Witam. Co prawda nie jestem specjalistką od morskich połowów ale już miałam przyjemność pocałowania złowionego przez siebie dorszyka ;) Jaki sprzęt?... - mocny haha
Trzeba się odpowiednio przygotować...moja koleżanka radziła mi wziąć krem na nosek -jadnak okazało się ,żę była fala i deszcz więc przygoda jak się patrzy. Kram się nie przydał za to wodoodporne ubranie bardzo! Gumiaki, spodnie wodoszczelne i płaszcz (wiatrówka) uratowały mi życie - dzięki temu nie zmarzłam i mogłam cieszyć się wyprawą.
Sprzęt- ważne aby był mocny i trwały. Dla amatorów nie ma co szaleć z cenami i drogim sprzętem bo na kutrze różne warunki panują i można uszkodzić kij więc na początek z głową się zaopatrzyć;) Zresztą na każdy kutrze można wypożyczyć całe osprzętowanie - na pierwszy raz polecam - aby przekonać się czy spodoba się wam ten rodzaj połowów.
Od znajomego słyszałam ,że kij węglowy o ciężarze 150-220 gr w zupełności wystarcza. Kołowrotek - podstawowy można kupić już od ok 60 zł Pikery - jest duży wybór - najpopularniejsze są tzw parasolki. Najważniejsze jest aby dobrać odpowiednią wagę.
Żyłka czy pleciomka - oczywiście plecionka- grubość od 2.0 do 3,5 (byłam w kwietniu i używałam właśnie plecionkę). Jak już mamy sprzęt to trzeba wybrać kuter i dobrego szypra-powiem szczerze ,że właśnie od tego zależy nasz połów ;)
Posiadając swój sprzęt po każdej wyprawie trzeba oczyścić sprzęt z morskiej wody!
Komentarze