Reklama

Kleszcze i komary - jak sobie z nimi poradzić?

12/06/2011 21:21
Nie ma takiej wyprawy na łono natury, podczas której nie towarzyszyliby nam niechciani towarzysze, w szczególności kleszcze i komary (w zasadzie komarzyce). O ile komary są po prostu tylko bardzo dokuczliwe i skutki ukąszeń nie są niebezpieczne dla zdrowia, to kleszcze mogą przenosić groźne choroby, takie jak borelioza czy kleszczowe zapalenie mózgu.

Jak się uchronić przed ukąszeniami? Najlepsza jest profilaktyka. Sposób na kleszcze podpatrzyłem w... armii amerykańskiej :). Otóż mundury żołnierzy są impregnowane środkiem zawierającym permetrynę. Permetryna jest silnym insektycydem, niegroźnym dla człowieka, jednak bardzo zabójczy dla pajęczaków, w tym kleszczy, na które działa zarówno kontaktowo jak i żołądkowo. Środek ten jest też często stosowany na psy, gdyż doskonale zwalcza pchły i kleszcze, a nie jest wchłaniany przez skórę ssaka. Najłatwiej więc dostać produkt zawierający permetrynę w sklepie zoologicznym, można też poszukać na allegro preparatów wojskowych (czasem się pojawiają). Osobiście polecam preparaty Muszka albo Sabunol, ale tylko te z dużą zawartością permetryny.

Jak przygotować ciuchy przed wyprawą wędkarską? Wystarczy dzień przed wyruszeniem z domu spryskać ciuchy zewnętrzne środkiem z permetryną i pozostawić do całkowitego wyschnięcia (to bardzo ważne). Należy pryskać dokładnie, ze szczególnym uwzględnieniem nogawek spodni. Należy też pamiętać, aby opryski wykonywać w dobrze wentylowanym pomieszczeniu, najlepiej na dworze. Pojedyncze spryskanie ubrań wystarcza na 2-3 prania, gdyż permetryna dobrze utrzymuje się w tkaninach.

Po kontakcie z zaimpregnowaną tkaniną, kleszcz zostaje natychmiast sparaliżowany i odpada od ofiary. Jak ma szczęście, to nie ginie od razu. Polecam filmy na youtube, które pokazują takie akcje.

Dobra, to kleszcze mamy załatwione, teraz czas na komary. Najskuteczniejsze są różnego rodzaju środki do spryskiwania ciała w sprayu. Trzeba tylko zwrócić uwagę na środki aktywne zawarte w preparacie. Z mojego doświadczenia oraz z tego, co wyczytałem w różnych źródłach, najlepszy jest środek o nazwie DEET. Jest to środek chemiczny, który skutecznie odstrasza nie tylko komary, ale również różnego rodzaju meszki, muchy końskie i kleszcze. Z tego, co zdążyłem się zorientować, największą zawartość DEET ma popularny spray OFF MAX (30%) w pomarańczowym opakowaniu i ja używam właśnie tego środka. Oczywiście nie jest to jedyny dobry produkt, ale gdy już znalazłem odpowiedni, zaprzestałem dalszych poszukiwań. Może znajdziecie coś jeszcze lepszego, wystarczy tylko uważnie czytać informacje na opakowaniach.

Mam nadzieję, że te krótkie porady pomogą wielu z Was uniknąć przykrych i czasem niebezpiecznych ukąszeń wszelakiego robactwa. Ja z powodzeniem stosuję te porady od kilku lat, nie tylko na wyprawach wędkarskich, ale również podczas leśnych gier paintballowych, podczas których często bardzo długo przebywa się w miejscach występowania kleszczy. Jako najlepszą rekomendację powiem, że od czasu stosowania permetryny, nie miałem żadnego ukąszenia kleszcza :).

Oczywiście wszystkie opisane przeze mnie środki to dość "mocna" chemia i u niektórych mogą wystąpić reakcje alergiczne, należy więc przed pierwszym razem wypróbować ich działanie na niewielkim obszarze ciała kilka dni przed planowaną wyprawą. Unikniecie w ten sposób przykrych niespodzianek.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama