Kurs robienia woblerów

/ 35 komentarzy / 4 zdjęć


Kurs robienia woblerów - W zasadzie na kalendarzu mamy zimę, ale jak widać za oknem, pogoda bardziej przypomina upragnioną pod względem wędkarskim wiosnę. Nie dane jest jednak wszystkim miłośnikom wędkarstwa stanąć nad brzegiem wody i poczuć choć przez chwilę urok wędkowania. Dla tych, którzy jednak chcą już powoli przygotowywać się do sezonu proponuję szybki kurs robienia woblerków na jazie, klenie, okonie itd.

Co nam będzie do tego potrzebne:

1 . Drewno: lipowe, topolowe lub jakiekolwiek inne byle ostrość noża mogła sobie z nim spokojnie poradzić. Ja sam używam topoli, a dlaczego ? bo po prostu mam.

2. Kilka sztuk narzędzi: wspomniany wcześniej nożyk, brzeszczot, kombinerki, szczypce, oraz szczypce z okrągłymi końcami potrzebne do formowania drutu.

Zdjęcie nr 1

3. Ołów do obciążania korpusu, oraz drut nierdzewny do robienia stelaży. Ostatnio znakomicie sprawdza mi się drut oporowy Kanthal ( dostępny na allegro), kiedyś stosowałem dentystyczny Dental, lecz zupełnie z niego zrezygnowałem bo był o wiele trudniejszy w kształtowaniu.

Zdjęcie nr 2

4. Klej wikol do drewna lub podobny oraz klej distal do wklejania steru
5. Emalia - stosowana jako podkład do farb, oraz farby w sprayu.
6. Poliwęglan na stery (dostępny w małych kawałkach na allegro)
7. Lakier HartzLack w małej puszcze, owinięty po każdym otwarciu torebką foliową, w innym przypadku możemy się bardzo zdziwić otwierając puszkę kolejny raz po kilku dniach „postoju”
8. Papier ścierny 2-3 grubości ( formowanie, wygładzanie, polerowanie )
7. Kółeczka łącznikowe oraz kotwiczki.

Skoro mamy już przygotowane wszystko co potrzeba, to czas zabrać się za pracę. Oczywiście znajdujemy spokojne miejsce, gdzie można trochę naśmiecić i nakurzyć nie mówiąc już o późniejszym zapachu z farb czy z lakieru i zaczynamy nasze dzieło. Na początek należy wybrać do naszych „cudeniek” jak najładniejsze kawałki drewna, ja wybieram jak najbardziej jasne , dlaczego nie mam pojęcia, ale dla mnie są najbardziej odpowiednie do strugania. Następnie kilkoma ruchami scyzoryka robimy wstępny kształt grubości i szerokości drewienka i tniemy go na małe 3-6 centymetrowe kawałki w zależności od tego jak długie mają być nasze woblerki.

Mając już przygotowane takie kawałeczki wycinamy w każdym z nich po środku rowek na stelaż. Ja rozpoczynam tą czynność od wycięcia kawałeczka nożem, a następnie pogłębienia go brzeszczotem od metalu. Zapobiega to częstym zmianom kierunku cięcia przez giętki brzeszczot, chyba że ktoś zastosuje do niego ramkę usztywniającą. Mając już tak przygotowany sześcian zaczynamy nadawać pierwotny kształt naszego woblera. Już na tym etapie podejmujemy wstępną decyzję jaką akcję będzie miała nasza rybka. Ja przeważenie nastawiam się na tworzeniu małych pękatych, z dość mocną późniejszą ich akcją. Kolejny etap związany będzie z polerowaniem naszego drewienka przygotowanym wcześniej papierem ściernym. Oczywiście można to robić od razu drobnoziarnistym, lecz szkoda na to czasu. Ja rozpoczynam najpierw papierem najgrubszym , a następnie schodzę z grubością aż do polerki.

Kolejny etap to nacięcie rowka na ster głębokości. I tutaj również stosuję zasadę najpierw scyzoryk, później brzeszczot. Mając już miejsce na ster, przygotowujemy teraz stelaż. Ja rozpoczynam go od części przedniej, robiąc kółeczko na szczypcach z okrągłymi końcami , czasami pomagając sobie szczypcami zwykłymi ściskając drut przy samym wykonanym oczku. Kolejny etap to wygięcie drutu do oczka środkowego i ułożenie go w rowku woblera. Teraz dopiero łapiąc resztę drutu na końcu szczypcami okrągłymi, robimy ostatnie oczko naszego woblera ucinając szczypcami niepotrzebną resztkę drutu. Nie wyrzucamy tej końcówki, przyda się w późniejszym terminie do robienia haczyków i wieszania woblerków podczas suszenia.


Zdjęcie nr 3

Mając przygotowany stelaż, w rowek nakładamy np. patyczkiem trochę kleju do drewna, i wkładamy wcześniej przygotowany kawałek drewienka szerokości zapałki i wciskając go na siłę scyzorykiem między oczko środkowe i końcowe.

Nie martwmy się, że resztki kleju wyjdą na zewnątrz, znaczy to bowiem, że drewno zostało dokładnie uszczelnione a drut stelaża został usztywniony. Taką samą czynność wykonujemy z przednią częścią, od oczka środkowego do szczeliny na ster, z tą różnicą że tutaj możemy dać zamiast drewienka, kawałek ołowiu, co obciąży nam i ustabilizuje woblera. Po 3-4 minutach możemy śmiało wyrównać wystające części i spolerować do końca już całość. Tak przygotowaną całość możemy zabezpieczyć drewnochronem lub czymś podobnym lub od razu przystępujemy do malowania. Jako pierwsza idzie emalia. Daje ona mocny biały podkład i doskonale przyjmuje inne kolory, szybko przy tym wysychając.

Zdjęcie nr 4

Tak przygotowany podkład jest polem do popisu dla naszej wyobraźni. Brokaty, sreberka od papierosów które znakomicie przyklejają się na klej wikol czy różnej maści kolory w sprayu.
Po wyschnięciu możemy śmiało wkleić przygotowane wcześniej z poliwęglanu stery. Ja robię to szybkoschnącym distalem a same stery wycinam nożyczkami wcześniej wzór odrysowując długopisem. Tak przygotowane dzieło sztuki należy pozostawić najlepiej na kilka godzin do wyschnięcia i utwardzenia wszystkich części. Przed tym jednak o czym zapomniałem dodać należy dogiąć oczko w kierunku steru, poprawi to bardzo akcję w efekcie końcowym, w którym korekcję pracy będziemy robili jedynie małymi przesunięciami tego oczka.

Kolejny etap to kąpiel w lakierze. Ja wykonuję to trzymając woblera za ster i mocząc go w puszce. Oczywiście część lakieru dostanie się na sam ster, ale gwarantuję Wam, że w niczym to nie przeszkadza, a nawet pomaga w uszczelnieniu. Teraz wieszamy na haczykach z drutu i dajemy ok. 1-2 godzin na wyschnięcie. Po tym czasie powtarzamy kąpiel kolejny raz lub jak ktoś chce jeszcze jeden czy jeszcze. Nie należy z tym jednak przesadzać.

Po 1 max 2 dniach mamy twardą piękną powłokę. Czyścimy nożykiem oczka stelaża i zakładamy kotwiczki i nad wodę. Oczywiście nie piszę tutaj o miejscu połowu ryb, ale o miejscu pierwszych testów woblera np. wanna ;) w którym pierwszy raz korygujemy pracę woblera przycinając ster czy odginając oczko w jedną i drugą stronę. Po takiej korekcji śmiało możemy wybrać się już na pierwsze polowanie wiosennych jazi, kleni czy okoni nie zapominając jednak o kombinerkach i karcie wędkarskiej.
Życzę połamania kija.

 


4.8
Oceń
(120 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 3)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(4.7)
Cena:
(4.7)
Użytkowanie:
(4.7)

Średnia ocena:

4.7



Kurs robienia woblerów - opinie i komentarze

wedrowiecwedrowiec
0
Bardzo dobry artykuł.Kiedyś próbowałem robić sam woblery z niezbyt dobrym skutkiem.Może teraz znów sie zmobilizuje i spróbuje coś wystrugać.Ogólnie wyszły mi fajnie tylko żle rozmieściłem obciążenie. (2009-02-13 09:10)
timon1985timon1985
0
Obciążenie woblera to jedna z najważniejszych rzeczy ale kolego to nie takie straszne powinno się je umieścić mniej wiecej w 1/3 dlugości od początku woblera. im glębiej włożymy ołów tym bardziej wobler będzie wykładał się na boki . (2009-02-13 09:27)
von_trzmielkevon_trzmielke
0
Gratuluję - dobry artykuł.
Sam też majstekuję z produkcją własnych przynęt. Długie, zimowe wieczory to dobry okres na przygotowanie sprzętu i przynęt. (2009-02-13 09:29)
GlapkaGlapka
0
Obciążenie jest bardzo ciekawym tematem i chyba o nim można napisać całkiem oddzielny artykuł. Tak na prawdę obciążenia typu ołów itd, mogło by nie być dla mnie zupełnie ale oczywiści jest to trudne z jednej strony do osiągnięcia a z drugiej strony ołów przydaje się do zwiększenia masy woblera co daje możliwość dłuższego rzutu. Dlaczego bez ołowiu w woblerze... odpowiedź jest bardzo prosta, obciażeniem jest wszystko co jest częścią składową naszego "cudeńka" czyli drut, ster i oczywiście kotwiczki z kułeczkami łącznikowymi. One dają największą masę i wyważenie. Tutaj też należy wspomnieć o tym, że brak ołowiu robi z woblera coś co jest podatne na wszystkie czynniki zmiany jego pracy w wodzie - prąd , szarpnięcia wędki itd a co za tym idzie bardzo naturalną pracę a wręcz prowokującą. Gdzie jest więc problem ? Problem tkwi w odpowiednim wyważeniu naszej rybki. Chodzi o to zeby nie wychylała się za bardzo w kierunku tylnej kotwiczki bo przez to będzie trudno odpowiednio zanurzyć ster woblera pod wodę i odpowiednio prowadzić. Często można zauważyć w markowych woblerach przednią kotwiczkę bardzo blisko steru. Tak jak wspomniałem to temat na kolejny artykuł ;) ale mam nadzieję że to co napisałem również pomoże w zrobieniu dobrego woblera. PS Timon oczywiście też dobrze doradził z tą 1/3 długości - zobaczcie że tam jest wobler przeważnie najgrubszy i ma największy moment wypornościowy. (2009-02-13 11:01)
Chmielek45Chmielek45
0
Bardzo dobry i mądry artykuł,przyda się młodym i starszym spiningistom pozdrawiam (2009-02-13 11:23)
rychurychu
0
Bardzo dobry artykuł. Już kilka razy przymierzałem się do robienia własnego wobka ale ciągle coś nie wychodziło. teraz po przeczytaniu tego artykułu na pewno mi się uda. Pozdrawiam. (2009-02-13 11:46)
rysiek38rysiek38
0
dobry artylol na 5.ale jak moge cos dodac to zamiast lakieru proponuje zywice epoxydowa,twardnie do godziny i lepiej zabezpiecza wobler (2009-02-13 12:15)
bodzio0711bodzio0711
0
