Reklama

Jaxon Top Carp FRXL 400

08/08/2012 19:02

Dziś chciałbym wam przedstawić opinię na temat kołowrotków które kupiłem po pierwszym roku wędkowania.
Dzisiejszym "bohaterem” będzie kołowrotek który zakupiłem z myślą o poznawaniu różnych metod połowu. Nie będę tu podawał opisów bo każdy ma internet i jeśli go będzie interesować na pewno znajdzie sobie info mu potrzebne. Pominę sprzęt który został zakupiony na bazarze za 30 zł zachwalanym przez sprzedającego. Taki sprzęt odpuśćcie sobie szkoda waszych ciężko zarobionych pieniędzy.
Pierwszym kołowrotkiem który chciałbym opisać to Jaxon Top Carp FRXL 400 z wolny biegiem. Wybór był dość istotny ponieważ pierwszy kupiłem na ogłoszeniu forum i cena była bardzo atrakcyjna. Wylądował na wędzisku Mikado Trython Feeder 330, a drugi na wędzisku 390. Więc pierwsze co zauważyłem to to że szpula zapasowa jest z dość kiepskiego materiału i raczej wygląda na kiepski plastik choć po założeniu na kołowrotek z żyłką 0,20 na lekkim zestawie feederowym naprawdę fajnie się sprawdzał. W późniejszym czasie po kilku wyprawach i zrywaniu się zestawu na rybce postanowiłem założyć 0,25 nie chciałbym robić reklamy, ale żyłki TRABUCCO najlepiej mi się spisują mimo że troszkę więcej kosztują. Parę fajnych sztuk udało mi się złapać i cóż chyba najważniejsze trzeba opisać co i jak a więc ... kołowrotek kosztuje około 100 zł i można powiedzieć że dla początkującego to jest w zależności od zasobów finansowych średnia półka. Zaznaczam że od roku wędkuję a wcześniej NIGDY nie byłem na rybach. Otóż znalazłem parę mankamentów, które mogą zdecydować o decyzji w czasie zakupów. Trzeba zwrócić na wolny bieg, a mianowicie otwarcie go za pomocą dźwigni czasem nie możliwy należy przekręcić pół obrotu jest to zapewne spowodowane konstrukcyjnie. Zablokowanie następuje przy przekręceniu korbką kołowrotka lub po prostu opuszczeniem dźwigni. I wszystko było by pięknie gdyby nie to że parę razy już mi się zdarzyło przy zacinaniu wielkiej rybki gdy z kołowrotka znika w zawrotnym tempie żyłka że blokuję się ten system co przy mocnym zacięciu ( podniesieniu wędziska do góry ) na szpuli robi się totalny bajzel. Sprawiło to że zacząłem się przyglądać w jaki sposób nawija żyłkę na szpulę. Myślałem że źle nawija krzywo albo za luźno ale powodem jest wcześniej opisywany mechanizm blokady wolnego biegu w pewny położeniu nie da się podnieść zapadki i przypuszczam że w związku z tym ten sam problem może pojawiać się w przypadku zablokowywania tego systemu poprzez korbkę kołowrotka. Próbowałem różnych metod i mam rozwiązanie. Pierwsze to … siedzimy blisko wędki i pilnujemy. Druga to trick podejrzany od bardziej doświadczonych karciarzy, mianowicie przy zacinaniu ryby jedną ręką przytrzymujemy szpulę kołowrotka kontrolując przy tym prędkość wypuszczania żyłki. Tak wiem że w przypadku zestawów karpiowych stosuje się systemy samo zacinające więc etap zacięcia niejako mamy za sobą, w przypadku zestawów feederowych są to mniejsze rybki i ryzyko że zrobimy sobie krzywdę jest mniejsze. I na koniec podsumowując praca kołowrotka jest dość cicha jak na ten przedział cenowy nie słychać szumów i stukotów. Hamulec hmmm chyba każdy lubi ten dźwięk tutaj mamy dwa pierwszy przedni i tylny otóż są nie jako zależne od siebie aczkolwiek tylni służy nam do regulacji wolnego biegu który należy sobie ustawić w zależności od łowiska i rybki na jaką się zasiadamy. Po zacięciu ustawiamy już tylko przedni w zależności od waleczności rybki i zestawu jaki mamy założony. Ostatnio testuję ten kołowrotek z zestawem karpiowym samo zacinającym się na żyłce 0,30 ale na razie bez większych sukcesów.

Mam nadzieję że będziecie wyrozumiali ponieważ jest to mój pierwszy wpis

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama