwagę fakt, że zginą one w czasie zimy jeżeli pryzma znajdować się będzie na otwartej przestrzeni. Natomiast odporne na niskie temperatury są dżdżownice rodzime, które przetrzymają zimę chroniąc się w dolnych partiach kompostownika.

Doświadczenie z hodowlą dżdżownic przeprowadziłem ze skutkiem pozytywnym. Pamiętałem o utrzymaniu wilgotności ziemi i o dokarmianiu resztkami np. łupinami ziemniaków, jabłek i jarzyn. W ten sposób robaki wytrzymały pół roku bez problemu i nawet się rozmnażały.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama