Reklama

Łódka czy ponton? Wybrałem kajak.

11/07/2016 07:40

Wędkarstwo już dawno przestało pełnić dla mnie rolę rozrywki i zamieniło się w prawdziwą pasję, której oddaję się w pełni prawie każdego dnia. Uwielbiam spinningować na trudnych, nieprzełowionych jeszcze wodach a szukając ich, zjeżdżam niekiedy Polskę wzdłuż i wszerz. Te dzikie, dziewicze akweny rzadko kiedy są jednak dostępne z brzegu i tylko posiadając środek pływający, jestem w stanie dobrać się do zamieszkujących je ryb.

Na początku tego roku stanąłem więc przed dylematem, w jakiego rodzaju łódkę czy ponton się wyposażyć, by możliwie wygodnie przemieszczać się na dużych dystansach, a przy tym nie tracić na komforcie łowienia. Traf chciał, że zamiast klasycznych i popularnych środków pływających, moją uwagę przykuł kajak. Ba, nie tyle zainteresował mnie on, co po prostu sprawił, że zakochałem się w nim do szaleństwa. Tym właśnie sposobem, stałem się posiadaczem FeelFree Lure 10 – kajaka, stworzonego specjalnie dla wędkarzy.  

Kajakowy potentat
Wędkowanie z kajaka jest niezwykle popularne w Stanach Zjednoczonych. To tam, na wielkich bagnach, ogromnych jeziorach czy w strefie przybrzeżnej oceanu, kajak wędkarski ma szansę pokazać swój prawdziwy potencjał. W ofercie firmy znajduje się kilkanaście modeli kajaków, w tym dwa stworzone z myślą o wędkarzach – Moken, oraz opisywany dzisiaj przeze mnie Lure.
Na światowym rynku dostępnych jest wiele kajaków (głównie pochodzących z rynku amerykańskiego) a FeelFree nie jest jedynym producentem tego typu sprzętów – wymienić można chociażby kajaki firm takich jak Pelican czy Jackson. Jednakże, gdy wertowałem internet w poszukiwaniu informacji na ten temat okazało się, że europejska dystrybucja FeelFree znajduje się w Polsce, w miejscowości Żukowo. To przede możliwość bezpośredniego porozmawiania w języku polskim z przedstawicielami i uzyskania fachowej porady sprawiła, że wybrałem kajak tej a nie innej firmy. Nie bez znaczenia była jednak również cena, która (biorąc pod uwagę akcyzy i brak serwisu w Polsce) była zdecydowanie niższa.

Kajak FeelFree Lure
Kajak wędkarski Lure występuje w trzech wersjach – 10, 11,5 oraz 13,5 – jest to oznaczenie długości kajaka, który ma odpowiednio 305, 350 i 411cm. W każdym przypadku, posiada on aż 91cm szerokości. Waga wynosi od 31 do 43kg więc przy odrobinie wprawy, bez problemu wrzucimy kajak na bagażnik dachowy naszego samochodu. W tylnym kilu zamontowano kółko, a z przodu i po bokach uchwyty, co znacząco poprawia komfort przetransportowania kajaka nad wodę jak i samego wodowania. Główne cechy, ze względu na które wybrałem kajak od FeelFree to i za które tak bardzo go sobie cenię:

Konstrukcja wykonana z grubej warstwy tworzywa sztucznego pozwala napływać na zatopione gałęzie czy drzewa bez obaw o przedziurawienie kadłuba. Dodatkowo sprawia, że kajak jest stosunkowo lekki i bez problemu możemy go unieść. Jeszcze jedną zaletą wykorzystanego w produkcji materiału jest jego odporność na wszelkie warunki zewnętrzne. Nie rozwijają się na nim glony ani pleśń, a każde zabrudzenie bez problemu schodzi z pomocą gąbki i mydła, ewentualnie odrobiny rozcieńczalnika. Zarysowanie brzegu burty graniczy z kolei z cudem. Wspomniane już koło transportowe – żaden inny kajak wędkarski go nie posiada, a przy w pełni załadowanym kajaku (wraz z siedzeniem, sprzętem, wędkami) mówimy już o sporej wadze do uniesienia. Koło pozwala samemu przetransportować kajak nad wodę, bez pomocy drugiej osoby. Bakista z wodoszczelnym włazem – właz jest zabezpieczony uszczelką i zamykany trzema klipsami bezpieczeństwa. Bakista ciągnie się przez cały kajak i pozwala transportować dodatkowe wędki, ubrania czy sprzęt elektroniczny (w moim przypadku drogi aparat fotograficzny) bezpiecznie i z dala od wilgoci. Przestrzeń bagażowa z tyłu kajaka – w najmniejszej wersji Lure 10 mieszczę duże torby wędkarskie a nawet ekwipunek biwakowy, gdy planuję kilkudniowy wyjazd. Bagaż jest zabezpieczony systemem ściągaczy, które uniemożliwiają jego wypadnięcie za burtę a równocześnie dają łatwy dostęp do wszystkiego, co mamy na pokładzie. Wbudowane uchwyty na wędki – kajak posiada dwa uchwyty wraz ze linkami asekuracyjnymi umożliwiającymi łowienie metodą trollingową. Poza tym, wędki można bezpiecznie postawić za siedzeniem i mieć do nich łatwy dostęp gdy spinningujemy. Szybka zmiana wędziska nie stanowi problemu. Dodatkowo jeden z uchwytów może służyć do przechowywania podbieraka w zasięgu ręki. Siedzenie Gravity Seat – wygodne siedzenie posiadające 10 stopni regulacji wysokości, wykonane z trwałego materiału, dodatkowo pikowane pianką. Mogę regulować je bezpośrednio na wodzie lub jeszcze na brzegu. Posiada również opcję regulacji stopnia nachylenia oparcia oraz możliwość pełnego, szybkiego demontażu na czas transportu. W połączeniu z regulowanymi podnóżkami daje to możliwość przyjęcia bardzo komfortowej pozycji. Schowek znajdujący się pomiędzy stopami – niewielkich rozmiarów skrzynka zamykana od góry na wygodny klips, w której można schować rzeczy potrzebne na wodzie, lecz wrażliwe na wilgoć, takie jak np. telefon komórkowy, szczypce do odhaczania czy karta wędkarska. Drenaże i korki odpływowe – bardzo sprytne rozwiązanie zapobiegające nabieraniu wody. Korki możemy zatkać przy wysokiej fali, by woda nie wlewała się od spodu, lub otworzyć np. podczas deszczu, by pozbyć się dodatkowego balastu. Kajak ma tak wyprofilowane dno, by woda zawsze spływała w okolice korka odpływowego i nie przemieszczała się po pokładzie. Prowadnice – po obydwu bokach kajaka znajdują się prowadnice, umożliwiające montaż tzn. UniTracków lub UniBara. Te pierwsze to specjalne, wielofunkcyjne platformy, pozwalające na zamontowanie dowolnych akcesoriów (dodatkowe uchwytu do wędki, kamery itp.). UniBar to z kolei poprzeczna belka, na której w identyczny sposób możemy montować akcesoria z tym wyjątkiem, że jest ona nieco bardziej praktyczna, położona na wprost nas i o wiele bliżej,  a przy tym posiada opcję regulacji odległości. Szerokość – wspomniane już 91 centymetrów szerokości, w połączeniu ze specjalnie profilowanym dnem sprawia, że przy spokojnej wodzie na kajaku można bezpiecznie stanąć w pozycji wyprostowanej. Przy całym dniu spędzonym na wodzie po prostu trzeba co jakiś czas przeciągnąć kości, a w tym kajaku można zrobić to bez konieczności spływania na brzeg.Wyjątkowe emocje
Powiem tak – bliżej wody i holowanej ryby być już nie można. Łowiąc z kajaka doświadczam niesamowitych emocji holując dosłownie każdą rybę, choć te największe (np. metrowy szczupak lub przyłów w postaci średniej wielkości suma) potrafią podnieść adrenalinę do maksimum. Ryba, prześlizgująca się dosłownie kilkanaście centymetrów od nas, ciągnąca niekiedy nas wraz z kajakiem, jest po prostu nie do opisania. Łowienie z kajaka to zupełnie inna bajka i zupełnie inne emocje, niż w przypadku łowienia z łodzi czy pontonu. Nad rybą trzeba się bardziej napracować, aby jej hol skończył się sukcesem.
Najcudowniejsze dla mnie, z punktu widzenia nie tylko wędkarza, ale i miłośnika przyrody jest to, że kajakiem mogę wpływać w miejsca niezwykle trudno dostępne, zarośnięte, dzikie, bez płoszenia znajdujących się w nim ryb. Nie raz przyszło mi podziwiać przepiękne stada linów i leszczy, żerujące pośród grążeli, ogromne karpie wygrzewające się na płyciznach, czy szczupaki stojące na skraju trzciny. Ryby często nie płoszyły się wcale, a nawet gdy to robiły, działo się to dopiero w momencie gdy napłynąłem bezpośrednio nad nie.
Możliwość personalizacji
Poza tym, że kajak występuje w 6 ciekawych wersjach kolorystycznych camou (co daje nam możliwość wyboru preferowanego sposobu malowania), możemy montować na nim również wiele opcjonalnych akcesoriów. Bardzo ciekawie wygląda firmowy system do kotwiczenia, wymagający jednak nieco umiejętności w majsterkowaniu (przy jego instalacji musimy nawiercić burty kajaka). Swojego Lure 10 wyposażyłem jedynie we wspomniany już system UniBar + UniTrack oraz zainstalowałem na nim uchwyty do kamery GoPro. W Ameryce bardzo popularne jest z kolei instalowanie silników elektrycznych a nawet spalinowych z tyłu urządzenia, choć w mojej opinii mija się to z ideą łowienia z kajaka. W każdym razie, możliwość nawiercenia burty daje nam nieograniczone możliwości instalacji akcesoriów co być może, w nieodległej przyszłości, w pełni wykorzystam.

Cena i koszty
Kajak wędkarski, w porównaniu do łódki czy pontonu, wydaje się być nie lada wydatkiem. Mój (najmniejszy z dostępnych w ofercie) kosztuje około 4 tysięcy złotych. Do tego dochodzi koszt akcesoriów – wioseł, UniTracków, UniBara czy kotwicy. Konieczna jest również rejestracja środka pływającego i zakupu numerów do naklejenia podobnie, jak w przypadku łódki. Zamykamy się w około 5 tysiącach złotych.
Jakby jednak nie patrzeć, w polskich realiach kajak nie jest dedykowany każdemu. Nie ma on być substytutem pontonu, w którym jakiś dziadzio wypłynie połowić płotki. Kajak to coś dla ludzi młodych (a przynajmniej młodych duchem), dla których wędkarstwo jest największą pasją, a kontakt z przyrodą nieocenionym doświadczeniem. Osobiście, gdyby ktoś pytał mnie o zdanie powiedziałbym, że wydanie takich pieniędzy na sprzęt jednoosobowy jest szaleństwem. Ale nigdy przy tym nie zaprzeczę, że sam fakt uganiania się godzinami, a nawet dniami za jedną rybą, już sam w sobie jest cholernie szalony…
 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama