Jak zrobić świetnego woblera - część II

/ 22 komentarzy / 8 zdjęć


Jak zrobić świetnego woblera? - Jak pisałem zrobienie woblera to jest konkretne wezwania, jest to połączenie prawa fizyki, matematyki i geometrii. Razem dopasowane elementy tych praw pozwolą nam na zrobienie prawdziwego kilera na ryby, nie jakiegoś tam woblera. Jak słyszę, że mogę ale mi się nie chce i nie ma to jak woblery Rapala, to mnie zalewa.

Wszystkim wiadomo, że super liga to muszkarze. Pierwsza liga to spinningiści i dopiero reszta wędkarzy ( bez obrazy), więc spinningista to prawdziwy myśliwy, który poluje na godnego drapieżnika, a spełniony spinningista to myśliwy, który potrafi zrobić przynętę na tegoż drapieżnika.

Więc zacznijmy od kształtu. Tu nie ma problemu, zobaczcie jaki kształt mają małe rybki. Róbcie zdjęcia rybom, robalom, owadom itp., a nikt Wam nie zarzuci podróby, a z czasem wypracujecie swój własny kształt i styl woblera i podpisujcie je. Ja wymyślony kształt rysuję na twardej kartce papieru, wycinam i przenoszę na blachę mosiężną gr. 0,5mm. Dobrze się obrabia krawieckimi nożyczkami i musimy zrobić nacięcie na ster. Ale jak to zrobić w tak cieńkiej blaszce? Sposób jest prosty: zakręcam szablon w małe imadełko i nacinam brzeszczotem do metalu, ciągnąc delikatnie do siebie z włosem, mówiąc w żargonie (zdjęcie nr 1).

Najważniejsza część w woblerze to ster, a konkretnie jego umiejscowienie, prawidłowe nacięcie wzdłuż osi i pod odpowiednim kątem, a także kształtem steru. Pytanie, jak to zrobić? A no drogą prób i błędów.
Przykład: zdjęcie nr 2
wycięty szablon nacinam w pobliżu oczka do mocowania żyłki, takie ustawienie steru jest bardzo uniwersalne. Stosuje go wielu wytrawnych majsterkowiczów ( można nim łowić i płytko i bardzo głęboko, to już zależy od kunsztu spinningisty), lecz takie nacięcie to dopiero początek.
Zdjęcie nr 3 i 4 pokazuje w jakim zakresie możemy ustawiać kąt naszego woblera przy tym samym nacięciu. Ja robię to tak: rysuję po dwa egzemplarze, np. 1,2,3 każda para woblerków ma inny kąt nacięcia, lecz to samo umiejscowienie.
Dlaczego robię po dwie lub trzy sztuki pod tym samym kątem? Bo to pozwoli mi na uniknięcie błędów. Dalej to już normalka. Strugam, szlifuję, wstawiam obciążenie i oczka, które nie muszą być na kleju. Wystarczy mocno wstawione i lakieruję 3-4 razy lakierem nitro caponem. Wykonuję kilka sterów ( zdjęcie nr 5 i 6 ), kompletuję woblera, ster wciskam, kotwiczki i do wanny na próbę ( nasze laboratorium ).
Jaka akcja?
Co niektórzy piszą, że posiadają takową wiedzę w stu procentach. Bzdura. To nieprawda, mogą jedynie wpasować się w łowisko. Nie tacy mistrzowie w produkcji woblerów sobie głowy łamali i nie wiedzą dlaczego jeden z kilkuset sztuk identycznych woblerów jest tym jedynym, na którego widok ryby głupiały ( tu chodzi przede wszystkim o ruchy, jakie wykonuje a nie o wygląd ). Ja też nie wiem dlaczego tak się dzieje.
Ja preferuję takiego woblerka, który ogonkiem macha nie za szeroko w połączeniu z migotaniem ( kolebaniem się na boki ).
Jeśli nie jesteście zadowoleni z pracy woblera, spróbujcie przesunąć nieco ster i od nowa ( zdjęcie nr 7). Ja jeśli trafię na takiego woblerka, nie maluję tylko numeruję, to moja matryca do powielania i odstawiam na górną półkę, odrysowując wcześniej kąt nacięcia na metalowym szablonie ( zdjęcie nr 8 ).
Niestety, aby stworzyć perfekcyjnego i swojej marki woblera, musimy poświęcić wiele czasu, ale wierzcie warto. Dlatego namawiam do robienia swoich woblerów ponieważ są dużo lepsze od firmowych.

 


4.6
Oceń
(85 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 1)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(5)
Cena:
(5)
Użytkowanie:
(5)

Średnia ocena:

5



Jak zrobić świetnego woblera - część II - opinie i komentarze

kabankaban
0
Zastanawiałem się czemu pierwsze oceny były tak niskie,ale może to tylko wynik początku tekstu.Łowie na muchę,spinninguję i kiedyś przepływanka,gruncik i żywczyk nie były mi obce,ale metoda to żadna ujma na honorze i każdy łowi jak chce i lubi.Wracając do tematu rady pierwsza klasa i wielu młodych i chętnych do strugania powinno skorzystać(a sam jeden myk muszę sprawdzić).Piąteczka i pozdrawiam.
(2011-01-05 17:47)
alkoholik16alkoholik16
0
dobrze opisane można coś się nauczyć 5 pozdro
(2011-01-05 19:40)
kowal42kowal42
0
W swojej kolekcji także posiadam kilka woblerów wykonanych własnoręcznie, może nie są wykonane tak precyzyjnie jak twoje, ale sprawdziły się już niejednokrotnie. Polecam każdemu aby zrobił sobie swojego woblera, podwójna frajda. Pozdrawiam.
(2011-01-06 13:13)
StawarzStawarz
0
Ta klasyfikacja wędkarzy?-Nie uważam się za pierwszoligowego wędkarza choć  spininguję i muchówka też nie jest mi obca!O klasyfikacji decydują umiejętności łowiącego a nie metoda na którą łowi!Co do strugania- także popieram i zachęcam wszystkich!Choć wykonałem już wiele przynęt to jedna z nich jest magiczna-rybki ją kochają-!Pozdrawiam
(2011-01-06 19:12)
fresiakfresiak
0

Doskonały artykuł wszystko znakomicie wyjaśnione i mam nadzieje, że wielu spinningistów skorzysta z porad i oczywiście *****.

Pozdrawiam Maciek

(2011-01-07 01:29)
rolo81rolo81
0
witam ja już skorzystałem bo zimowe wieczory są dobre do takiego zainteresowania pozdro i dzięki za porady

(2011-01-07 20:11)
MatadorMatador
0
Świetny artykuł,wszystko opisane co i jak.Choć nadal uważam,że jak ktoś ma "dwie lewe ręce' to i tak nie uda mu sie niczego sensownego zrobić.Podziwiam wszystkich fanatyków strugania woblerów i życzę dużo cierpliwości w tej sztuce.Daje 5 :)
(2011-01-08 00:52)
bullet77bullet77
0
Witam serdecznie doskonały artykuł, chętnie skorzystam z kilku podpowiedzi. Prawdą jest, że złowienie ryby na własnoręcznie wykonaną przynętę daje więcej satysfakcji, a zrobienie naprawdę skutecznej to już nie lada  sztuka. Strugam wobki już od kilku lat i w zasadzie łowię tylko na swoje przynęty i głównie pstrągi (kocham polowania na salmonidy). Polecam wszystkim podjęcie próby wykonania woblera samodzielnie tylko pamiętajcie, to uzależnia.
(2011-01-10 20:47)
pkuch-p1pkuch-p1
0

Witam!

Zaciekawił mnie ten artykuł, i na pewno podejmę próbę zrobienia takiego woblerka. Mam jednak pytanie, jak zamocować uszka na kotwiczki i z czego je zrobić, a także jakiego materiału użyć do wykończenia woblerka.

(2011-01-15 20:55)
passatpassat
0
Takim jaki pan by preferował są woblery Yo-Zuri (bardzo ciężko dostępne):) ale super artykuł sam spróbuje  (2011-02-20 15:20)
SamotnikSamotnik
0
          Piona +  . Na długie zimowe wieczory ,dobry pomysł . Sam też kilka zrobiłem  ale inną metodą  . A mój materiał to korek , świetne na zarośnięte wody . Pozdrawiam  majsterkowiczów.     (2011-03-02 18:29)
camelotcamelot
0
piątal *****  nie ma nic przyjemniejszego od skutecznej przynęty własnej konstrukcji ! Pozdrawiam serdecznie ! (2011-10-11 02:57)
rysioszrysiosz
0
Bardzo dobrze opisane *****
(2011-11-23 21:04)
arlitoarlito
0
Cytuję: Wszystkim wiadomo, że super liga to muszkarze. Pierwsza liga to spinningiści i dopiero reszta wędkarzy To, że ktoś nie ma pieniędzy na muchówkę to przecież nie jego wina. ja nie umiem robić przynęt, kiedyś zrobiłem błystkę która się złamała. Przy woblerze pewnie też mi coś wyjdzie nie tak. (2012-04-13 15:28)
tomczyk001tomczyk001
0
Fajny artykuł daję ***** (2012-06-12 21:44)
grisza-78grisza-78
0
Przydatny artykuł,zawsze swoja przynęta jest lepsza niż kupna.Daje ***** i pozdrawiam. (2012-09-13 11:13)
maverick314maverick314
0
Bardzo fajny artykuł i ode mnie piąteczka. Pozdrawiam (2012-09-20 22:58)
addishaddish
0
Artykulik na ***** :) (2013-02-06 17:09)
damiangrzeskowiakdamiangrzeskowiak
0
podziwiam takich ludzi 5 . (2013-06-04 20:59)
dunster35dunster35
0
Fajna sprawa.Brawo , bo to chyba nie takie proste. Daję 5 (2013-06-18 20:30)
bartbmpbartbmp
0
Super arytkuł. Widać, że konkretnie podchodzisz do tematu. (2013-07-16 22:00)
rysiek38rysiek38
0
Też sam robie sobie duzo osprzętu i fakt ze satysfakcja z udanego połowu jest większa niż na sprzęt seryjny poza tym ten własny jest nie raz skuteczniejszy-właśnie teraz pisze z doskoku i siedzę nad woblerkiem pływającym-(nasunąłeś mi pewną myśl)swym wpisem . POZDRO ! (2013-09-27 21:58)

skomentuj ten artykuł