prawie z wszystkim tu się zgadzam używam podobnych narzędzi i lakierów lecz w materiale na wobler rowka nie wycinam,wycinam go dopiero po wyprofilowaniu kształtki i stelaż i wklejam distalem lub inną żywicą dwuskładnikową,potem obklejam tkaniną lub maluję zwykłymi farbkami dla dzieci ,potem lakier podkładowy np kapon potem dwie trzy warstwy lakieru nawierzchniowego ja używam lakieru do parkietu domalux i na koniec ster moje wobki możecie zobaczyć w mojej galeri pozdrawiam (2009-02-13 13:30)
26koles26koles
0
Bardzo dobry artykuł
Ja próbowałem też robić , zrobiłem chyba 10 szt .
Ale nic nie złowiłem . Teraz wiem napewno że podstawowym błędem jaki wtedy zrobiłem był ster i dociążenie . Pozdrawiam (2009-02-13 13:40)
użytkownik5105użytkownik5105
0
Kiedyś robiłem woblery teraz od czasu do czasu, mam nieco inną technikę montowania oczek do kotwiczek ,stery robię z blaszki aluminiowej, można łatwo robić korekty nad wodą ,reszta jak w artykule--- masz pięć --- pozdr....... (2009-02-13 14:29)
użytkownik5105użytkownik5105
0
Czytam o dociążaniu woblera --można to zrobić i nie zakłuci pracy ,w przedniej części woblera na brzuszku można naciąć i umieścić trochę ołowiu na distal . Przód lekko dociążony sprawi że będzie miał dobrą pracę ogonową i można daleko zarzucić .Ale z ołowiem ostrorznie ,ale praktyka czyni mistrza .Pozdr.... (2009-02-13 14:46)
mard1mard1
0
masz umnie piątaka chyba sprubuje pare woblerków zrobić chodz znając mnie to mi nie wyjdą ale dzieki za arykuł od a do z pozdro (2009-02-13 17:44)
olafolaf
0
Bardzo fajny artykuł masz u mnie 5,może kiedyś też spróbuję. (2009-02-13 23:12)
hubihubi
0
Odemnie 5 kiedyś prubowałem i nic mi nie wychodzilo teraz ponawiam drugą próbe napewno cos wyjdzie dotąd kupowalem ale to nie to co swoje to swoje pozdrawiam. (2009-02-14 20:23)
kobikobi1kobikobi1
0
Dobry artykuł.Ja robię woblery kilka ładnych lat,a od czterech lat łowie pstrągi tylko na własne woblerki .Sądzę,że nie ma lepszych przynęt pstrągowych niż ręcznie wykonane wobki.Cec[ pi ]e je to,że każda przynęta jest inna i nie powtarzalna ,tutaj nie możemy wystrugać sobie dwóch tak samo pracujących przynęt.Więc dbajmy o nasze kilery, bo drugiego takiego samego nie zrobimy. Drewniane woblerki są szczególnie narażone na uszkodzenia,szczególnie gdy spiningujemy na małych zakrzaczonych rzeczkach,dlatego po każdym wędkowaniu należy wyciągnąć przynęty z pudelka i wysuszyć je , a od czasu do czasu przejrzeć czy nie ma na nich żadnych uszkodzeń.Jeżeli zobaczymy jakieś pęknięcie,lub co bardzo często się zdarza uszkodzenie po kotwiczce ,wystarczy wobler wymyć płynem do naczyń,wysuszyć i zanurzyć w lakierze.Jest to trochę czasochłonne,ale pozwoli dłużej cieszyć się naszą przynętą. (2009-02-14 22:59)
użytkownik1805użytkownik1805
0
Kurcze chyba wezmę się do roboty.Kiedyś bardzo dawno temu próbowałem robić woblerki,ale nie bardzo wychodziły.Przy dzisiejszej ilości materiałów nie powinno być z tym problemów.Myślę,że balsa też będzie dobrym materiałem na woblerki.Dzięki za motywacje. (2009-02-16 18:58)
kapitanmajtuskapitanmajtus
0
Świetny wpis!!! Sam staram się robić własne woblerki. Jestem dopiero na początku trudnej nauki ich tworzenia :) na pewno skorzystam z wielu rad, które tu opisałeś :)
Pozdrawiam!!! 
(2010-01-21 19:02)
baloonstylebaloonstyle
0

Świetny artykuł :))

Na piąteczke oczywiscie.nie próbowałem nigdy robic samemu ale moze kiedyś .... :))

(2010-09-20 09:40)
Zibi24Zibi24
0
No widać że znasz się na rzeczy i to bardzo dobrze bardzo ładne robisz woblery lepsze niż kupne za artykuł ode mnie ***** gwiadeczek i połamania kija życzę łowiąc oczywiście woblerami (2010-09-29 12:27)
wernerekwernerek
0
Bardzo dobry artykuł. Kiedyś też próbowałem sam robić ale zbytnio mi to nie wychodziło :/ Pozdrawiam
(2010-10-16 12:40)
camelotcamelot
0
Masz *****  popieram majstrowanie !      Pozdrowienia ! (2011-11-01 22:38)
Stachu442Stachu442
0
 Panowie czy ktoś by spojrzał czy idę w dobrym kierunku robienia własnych woblerków??

Póki co tylko sam korpus, ponieważ czekam aż drut i poliwęglan dojdzie do mnie z allegro.

Korpus o długości 11 cm:

http://imageshack.us/f/851/1327762469433.jpg/

oraz

http://imageshack.us/photo/my-images/26/1327762446998.jpg/

Prosiłbym o uwagi i wskazówki. Jest wykonany z drzewa sosnowego.

(2012-01-28 16:02)
Grzenek1989Grzenek1989
0
Rewelacja !! Takiego artykuły szukałem od dawna !! Dziękuję ! (2012-02-28 11:53)
adkrukadkruk
0
Dostajesz piątke i też sprubuje zrobić własnego woblera. (2012-03-07 20:39)
adkrukadkruk
0
Dostajesz piątke i też sprubuje zrobić własnego woblera. (2012-03-07 20:55)
Lin1992Lin1992
0
Muszę przyznać że woblerki masz śliczne.A co do artykułu to bardzo ciekawy i pouczający oczywiście na 5******.Robienie woblerów to nie taka prosta sprawa jak by się mogło wydawać.Tu trzeba się postarać i dopracować każdy nawet najmniejszy szczegół. (2012-09-21 06:33)
ImatytaImatyta
0
Ciekawy artykuł i oczywiście 5. Pale brzozą i topolą w kominku, więc drzewa mam pod dostatkiem :) Chyba się skuszę, ale co z tego będzie to sam nie wiem :P (2012-12-31 11:44)
Tomis1975Tomis1975
0
lpare rzeczy mozna na poczatku odpuscic albo zamienic kantal na drut do migomatu-latwiej zalatwic,poliweglan-na plyte cd czyszczona papierem na mokro.Wiele ulepszen i modyfikacji przychodzi sama-czytaj z doswiadczeniem ...pozd,polamania, (2013-01-21 22:16)
addishaddish
0
dobry artykuł ***** :) (2013-02-10 07:09)
addishaddish
0
dobry artykuł ***** :) (2013-02-10 07:18)
sobi1sobi1
0
Hm,bardzo ładnie to opisałeś,muszę przyznać.Postaram się sprubować,nie wiem tylko skąd wytrzasne taki drut.Na alegro nie chce mi się szperać,zakładać kąt,potem przelewać kasę i czekać aż mnie ktoś oszuka.Jest jakiś inny sposób na zdobycie druta? (2013-04-28 19:04)
użytkownik55974użytkownik55974
0
Super ***** (2013-04-29 18:57)
dunster35dunster35
0
Daję *****. Od dziś będę się starać robić woblery:D (2013-06-09 15:39)
kamil11269kamil11269
0
Mega piątka ode mnie :) (2013-08-14 11:37)
krisbeerkrisbeer
0
WItam, Wczoraj w nocy wspólnie z ,,Dominikiem1998iou'' zrobiliśmy nasze pierwsze własne woblerki (całe 2 szt). Na razie złożone bez klejenia i oczywiście malowania. Relacja z naszych działań jak tylko czas pozwoli. (2013-12-03 08:27)

skomentuj ten artykuł