Reklama

Jak zrobić świetnego woblera - część II

05/01/2011 14:43

Jak zrobić świetnego woblera? - Jak pisałem zrobienie woblera to jest konkretne wezwania, jest to połączenie prawa fizyki, matematyki i geometrii. Razem dopasowane elementy tych praw pozwolą nam na zrobienie prawdziwego kilera na ryby, nie jakiegoś tam woblera. Jak słyszę, że mogę ale mi się nie chce i nie ma to jak woblery Rapala, to mnie zalewa.

Wszystkim wiadomo, że super liga to muszkarze. Pierwsza liga to spinningiści i dopiero reszta wędkarzy ( bez obrazy), więc spinningista to prawdziwy myśliwy, który poluje na godnego drapieżnika, a spełniony spinningista to myśliwy, który potrafi zrobić przynętę na tegoż drapieżnika.

Więc zacznijmy od kształtu. Tu nie ma problemu, zobaczcie jaki kształt mają małe rybki. Róbcie zdjęcia rybom, robalom, owadom itp., a nikt Wam nie zarzuci podróby, a z czasem wypracujecie swój własny kształt i styl woblera i podpisujcie je. Ja wymyślony kształt rysuję na twardej kartce papieru, wycinam i przenoszę na blachę mosiężną gr. 0,5mm. Dobrze się obrabia krawieckimi nożyczkami i musimy zrobić nacięcie na ster. Ale jak to zrobić w tak cieńkiej blaszce? Sposób jest prosty: zakręcam szablon w małe imadełko i nacinam brzeszczotem do metalu, ciągnąc delikatnie do siebie z włosem, mówiąc w żargonie (zdjęcie nr 1).

Najważniejsza część w woblerze to ster, a konkretnie jego umiejscowienie, prawidłowe nacięcie wzdłuż osi i pod odpowiednim kątem, a także kształtem steru. Pytanie, jak to zrobić? A no drogą prób i błędów.
Przykład: zdjęcie nr 2
wycięty szablon nacinam w pobliżu oczka do mocowania żyłki, takie ustawienie steru jest bardzo uniwersalne. Stosuje go wielu wytrawnych majsterkowiczów ( można nim łowić i płytko i bardzo głęboko, to już zależy od kunsztu spinningisty), lecz takie nacięcie to dopiero początek.
Zdjęcie nr 3 i 4 pokazuje w jakim zakresie możemy ustawiać kąt naszego woblera przy tym samym nacięciu. Ja robię to tak: rysuję po dwa egzemplarze, np. 1,2,3 każda para woblerków ma inny kąt nacięcia, lecz to samo umiejscowienie.
Dlaczego robię po dwie lub trzy sztuki pod tym samym kątem? Bo to pozwoli mi na uniknięcie błędów. Dalej to już normalka. Strugam, szlifuję, wstawiam obciążenie i oczka, które nie muszą być na kleju. Wystarczy mocno wstawione i lakieruję 3-4 razy lakierem nitro caponem. Wykonuję kilka sterów ( zdjęcie nr 5 i 6 ), kompletuję woblera, ster wciskam, kotwiczki i do wanny na próbę ( nasze laboratorium ).
Jaka akcja?
Co niektórzy piszą, że posiadają takową wiedzę w stu procentach. Bzdura. To nieprawda, mogą jedynie wpasować się w łowisko. Nie tacy mistrzowie w produkcji woblerów sobie głowy łamali i nie wiedzą dlaczego jeden z kilkuset sztuk identycznych woblerów jest tym jedynym, na którego widok ryby głupiały ( tu chodzi przede wszystkim o ruchy, jakie wykonuje a nie o wygląd ). Ja też nie wiem dlaczego tak się dzieje.
Ja preferuję takiego woblerka, który ogonkiem macha nie za szeroko w połączeniu z migotaniem ( kolebaniem się na boki ).
Jeśli nie jesteście zadowoleni z pracy woblera, spróbujcie przesunąć nieco ster i od nowa ( zdjęcie nr 7). Ja jeśli trafię na takiego woblerka, nie maluję tylko numeruję, to moja matryca do powielania i odstawiam na górną półkę, odrysowując wcześniej kąt nacięcia na metalowym szablonie ( zdjęcie nr 8 ).
Niestety, aby stworzyć perfekcyjnego i swojej marki woblera, musimy poświęcić wiele czasu, ale wierzcie warto. Dlatego namawiam do robienia swoich woblerów ponieważ są dużo lepsze od firmowych.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama