Klenie na pijawkę

/ 15 komentarzy / 6 zdjęć


Nazbierało się tego. Tych wszystkich wędek, kołowrotków do wszystkich metod. Stałem się tego niewolnikiem. Jechałem nad wodę z 5-6 kijami i chciałem na wszystko po trochu połowić. A im więcej metod próbowałem tym mniej czasu spędzałem na wędkowaniu a więcej na przygotowaniu zestawów. Postanowiłem. Koniec! 

Pewnego pięknego, czerwcowego popołudnia wymyśliłem plan na wieczorną zasiadkę. Biorę ze sobą dwa feedery i słoik pijawek. To wszystko. Żadnych pickerów, spinningów, bolonek ani żadnych innych.Nad wodę dotarłem koło godz 18. Słońce jeszcze wysoko. Upatrzyłem sobie rozmyty przelew i przy nim postanowiłem poszukać kleni. 

Ustawiłem się na początku przelewu. Na końcach zestawów zawitały piękne pijawy, po jednej na hak. Zestawy rzuciłem w niewielkie warkocze tuż za przelewem. Tam według mojego doświadczenia powinien siedzieć kleń. Przez godzinę wypatrywałem oczy patrząc się w nieruchome szczytówki. W dodatku twarzą wprost na zachodzące słońce. 

Zaczynałem ślepnąć i wątpić w swój „genialny” plan. Gdybym wziął spinning, może bym na woblerki czy obrotóweczki skusił? A może na spławiczek by coś chętniej wzięło. Kiedy w myślach plułem sobie w brodę słońce zetknęło się z horyzontem i w tej samej chwili zadrżała jedna ze szczytówek. Dwa, trzy , cztery mocne szarpnięcia. Nie wytrzymałem napięcia i zaciąłem. Jest, siedzi! Pierwszy kleń po chwili ląduje pod moimi stopami. No, klenik, nie kleń bo miał 33 cm. 

Pijawka oczywiście „zmamlana” i „wyciućkana” do „kości” Założyłem nową i zestaw poszybował w to samo miejsce. Jeszcze się dobrze nie rozsiadłem na kamieniach na drugiej wędce identyczne szarpnięcia. Znów zacięcie i kolejny klenik bliźniak ląduje w rękach. Pijawka poszarpana. Wypadało założyć nową. Kiedy tylko tworzyłem słoik usłyszałem trzeszczenie kija o podpórkę. Tym razem ryba odważniej brała niż poprzednio. Zaciąłem i rozpocząłem hol. Od razu wiedziałem, że na drugim końcu jest coś większego od poprzedników. Ryba skierowała się pod prąd warkocza. Szarpnęła mocno i ... spięła się. Ależ byłem na siebie wściekły.

Uzbroiłem obydwie wędki w przynęty i posłałem do Wisły. Chwila w bezruchu i kolejne podszarpywania. Cały czas miałem w pamięci poprzednią sztukę. Zaciąłem mocno i poczułem podobny opór do poprzedniego. Opór z czasem malał. To nie było to co wtedy ale po chwili do miarki przykładałem 43cm klenia. Taka kleniowa zabawa trwała aż do zmierzchu. Przez około dwie godziny złowiłem kilkanaście kleni w przedziale 30-43cm. Niestety tego prawdopodobnie największego nie wyholowałem. 

Teraz trochę o przynęcie
Dlaczego pijawka? Klenie za nią przepadają, to po pierwsze. Po drugie, jest bardzo żywotna i ruchliwa co kusi ryby. W dodatku bardzo wytrzymała. Na haku będzie żyła nawet i całą noc. Przy połowie klenia ważne jest również aby przynęta nie dawała się łatwo ściągać z haka. Duże rosówki choć są równie często atakowane przez klenie to rzadziej przynoszą efekt. Klenie po prostu potrafią pojedynczymi szarpnięciami ściągnąć rosówkę z haka. Z pijawką im to nie wychodzi i muszą ją wziąć całą do pyska. 

No i o sprzęcie

Zestaw 1
Robinson DynaCore Feeder 390cm c/w 60-180g
Kołowrotek Robinson Feeder II FD 504
Plecionka Robinson Phantom Green Spin 0,15
Ciężarek 60g
Haczyk Robinson Titanium Maruseigo 245 BN Pro Barbel nr 4

Zestaw 2
Robinson Tritium Feeder 390cm c/w 40-120
Kołowrotek York Volador 3000
Plecionka Robinson Phantom Green Spin 0,8
Ciężarek 40g
Haczyk z przyponem Robinson Titanium Iseama 240 BN nr 2

Dlaczego zestaw nr 1 tak toporny zapytacie. Zestaw nr 1 lądował trochę dalej od przelewu. W głębszej rynnie. Pijawka to również świetna przynęta na suma czy brzanę. W razie ataku wąsatego mam szanse go wyholować a nie zostawić z hakiem w pysku. Tak też stało się kolejnego dnia. Na jedną pijaweczkę skusił się sumek 90cm. Gdybym miał zestaw typowo kleniowy wciąż pływał by z hakiem a tak pływa bez haka. 

Dlaczego plecionki Spin? A dlaczego nie? Świetnie sprawdzają się do gruntowego łowienia. Są wytrzymałe na przetarcia na kamieniach. Duże haki. Każdy kto złowił klenia powyżej 30cm wie, że pyski mają spore. 

W końcu to drapieżniki. Hak brzanowy czy karpiowy zupełnie im nie przeszkadza. Pijawka to spora przynęta w dodatku z twardą skórą. Małe haki „nikną” w pijawce i ciężko zaciąć. W dodatku klenie z przelewów nie czają się na przynętę. Polując w nurcie nauczyły się, że ofiarę trzeba załatwić za pierwszym razem bo w nurcie może nie być czasu na poprawki. Stąd ich bania są agresywne a większe haki nie przeszkadzają. 


 

4.3
Oceń
(48 głosów)

 


 

Klenie na pijawkę - opinie i komentarze

MerkuszMerkusz (2015-06-23 11:58)
0
Dla mnie artykuł na 6* :) . Musze spróbować na te pijawki bo nigdy nie łowiłem na nie :( .
jedrekqazjedrekqaz (2015-06-23 12:16)
0
A jak się zakłada pijawki na hak? Tak jak rosówkę? Też nigdy nie łowiłem na tę przynętę a mieszkam nad Omulwią w której mozna trafić ładnego klenia. Pozdrawiam. Artykuł ok.
Jakub WośJakub Woś (2015-06-23 12:30)
0
Zakładam tak samo jak rosówkę.
kabankaban (2015-06-23 13:05)
0
Pijawka końska wygrzebana z bajorka to jak dla mnie w latach osiemdziesiątych najlepsiejsza przynęta na nocną zasiadkę i na grubego klenia i sporą brzanę. Pozdrawiam.
mateuszwosmateuszwos (2015-06-23 15:22)
0
Żałuję, że mnie tam nie było. Mam kłopot z kleniami w tym roku. Dwa sezony temu padały na przelewach dość często a w tym sezonie mnie unikają. Może na początku lipca zawitam nad tym przelewem i wyłowię to powyżej 50 cm:)
wasiu13wasiu13 (2015-06-23 16:59)
0
Kleń to podczas moich wędrówek z wędką,ryba numer jeden.Trzeba będzie spróbować kiedyś i na pijawki.
marek-debickimarek-debicki (2015-06-23 21:31)
0
Piękna kleniowa przygoda, a pijawki całkiem skuteczne, tylko gratulować.
DzikuDziku (2015-06-24 00:26)
0
świetny artykuł. 5*. Czasem takie niestandardowe przynęty potrafią zrobić robotę. Swoją drogą pijawki są bardzo popularne za oceanem i w sklepach wędkarskich można je zakupić konfekcjonowane w specjalnych pojemnikach. W Polsce jednak trzeba uważać, bo niektóre gatunki są pod ochroną i może nas nad wodą spotkać niemiła niespodzianka w razie kontroli.
slawekkiel17slawekkiel17 (2015-06-24 16:50)
0
Świetny artyłul, fajnie sie czyta !!! Z kleniami nie mam dużo do czynienia. Przyznam się szczerze, że jak czytałem ten wpis to "zazdrość mnie zżerała". Pozdrawiam Slawek *****5-ka
pstrag222pstrag222 (2015-06-25 08:14)
0
Pijawki to rewelacyjna przynęta, chyba żadna ryba się im nie oprze... Tylko te klenie po swietnie zapowiadającym sie w nie kwietniu i maju, nagle znikły
mario73mario73 (2015-06-25 11:06)
0
Pijawka to rewelacja na klenisko,kiedyś było ich pełno (pijawek) wszędzie w fosach i bajorkach teraz o nie u mnie ciężko,łatwiej o klenia:)No i na jedną pijawkę można wyciągnąc kilka kleni bo jest trudna do "rozszarpania".Piona.Pozdrawiam.
użytkownik146378użytkownik146378 (2015-06-25 20:38)
0
Fajnie to opisałeś, http://wedkujzdominikiem.pl/ .
MaximoMaximo (2015-07-01 01:40)
0
Fajny artykuł. Ode mnie 5 bo 6 nie ma a się należy !
Wedkarstwo z PasjaWedkarstwo z Pasja (2015-07-08 13:27)
0
*****
ryukon1975ryukon1975 (2015-07-21 21:16)
0
Tradycyjne przynęty zapomniane tak naprawdę nigdy nie tracą na wartości. Trzeba tylko odważyć się ich spróbować a użycie ich to zazwyczaj sukces.

skomentuj ten artykuł

Zobacz podobne wpisy


 




Aplikacja