Kołowrotek Okuma Avenger – moja opinia
Zima dla wielu wędkarzy jest najmniej lubianą porą roku. Ci zahartowani przesiadują na lodzie z nadzieją, że uda się złowić jakąś rybę, zaś nielubiący mrozów mogą ewentualnie pomarzyć o wypadzie na ryby. Opcji związanych z wędkarstwem jest niewiele. Najczęściej kończy się na kompletowaniu sprzętu na nowy, długo wyczekiwany sezon. Tak samo było u mnie, mimo kilku wypadów na lód, moja głowa głównie była zaprzątana myślami odnośnie nowych zakupów.
Kupiłem już kij do lekkiego spinningu (który również postaram się opisać w najbliższym czasie). Mam wędkę, przydałby się kołowrotek. No i zaczęło się … Kombinowanie, szukanie, porównywanie, czytanie opinii. Kij jest lekki, troszkę ponad 100 gram, nowy młynek też musi być lekki, ale bez przesady. Początkowo myślałem o „klasyce gatunki”. Shimano, Spro,a może Dragon? Do zabawy z okoniami wszystkie trzy się nadają. Nie jestem przecież jakimś wybitnym wędkarzem, który potrzebuje najlepszego sprzętu. Czasu na zakup było dużo, więc przeglądałem oferty na portalu aukcyjnym, w poszukiwaniu jakiejś okazji. Mijały kolejne dni, a ja nie potrafiłem się zdecydować.
Pewnego dnia podczas rozmowy z dziadkiem, także wędkarzem w jego garażu zauważyłem kołowrotek, który leżał na – jak to dziadek określa – „półce z kołowrotkami zapasowymi”. Wziąłem do ręki, obejrzałem, sprawdziłem. Krótki wywiad z ojcem mojej mamy i dowiedziałem się, że dostał go na prezent. Trochę nietrafiony. Wszakże młynek spinningowy do ciężkiego łowienia z gruntu zbytnio się nie nadaje. Do tego jeszcze ta szpula… nie zmieściła za dużo grubej żyłki, jaką zwykł stosować dziadek. Pomyślałem, że skoro kręciołek leży bezużytecznie to może lepiej byłoby mu przy mojej nowej wędce ? Dziadek jak to dziadek, nie robił problemów, podarował go najmłodszemu wnukowi bez żadnych oporów. :)
Kilka suchych, ale istotnych faktów:
-Przełożenie 5.0:1
-Waga 265 gram
-Łożyska 6+1
-Pojemność szpuli 0.25/140m
-Hamulec: przedni
Pora na pierwsze testy, pierwszy wypad z nowym zestawem. Rzut, kilka obrotów, znowu rzut itd. Ryby nie brały, ale chodziło o sprawdzenie sprzętu. Kołowrotek działa bardzo płynnie i „luźno”. Po kilku wypadach nadal nie potrafię znaleźć jakiegoś negatywu. Żyłkę nawija równo, jest lekki, aluminiowa szpula pozwala na dalsze rzuty, niż grafitowa. I wygląda bardzo estetycznie. Przy nawiniętej żyłce 0.14, z pałeczką o masie około 10gram jestem w stanie posłać przynętę na dobre 40metrów. Praca przedniego hamulca bez zarzutów, działa płynnie, nie blokuje się, wszystko jak należy. Dokładny, wielotarczowy, precyzyjny. Natychmiastowa blokada biegu wstecznego to także duża zaleta.
Okuma Anvenger 30 FD, bo o nim mowa spisuje się bardzo dobrze. Przetrwał pół sezonu połowów gruntowych, teraz służy zgodnie z przeznaczeniem. Mam nadzieję, że posłuży jeszcze długo. Okuma to solidna firma produkująca porządny sprzęt. Na uwagę zasługuje również 5letni okres gwarancji, którą producent daje na swój sprzęt. Moim zdaniem stosunek ceny do jakości jest bardzo dobry. Za niewielkie pieniądze możemy mieć solidny sprzęt na długie lata. Na chwilę obecną z czystym sumieniem mogę polecić ten kołowrotek. A miałem ich już dość sporo, bo na ryby jeżdżę często, łowiąc w deszczu, śniegu i innych niesprzyjających warunkach. Myślę również, że w rozmiarze 20 będzie równie dobry, a do tego prawie 50 gram lżejszy. Jego główne zalety, które zauważyłem opisałem powyżej. Jeśli ktoś miałby jakieś dodatkowe pytania, chętnie odpowiem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze