Kulki proteinowe Kto łowi na kulki, wie ile pracy wymaga ich przygotowanie. Pamiętam swe początki, kiedy w kuchni przy ich wyrobie panował nieopisany chaos, a praca miksera powodowała, że kawałki ciasta lądowały gdzieś na ścianie. Innym razem moja mikstura przybrała cechy cementu, a wydobywający się dym z miksera, sygnalizował, że coś jest nie tak.
Komentarze