Mistrall Black Diamond Spin 2,70 8-24

/ 23 komentarzy / 9 zdjęć


Obiegowa opinia jest taka, że kij spinningowy by był dobry musi słono kosztować. Nie do końca się z tym zgadzam, ale opowieści o tym jak to ktoś znalazł rewelacyjny, dajmy na to, patyk jerkowy za 100zł traktuję jak bajki dla mał ych  dzieci. Sam często szukam sprzętu niedrogiego, który będzie mi komfortowo i długo służył , dlatego też wiem, że dziś nie ma już praktycznie złych wędek. Technologia pozwala na wyprodukowanie naprawdę porządnego sprzętu, który nie musi słono kosztować.  W tym roku padło na hasło niedrogi kij sandaczowy do łowienia z brzegu. Po długim wertowaniu katalogów a później regałów w sklepach wędkarskich mój wybór padł na wędkę Mistralla Black Diamond Spin 2,7m 8-24gr i jak do tej pory jestem z tego wyboru bardzo zadowolony.


Na początek garść danych katalogowych:

- Długość: 2,70m
- Ciężar rzutowy: 8-24g
- Waga: 170g (!!)
- Składy: 2
- Długość transportowa: 140cm


 Producent nie podaje konkretnych parametrów materiałów z jakich został wykonany kij, biorąc wędkę do ręki wiemy tylko tyle, że została wyprodukowana z wysoko przetworzonego włókna węglowego. Black Diamond Spin przy tej długości i mocy jest bardzo lekki i szybki. Uwagę zwraca też inteligentne rozmieszczenie przelotek i klasyczny, wysmakowany design. Wykonanie bez zastrzeżeń. Przelotki (klasy SIC) wklejone równo, bez nadlewek lakieru. Uwagę zwraca duża pierwsza przelotka dzięki czemu nie ma problemów w dalekimi rzutami. Uchwyt kołowrotka trzyma młynek pewnie i bezpiecznie, dodatkowo co warto zauważyć materiał użyty do jego wyrobu nie ziębi dłoni nawet w dość niskich temperaturach. Dolnik zakończony jest srebrną stopką. Słowem jakość wykonania sprawia, że mamy wrażenie iż jest to wędzisko z wyższej półki niż wskazywała by na to cena. Warto też zauważyć, że mielony, jasny korek, z którego wykonano dolnik jest naprawdę porządnej jakości nie kruszy się i łatwo czyści z zabrudzeń , o które przy łowieniu z brzegu nietrudno . Wiem, że wielu wędkarzy uważa to za ważny element kija więc mówiąc o wykonaniu wspomnę jeszcze o tym, że wędka ta nie posiada oczka do zaczepiania przynęty. Czas na omówienie  praktyczn ych  test ów  nad wodą.


Tak jak pisałem wyżej kij ten miał mi służyć do łowienia sandaczy i mówiąc wprost spełnił swoje zadanie w 100%. Zacznijmy od początku akcja wędki jest szybka, nie jest to tak popularny dziś x-fast, ale fast lekko przesunięty do przodu. Dolnik jest mocny i sztywny, szczytówka natomiast czuła co sprawia, że łowiąc tym wędziskiem chwilami odnosimy wrażenie obcowania z mocną wklejanką co oczywiście nie jest prawdą. Blank ugina się płynnie i proporcjonalnie. Początkowo pod obciążeniem pracuje około 1/ 4  kija lecz pod większ ym   ciężarem blank  ładnie siada w całkiem głęboką pół-parabolę co sprawia, że rybę holujemy bez obaw, czując dobrą amortyzację. Dolnik ugina się przy naprawdę dużych obciążeniach dając  w istocie potężny zapas mocy. Kij ten ma wszystkie cechy jakich oczekuję od rasowego patyka na sandacze. Po pierwsze jest lekki oddając setki rzutów ręce męczą się czasem niemiłosiernie. Po drugie jest szybki i sztywny podbicie 20gr koguta czy rippera na główce 15-20gr nie stanowi dla tej wędki problemu. Po trzecie ma mocny dolnik zestawiając kij z plecionką zacięcia są szybkie i pewne. Dodatkowo ciekawym zastosowaniem, w którym kij ten sprawdza się bardzo dobrze jest metoda dropshot w wersji cięższej poświęconej łowieniu szczupaków i sandaczy.


Mistrall Black Diamond Spin 2,7m / 8 24 gr najlepiej pracuje przy obciążeniach rzędu 10- 30 gr. Mniejsze ciężary nie sprawdzają się zbyt dobrze i czucie przynęt, których waga zamyka się w przedziale 7-9gr jest dość słabe. Co ciekawe kij mimo iż lekki zbudowany jest na mięsistym, grubościennym blanku czyli ma duży zapas mocy a sztywność blanku sprawia, że  podczas jesiennych łowów całkiem nieźle radził sobie z kogutami 17-24gr oraz gumami na główkach 15-20gr (należy pamiętać, że guma też swoje waży).

Black Diamond Spin kosztuje w granicach 189-219zł (ceny wygrzebane z sieci) co moim zdaniem czyni zeń naprawdę ciekawą propozycję dla łowców sandaczy i szczupaków. Mocny, czuły i lekki kij sprawdzi się nieźle w brzegowych łowach. Wędka ta to przykład na to, że same markowe komponenty nie tworzą super kija. Czasem wystarczy stworzyć patyk nie opisany tysiącem pięknie brzmiących słów a po prostu dobrze zaprojektowany i tak właśnie jest Black Diamond Spin.

Jeśli chodzi o wady tego kija to przyczepiłbym się jedynie do dość niedokładnie opisanego dopuszczalnego przedziału obciążeń realnie kij dobrze pracuje w zakresie 10-30gr oraz braku informacji o mocy linki dedykowanej do blanku, ale w kijach tańszych jest to niestety standard. Dla niektórych osób wadą będzie też brak zaczepu na przynętę o czym już pisałem wyżej, ale dla mnie  brak ten  jest bez większej różnicy.

Reasumując Black Diamond Spin to ciekawa propozycja dla łowców drapieżników, którzy chcą łowić komfortowo a przy okazji nie mają ochoty wydawać zbyt wiele. Sezon kończy się za parę dni, ale zima to doskonały czas na uzupełnienie braków w wyposażeniu. Jeśli szukacie dobrej jakości, niedrogiego kija na sandacze i szczupaki to Mistrall Black Diamond mogę Wam polecić z czystym sumieniem.


Połamania Kija!

 


4.4
Oceń
(28 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 2)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(5)
Cena:
(5)
Użytkowanie:
(5)

Średnia ocena:

5



Wedkuje.pl poleca

 

Mistrall Black Diamond Spin 2,70 8-24 - opinie i komentarze

spines21spines21
+7
Nie łowie na spinning,ale jak się zdecyduje to wiem jaka wędkę na początek kupić:) Dobry,ciekawy opis. (2015-12-28 17:41)
luxxxisluxxxis
+5
Ciekawie wygląda ,fajny mat i dobór kolorków,dobre na oko przelotki...I gdyby nie moja love do Dragona to kto wie...:) Tekst dobry,ale pisał przecież rutyniarz:) Dziwi mnie tylko że ktoś pojechał ci na gwiazdkach bo naprawdę nie ma za co.Jak dla mnie pięć. (2015-12-28 18:13)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
-7
///kij ten miał mi służyć do łowienia sandaczy i mówiąc wprost spełnił swoje zadanie w 100%/// To gdzie foto z tym rybami? Nie zostawiam oceny bo poprostu nie wiem co postawić... Możesz coś jeszcze napisać o tym mielonym korku? Bo 2 razy oglądałem foto i bym powiedział że jest to zwykły korek, a przynajmniej korkowa okleina. (2015-12-28 18:16)
w6i6e6w6i6e6
+1
Artur -napiszę Ci to po raz ostatni a pisałem już kilka razy. Opisując sprzęt daję zdjęcia sprzętu. Koniec i kropka. Jak nie rozumiesz to trudno. (2015-12-28 21:37)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
-3
Wiesu nie gniewaj się, ale jak mówisz że się spisała to pokaż to. No i te foty z jednego krótkiego wypadu nad akwen... I powiesz mi coś o tym mielonym korku? To mnie najbardziej zaciekawiło w twoim opisie kijaszka. (2015-12-28 23:33)
Tomas81Tomas81
+2
Wiesiu, Wiesiu walnąłeś byczek ;-) To nie jest mielony korek a niezły naturalny! Coś pomiędzy A a B klasowym. Bo na okleinę faktycznie nie wygląda. Przelotkami typu "sic" bym się nie przejmował gdyż to nie jest prawdziwy SIC, ten jest tylko jeden od Fuji. Za to ciekawe ramki przelotek, też rźnięte z Fuji ;-) A nazywają się KL. Ich zaleta to antysplątaniowość podczas rzutu. Choć taka ramka to jedynie rozwinięcie zbrojenia w "Y" w systemie NGC (bo przy tej długości wędki ma aż 10 przelotek więc podejrzanym jest ten system hehe), coś właśnie pośredniego między standardowymi "Ykami" a KR. I mimo że jeszcze nie KR to do niektórych blanków KL'e są lepsze, w tym wypadku może być tak samo. Sam stożek, przynajmniej po fotkach, też poprawnie dobrany. Ale to akurat można jedynie sprawdzić naocznie. I na koniec mała uwaga. W przypadku odległości rzutowej nie liczy się średnica przelotki startowej a tylko jej wysokość i odsunięcie od środka stopki młynka ;-) (2015-12-28 23:49)
w6i6e6w6i6e6
+2
Thomas - SIC czy Hardloy albo tytanowe to przecież tak naprawdę kwestia materiału użytego do produkcji więc dziś swoje Sici robi już każdy i nie ma w tym nic dziwnego. Moim zdaniem co do do przelotki startowej nie do końca się z Tobą zgodzę ważne są rzeczy o których mówisz, ale średnica ma znaczenie kluczowe. Co do podobieństw... hmm... tak to dziś jest że można zrobić dobry sprzęt z komponentami "podobnymi" do markowych często w tej samej fabryce a brak znanej metki zdejmuje z ceny ładnych parę dolarów. Co do rękojeści - potwierdzę u producenta jaki to korek bo być może rzeczywiście strzeliłem byka. Artur wybacz ale dyskusja z Tobą przypomina konwersację ze słupem, jak w tym przysłowiu więc wybacz, ale ją sobie daruję. (2015-12-29 07:37)
mariusz54mariusz54
+2
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Spininguję nim trzeci sezon. Świetny kijek pod bolenia!!! (2015-12-29 09:20)
Tomas81Tomas81
+1
Wiesiu "SIC" oznacza w tym przypadku tylko materiał z którego został zrobiony wkład, dokładniej jest to węglik krzemu. Zajebiście twardy materiał. Ale pisząc o prawdziwym SIC od Fuji mam na myśli głównie technologię szlifowania i polerowania go a to właśnie przekłada się na cenę i niesamowitą jego jakość. Twardość spieku nie gra dużej roli. Zresztą takie Alconite są lepiej wypolerowane niż te "sic" z popularnych wędek czyt. tanich. Przekłada się to wszystko na trwałość plećki. Poza tym piszesz że nie zgadzasz się z moim twierdzeniem że ważniejsza jest średnica niż wysokość przelotki. Wybacz ale grubo się mylisz. Zbroję wędki i mogę udowodnić Ci że dalej rzucę swoim patykiem, o niebo krótszym i z mniejszą przelotką ale o podobnej wysokości. Dla przykładu: ostatnio przezbrajałem swojego Vegtera 1,98m do 20g-tak go wyceniam bo opis 15g jest nieadekwatny, w mniejsze przelotki. Start od 20KL-H, koniec na mikrusich KT4,0. Odległości rzutowe nawet mnie zaskoczyły, pod lekki wiatr wychodziło zawsze ponad 60m ciężarkiem 12g-mierzone a nie "na oko". Dasz radę rzucić tyle nawet 20g ołowiem swoim patykiem? Bardzo wątpię. (2015-12-29 16:14)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
-3
Swego czasu też zbroiłem blanki. Dziś za dużo tego jest ba rynku by się w to bawić. I powiem że w 100% zgadzam się z Tomkiem, Najważniejsze jest by oś szpuli trafiała idealnie w środek przelotki. A na niskiej stopce tego się nie osiągnie, chyba że odsuniesz ją bardzo daleko od kołowrotka. Druga sprawa to żyłka która dzięki wyższym przelotkom nie obciera się o blank. To tego jakość porcelanek i dynamika kija, a dopiero potem technika rzutu. (2015-12-29 22:53)
czaro93czaro93
+2
Fajnie prezentuje się Twój kijek. Lubię kije w tych granicach c.w. bo obsłużą zarówno przynęty szczupakowe, sandaczowe i boleniowe co czyni je swojego rodzaju uniwersałami i nie trzeba targać kilku wędek nad wodę. (2015-12-30 08:34)
w6i6e6w6i6e6
+2
Artur - kije leszczynowe się nie liczą. Tomek - można o tym dyskutować tygodniami. Zacząłem teraz temat zbrojenia kija na bolenia więc mam z tym już ból glowy jak stąd do Zakopanego :-) (2015-12-30 09:12)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
-2
w leszczynie sam się wychowałeś, ja mówiłem o kijach z włókna szklanego. Można było super kijki wystrugać. I wtedy nikt nie mówił że są ciężkie itd. Nie bawię się z blankami węglowymi, bo są drogie i do tego z praca której już nie poprawisz (nie obrobisz blanku, bo uszkodzisz strukturę włókien), co grozi jego połamaniem się. Tak więc koledzy troszkę się na tym znam. (2015-12-30 09:41)
luxxxisluxxxis
+3
Wiesławie-apeluję do Ciebie,nie rób tego:) (2015-12-30 10:34)
ParabelParabel
+4
Konkretnie i rzetelnie. Pan Panie Arturze wstydu nie masz . (2015-12-31 15:59)
SithSith
+1
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Bardzo dobry, rzeczowy opis wędziska, u mnie *****. Artur, nie zgadzam się z Tobą, nie w kwestii budowy wędzisk, bo się na tym nie znam, ale w sprawie prezentowania wyników połowu opisywaną wędką. Nie zawsze "św. Jana" i ryby nie biorą na zawołanie, a te parametry wędziska, które opisał Wiesław można określić niekoniecznie podczas holowania ryby. Ja opisując Moderate 305 też nie miałem holu ryby, która dogłębnie przeegzaminowałaby wędzisko, ale wyholowanie potężnego, rozgałęzionego konara i sztachety ;-), dało wystarczający obraz możliwości kija. Wiesław, nie zgodzę się, że tańsze wędki nie są odpowiednio opisywane (brak informacji o mocy linki), mój nowy DRAGON Viper za 200PLN ma dokładnie takie same szczegółowe opisy, co trzykrotnie droższy Moderate, to zależy wyłącznie od producenta. (2015-12-31 17:21)
GoresGores
+2
Wędka to nie kołowrotek. Nigdy nie zwracam na zdjęcia ryb w takich opisach. I co mi to da? Na kijek do 19 gram można targnąć dużego zębola. Piątka za tekst 5***** (2016-01-09 13:08)
GoresGores
+2
do 9* (2016-01-09 13:08)
Adi777Adi777
+2
Dory opis. Można powiedzieć, że zastanawiam się nad tym kijem:) Jaki kołowrotek ma Pan w zestawie? (2016-01-20 21:06)
w6i6e6w6i6e6
+2
Mistrall Scot FD30 sprawdzał się w zestawie z tym kijkiem całkiem nieźle. Używałem też Daiwa Legalis 3500 i przyznam, że Daiwa lepiej wyważa kij. (2016-01-21 08:55)
kabankaban
+2
Odkurzenie wpisu ma służyć portalowemu sklepikowi ? (2017-12-22 18:57)
jacfarjacfar
0
mistralle omijam, opis ok, Arturo z mielonego korka wytwarza się kotlety mielone :D (2017-12-22 20:17)
SithSith
-1
Grzegorzu, Jacku, bardzo trafne spostrzeżenia, nic dodać nic ująć. (2017-12-23 06:26)

skomentuj ten artykuł